Reklama

Reklama

Legendy: Vlad III Tepes - Drakula

Większość ofiar Vlada zostało zabitych na palu. Stosował również metody takie jak gotowanie, ćwiartowanie, czy po prostu obcinanie głowy. Istnieje wiele opowieści, o różnym stopniu autentyczności, opisujących okrucieństwo Vlada w okresie jego panowania.

Reklama

Oto jedna z nich. Pewnego razu dwóch ambasadorów od Sułtana przybyło do Vlada z posłaniem. Kiedy wkroczyli do sali tronowej, poprosił ich o zdjęcie turbanów. Turcy odmówili, nie wiedząc jeszcze jak wielki błąd popełniają znieważając Vlada. Vlad nakazał natychmiast, aby strażnicy pojmali ich i stwierdził, że skoro są tak bardzo przywiązani do turbanów, to powinny im zostać przybite do głowy. Następnie z satysfakcją patrzył jak wielkimi gwoździami przybijano Turkom turbany do czaszki.

Vlad reagował bardzo gwałtownie na nieposłuszeństwo, jednak potrafił być również wspaniałomyślny. Pewnego razu przysłał do niego posłańca król Węgier. Nie było wiadomo, jakie wieści przywiózł, ale było oczywiste, że rozzłościły one Vlada. Władca zaprosił posłańca na wspólny obiad. Bezpośrednio przed posiłkiem zapytał go, czy wie dlaczego został zaproszony. Człowiek ten znał doskonale reputację Vlada, wiedział że był rozzłoszczony przywiezionymi wieściami i spostrzegł też dwóch żołnierzy z włóczniami stojących za Vladem. Posłaniec odpowiedział, że nie wie, ale wie że jest wielkim władcą i każda rzecz jaką poleci - nawet jego śmierć - się stanie. Vlad polecił oddalić się żołnierzom i rzekł, że nie odpowiedział najlepiej, więc powinien go nadziać na pal. Następnie obdarował posłańca licznymi podarkami i odesłał z powrotem na Węgry.

Przez większą część okresu panowania Vlada, Wołoszczyzna była wolna od bezpośrednich najazdów, jednak po wstąpieniu na tron nowego Sułtana Suilimana II Imperium Ottomańskie ponownie zwróciło swe zainteresowanie na te właśnie tereny.

Vlad był informowany przez swych szpiegów o wielkiej potędze nadciągającej armii tureckiej. Wiedział, że jego wojska nie mogą zwyciężyć w otwartej bitwie, podjął przygotowania do obrony w oblężeniu, a także bardzo ryzykowne próby wojny podjazdowej. Pewnej nocy poprowadził osobiście niewielki oddział zbrojny do tureckiego obozu z nadzieją pojmania i zabicia sułtana. Jeżeli udałoby się zabicie sułtana w tak zuchwały sposób, z pewnością wojska tureckie uległyby demoralizacji i łatwo można by je wyprzeć z własnego terytorium. Dzięki elementowi całkowitego zaskoczenia, doskonałej znajomości terenu, atak oddziału Vlada o północy prawie zakończył się sukcesem. Sułtan został ranny, chociaż nie była to rana ciężka, a Vlad na czele swoich wojsk uciekł bez strat.

Ten zuchwały atak jednak nie powstrzymał tureckiej armii. Vlad wrócił szczęśliwie do swego zamku w Targoviste i rozpoczął przygotowania do ucieczki. Jego żona nie wierząc, że ucieczka jest możliwa, popełniła samobójstwo skacząc w nurt rzeki. Od tej pory rzeka ta nosi nazwę Księżniczka.

Vlada dotknęła także inna tragedia. Podczas jego konnej ucieczki, sługa wiozący jego dziecko upuścił je w lesie. Ścigający ich Turcy byli zbyt blisko, aby uciekający mogli ryzykować powrotu i szukania zgubionego dziecka. W ciągu jednego dnia Vlad stracił swój dom i rodzinę.

Dowiedz się więcej na temat: książki | wojsko | ucieczki | Tron | turcy | legendy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje