Reklama

Reklama

Nieśmiałość bardzo utrudnia życie

Pomoc dziecku nieśmiałemu

Reklama

Wielu dzieciom udaje się przezwyciężyć nieśmiałość i stają się dorosłymi, pełnymi wiary w siebie i we własne możliwości, ludźmi. Pozostaje im tylko żal po straconych okazjach do przeżycia czegoś ciekawego i emocjonującego. Część z nich wyrasta jednak na niespokojnych i lękliwych nastolatków, którzy uciekają w świat zastępczych zainteresowań nie wymagających od nich kontaktów z innymi ludźmi takich jak udawanie kogoś innego w komunikacji internetowej, uciekanie w świat książkowej fantazji czy gier. Młodzież ta jest też bardziej podatna na - niekoniecznie pozytywne - wpływy rówieśników i łatwiej sięga po substancje psychoaktywne, które "pomagają" nabrać pewności siebie i stać się śmielszym.

W najgorszych przypadkach dziecięca nieśmiałość prowadzić może do nerwic i depresji. Dlatego tak ważne jest, aby zacząć pomagać dziecku jak najwcześniej.

Próby walki z nieśmiałością można podejmować poprzez pokierowanie maluchem tak, by z jednej strony stwarzać mu okazje do częstych kontaktów z innymi ludźmi, z drugiej zaś stwarzać sytuacje umożliwiające realne przeżywanie sukcesów, wypierając w ten sposób jego negatywną opinię o własnej osobie. Praca z dzieckiem powinna polegać na "dawkowaniu stresu", stopniowaniu trudności i wspólnej radości z ich pokonywania.
• Najlepiej sprawdza się tutaj technika "małych kroczków". Powinniśmy towarzyszyć maluchowi w stresowych sytuacjach i dawać czas na oswojenie z nimi. Jeśli wstydzi się przywitać z nowym kolegą, nie nalegajmy, może poda mu rączkę na pożegnanie i będzie to już pozytywne osiągnięcie. Drobne sukcesy są podstawą walki ze wstydliwością, gdyż pozwalają uwierzyć we własne możliwości i zwiększyć aktywność. Pokonywanie lęków i zahamowań podnosi samoocenę i daje nadzieję, tworząc punkt wyjścia do kolejnych osiągnięć.
• Sposób, w jaki oswajamy malucha ze stresującymi sytuacjami ma ogromny wpływ na jego zachowanie. Można więc spróbować przyzwyczajać dziecko do stresu w domowych warunkach zachęcając je do podejmowania ryzyka (oczywiście w granicach bezpieczeństwa). Namówmy na przykład malucha na skoki z kanapy w nasze ramiona. W czasie skoku doświadczać będzie przez chwilę uczucia lęku i niepewności, ale kiedy je złapiemy, napięcie minie. Takie inscenizowane sytuacje uczą przezwyciężania stresu.
• Żeby zmniejszać poziom lęku przed występowaniem w teatrzyku czy na akademiach szkolnych prowokujmy okazje do "występowania na scenie", ale w sytuacjach pozbawionych ryzyka: powiedzenie wierszyka dziadkom czy rodzicom.

Dowiedz się więcej na temat: problem | świat | maluch | lęk | emocje | umiejętności | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje