Reklama

Reklama

Smutna przygoda szwedzkiego oświetleniowca

Podczas wywiadu przeprowadzanego w szwedzkiej telewizji "Z TV" wydarzyło się coś, co nie zdarza się często.

Z sufitu do studia zleciał oświetleniowiec. Ale, trzeba przyznać, zachował się profesjonalnie. Jak to Skandynaw. Zachował zimną krew i dystans. Nawet nie pisnął. W końcu jest oświetleniowcem, nie dźwiękowcem. Lecąc, musiał powtarzać sobie: bądź, jak worek z mąką. Bądź jak worek z mąką. Zresztą, zobaczcie sami.

Reklama

ZS

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje