Lekarze uspokajają

W krótkim czasie może doprowadzić do niewydolności narządów wewnętrznych, a w konsekwencji nawet do śmierci. Ryzyko zgonu dotyczy 30 proc. pacjentów z sepsą.

Reklama

Według prof. Gładysza, ważne jest, by chory, u którego podejrzewa się sepsę, jak najszybciej trafił do szpitala, gdzie zostanie zastosowana wobec niego odpowiednia terapia antybiotykowa. Dzięki niej można zatrzymać proces zapalny na poziomie pojedynczego skupiska zapalnego i nie dopuścić do rozwoju pełnoobjawowej sepsy.

Teraz odnotowują przypadki

Lekarze przypominają, że sepsa występuje na świecie od zawsze, a częstość jej występowania od lat znacząco się nie zmienia. Jednak od jakiegoś czasu przypadki sepsy są bardziej nagłaśniane, co ma związek z tym, że lekarze coraz częściej je zgłaszają.

Według Barbary Fundowicz - Towarek, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Radomiu, w Polsce rocznie sepsę stwierdza się u około 150 osób.

Dowiedz się więcej na temat: choroby | reakcja | bakterie | zakażenie | sepsa | lekarze

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje