Najlepsze pomysły biorą się z… różnorodności!

Wiek, płeć, wykształcenie, orientacja seksualna, kolor skóry, poglądy polityczne, wyznanie czy status rodzinny to cechy, które mogą nas łączyć, albo różnić, co przekłada się na nasze możliwości i oczekiwania. W świecie biznesu, i nie tylko, nazywamy to różnorodnością. Eksperci wskazują różnorodność jako absolutny „must have” we współczesnym zarządzaniu. Liczące się firmy wykorzystują ją jako siłę napędową do rozwoju swojego biznesu i innowacji. Dla P&G to właśnie różnorodność pomaga lepiej zrozumieć niedostrzegane dotychczas potrzeby klientów.

Nowe pomysły często rodzą się w momencie zderzenia ze sobą odmiennych poglądów, w dyskusjach i wymianie różnych, często skrajnych punktów widzenia. Wpływ różnorodności na innowacje w firmach potwierdza wiele dostępnych badań. Badania firmy Deloitte pokazują, że firmy tworzone przez różnorodne zespoły są sześć razy bardziej innowacyjne, osiem razy częściej osiągają wyższe wyniki biznesowe oraz dwa razy częściej przekraczają założone cele finansowe niż firmy o mniejszej różnorodności talentów. Natomiast, według BCG, firmy, które stawiają na różnorodność płciową, uzyskują o 19 proc. większe dochody z innowacji. Także P&G, firma której produkty goszczą w większości naszych domów, między innymi różnorodności zawdzięcza innowacyjność i rynkowy sukces. Producent Pampers, Ariel, Head & Shoulders czy Fairy dąży do tego, aby jego pracownicy byli tak różnorodni, jak pięć miliardów konsumentów, którym służy na co dzień. Procter & Gamble to 95 tysięcy pracowników na całym świecie reprezentowanych przez 145 narodowości, a 42 tysiące to kobiety. W 17 centrach innowacji, w których pracuje 7 tys. ekspertów, 51% stanowią kobiety, co plasuje firmę w czołówce firm o najwyższym odsetku ekspertek w dziedzinie innowacji.

To oczywiście nie jest dziełem przypadku. O różnorodność w swoich zespołach P&G dba już na etapie rekrutacji. Koncern podejmuje na przykład wiele działań, by zadbać o równą reprezentację kobiet i mężczyzn. Jednym z nich jest program Future Female Leaders, skierowany do studentek kierunków ścisłych. Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na takie wydarzenie niż największa na świecie fabryka Gillette w Łodzi czy warszawskie centrum IT, w którym powstają najnowocześniejsze rozwiązania dla biznesu.

- Niedawno odbyła się trzecia edycja Future Female Leader IT, podczas której uczestniczki miały okazje poznać spektrum pełnych wyzwań programów dla biznesu i zdobyć nowe umiejętności jak cloud-computing czy sporządzanie analiz biznesowych opartych na nowych technologiach. Wydarzenie to także spotkania i sesje mentoringowe prowadzone przez menedżerki P&G, które dzielą się swoimi doświadczeniami pracy w koncernie i wskazówki, jak odnieść sukces w firmie i w branży - mówi Emilia Burzyńska, Dyrektor IT w Europie Centralnej. Ciekawe zadanie postawili przed przyszłymi managerkami organizatorzy Future Female Leader - Product Supply w łódzkiej fabryce Gillette. Uczestniczki miały okazję wspólnie z doświadczonymi inżynierami zaprojektować ekologiczne opakowania maszynek Gillette i Gillette-Venus oraz zaplanować ich produkcję.

Firma aktywnie wspiera utalentowane studentki kierunków ścisłych w wejściu na rynek pracy. Współpracuje z uczelniami, organizuje sesje mentoringowe i doradcze np. w partnerstwie z Fundacją Perspektywy - Jako absolwentka studiów technicznych wiem, że zaplanowanie kariery w tym obszarze jest dużym wyzwaniem. Jedną z barier jest brak wiary we własne siły, wzmocniony stereotypem, że kobiety w branżach takich jak np. technologiczna nie odnoszą sukcesów. Dlatego dziś chętnie angażuję się w projekty, które pokazują młodym dziewczynom, że jest dla nich miejsce w sektorach, które wcześniej były zdominowane przez mężczyzn - wyjaśnia Burzyńska. Pozytywny wpływ równości płci na rozwój biznesu potwierdzają również badania Mc Kinseya i raport "Diversity wins. How inclusion matters" z maja zeszłego roku, gdzie wykazano, iż firmy, zatrudniające na stanowiskach kierowniczych ponad 30 proc. kobiet mają większe szanse na osiągnięcie lepszych wyników.

Pełne wykorzystanie różnorodności jest możliwe dzięki budowanej przez lata kulturze firmy opartej na integracji różnorodnych środowisk w firmie - we wszystkich jej działach, na wszystkich poziomach.

Mają temu służyć powołane grupy pracownicze wspierające równość płci, dbające o integrację środowiska LGBTQ+ czy osoby z niepełnosprawnościami. Firma wychodzi też z założenia, że działania na rzecz świata równych szans zaczynają się w... domu. Blisko dwa lata temu koncern wprowadził więc innowacyjny program P&G Share the Care, w ramach którego ojciec - oprócz dwóch tygodni ustawowego urlopu rodzicielskiego - otrzymuje sześć dodatkowych tygodni urlopu płatnego. Dla firmy ważne jest to, by spędził ten czas z rodziną i aktywnie brał udział w pierwszych dniach życia swojego dziecka. Co ważne, program ten obejmuje nie tylko rodziców biologicznych, ale także adopcyjnych i zastępczych oraz rodziców tej samej płci. To tylko jedno z wielu działań, które pomagają pracownikom firmy w pełni tworzyć takie warunki, by najlepiej służyły ich rozwojowi i pomagały godzić życie zawodowe z rodzinnym.

Głos w dyskusji na temat świata równych szans zabierają także marki P&G. Always od kilku lat rozprawia się z różnymi aspektami uprzedzeń płciowych, a ostatnio zaangażowała się także w walkę z problemem ubóstwa menstruacyjnego. Pampers podkreśla ważną rolę ojców w codziennym życiu niemowląt, a Venus pokazuje kobietom, że piękna nie należy postrzegać wyłącznie przez pryzmat atrakcyjności fizycznej. Odpowiedzialne społecznie działania takich marek stanowią żywy przykład, że różnorodność i zrozumienie dla odmienności przynosi korzyści wszystkim: pracownikom i pracodawcom, ale przede wszystkim konsumentom.  Wszak konsumenci to także zbiór różnorodności. 

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje