Orzeszki zamiast dymka

Dlaczego trudno przestać?

Reklama

Nikotyna oddziałuje na wszystkie narządy. Najbardziej na ośrodkowy układ nerwowy. Tutaj, za pośrednictwem neuroprzekaźników m. in. noradrenaliny i serotoniny, powoduje poprawę nastroju - pobudzenie (płytkie zaciąganie) albo uspokojenie (głębokie zaciąganie). Oprócz fizycznego uzależnienia i kwestii "towarzyskich", palacze nie mogą pozbyć się swojego ulubionego nawyku - trzymania papierosa w dłoni. Stąd bierze się słynne "palę, bo nie mam co zrobić z rękami". Jak więc najskuteczniej rzucić?

Raz kozie śmierć!

Specjaliści są bezlitośni - ich zdaniem najlepsze efekty można osiągnąć, odstawiając papierosy nagle, z dnia na dzień. Stopniowe ograniczanie kończy się zwykle powrotem do palenia nałogowego. Ważne też, aby oczyścić i wywietrzyć mieszkanie i samochód, tak, by zapach palonego tytoniu nie pozostał w firankach, dywanie czy tapicerce. A potem - nie ma lekko! Wyrzucamy wszystkie popielniczki, paczki i paczuszki, przyczajone w domowych szafkach i innych zakamarkach. A ręce? Można je zająć pestkami ze słonecznika, dyni, orzeszkami czy... ołówkiem albo długopisem, przekładanym między palcami w czasie rozmowy telefonicznej.

Naprawdę warto się pomęczyć, tym bardziej, że organizm potrafi oczyścić się z toksyn nawet po ponad dwudziestu latach palenia.

W 1988 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustanowiła jeszcze jedno "antypapierosowe" święto - Światowy Dzień bez Tytoniu, obchodzony 31 maja. Jeśli więc teraz, w listopadzie czujesz, że masz zbyt słabą wolę, aby całkowicie zerwać z nałogiem, popracuj nad sobą, poszukaj motywacji...Wiosną na pewno dasz radę!

Dowiedz się więcej na temat: święto

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje