Władza nad ciałem kobiety

Nieuzasadniona interwencja chirurgiczna może stać się normą, jeżeli jest zgodna z przyzwyczajeniami lekarzy. Jeżeli jest wynikiem woli pacjenta, jest godna potępienia

Każdy poród jest patologiczny i wymaga interwencji chirurgicznej - głosił w 1913 r. amerykański położnik Josepha DeLee, orędownik nacinania krocza. Jego zalecenia są w Polsce stosowane w 80 proc. porodów. Krytyka środowisk ginekologicznych nie sięga jednak tego problemu, jej ostrze wymierzone jest w cesarskie cięcia, wykonywane na życzenie rodzących kobiet.

Reklama

Przeciwko cesarskim cięciom na życzenie opowiedziało się Polskie Towarzystwo Ginekologiczne oraz minister Ewa Kopacz. Jesienią mają zostać opublikowane nowe standardy opieki okołoporodowej. Czy ministerstwo zdecyduje się wprowadzić restrykcyjne regulacje dotyczące cesarek? Na tę decyzję czekają tysiące kobiet .

W przeprowadzonej przez nas ankiecie ponad 70 proc. internautów opowiedziało się za prawem kobiety do wyboru rodzaju porodu. Ale "cesarki na życzenie", to nie tylko swoboda decyzji kobiety - to także swoboda decyzji lekarza. - Boję się, że lekarze nie będą chcieli przeprowadzać cesarek nawet wtedy, kiedy są ku temu wskazania, z obawy przed posądzeniem o błąd w sztuce - martwi się pani Edyta, która planuje kolejne dziecko. Czy taka opcja jest nieprawdopodobna?

"Pierwszą córeczkę urodziłam naturalnie po 28 godzinach straszliwej męki - opisuje swoją historię internautka o nicku elioli - bo pani doktor uparła się, że nie będzie cesarki. Gdy przyszedł ordynator i zadecydował o cc było już za późno, bo mała była za nisko. Efekt - 4 osoby na moim brzuchu wypychały mi dziecko, skutkiem tego mała miała wylew i sparaliżowaną lewą stronę. Tylko dzięki wspaniałej pani neurolog jest już prawie sprawna i wygrzebała się z tego".

Czy "modę na cesarki" zastąpi "poród naturalny za wszelką cenę"?

Moda na cesarkę

Jako przyczyny coraz większej liczby cesarskich cięć wymienia się przede wszystkim niefrasobliwość kobiet i chciwość lekarzy. Tymczasem trend ten jest również związany z rozwojem diagnostyki medycznej.

Dr Zofia Polska pisze: "Fakt, iż coraz doskonalsze metody monitorowania płodu w czasie ciąży i porodu, pozwala na wczesne wykrycie nawet najmniejszych nieprawidłowości wskazujących na to, iż z płodem lub matką dzieje się coś niedobrego". Nie bez wpływu jest także podwyższający się wiek kobiet rodzących. Według badań brytyjskich, życzenie rodzącej jest na piątym miejscu wśród listy przyczyn przeprowadzanych cesarek.

Dlaczego kobiety chcą cesarek?

Dlaczego tyle pań woli przejść operację, niż rodzić w sposób naturalny? Nie bez znaczenia jest możliwość dokładnego ustalenia terminu porodu. Również część lekarzy wskazuje na zalety cesarek, zaliczając do nich: większe bezpieczeństwo dla noworodka, mniejszą obawę o uszkodzenie dna miednicy matki. Niektóre kobiety pragną cesarskiego cięcia, z powodu błędnych wyobrażeń: "dzięki cesarce nie jestem wiadrem bez dna jak te kobiety, które rodziły naturalnie" pisze na jednym z forów "mama oktawki". Ale najczęstszą przyczyną, dla której panie nie chcą rodzić naturalnie, jest lęk przed porodem: związanym z nim bólem i możliwymi komplikacjami. Według psycholog Eleonory Bielawskiej - Batorowicz liczba kobiet bojących się porodu w ciągu ostatnich lat zwiększyła się trzykrotnie. - Nie bez wpływu jest sposób w jaki odbywają się porody. Kobiety obawiają się jego przemocowego charakteru - mówi Urszula Kubicka-Kraszyńska z Fundacji Rodzić po Ludzku.

Więcej na str. 2

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje