Internet w ręku nauczyciela – jak pomóc uczniom, a przed czym ich przestrzec?

Cyfryzacja oraz powszechny dostęp do internetu dają możliwość uatrakcyjnienia procesu edukacji. Lektur nie trzeba wypożyczać w bibliotece, można je w kilka sekund ściągnąć na czytnik. Tradycyjne mapy, wiszące na stojaku, zastępują te wyświetlane na ekranie. W jaki sposób nauczyciel może wykorzystać internet w edukacji? Czy jest coś, przed czym trzeba przestrzec uczniów?

Zielona tablica do lamusa

Trudno wyobrazić sobie klasę bez tablicy. Zapomnijmy jednak o tej zielonej, przykurzonej kredą, czasem zbyt mokrej, żeby po niej pisać. Prawdziwą rewolucją jest tablica interaktywna, która coraz częściej stanowi standardowe wyposażenie klasy. Urządzenie jest ekranem połączonym z projektorem i komputerem. Pozwala nie tylko na zapisywanie notatek dla uczniów. Nudne powtórki materiału, kartkówki czy klasyczne zadania domowe mogą odejść w niepamięć. Za pomocą specjalnych aplikacji nauczyciel ma możliwość stworzenia prostego quizu i wyświetlenia go na tablicy interaktywnej. Uczniowie mogą go rozwiązywać za pomocą smartfonów, a nauczyciel ma od razu dostęp do wyników.

Połączenie z siecią stwarza także możliwość wyświetlenia map, filmów, nagrań i zdjęć. Uczniowie dostają podpowiedź, w jakich miejscach mogą szukać pomocy naukowych. Młodzi ludzie dużo łatwiej przyswajają informacje jeśli są one przekazywane w zróżnicowanej formie: nie tylko wykładu, ale też obrazów czy dźwięków , a wykorzystanie internetu to ciekawy sposób na pokazanie, że wiedzę można czerpać nie tylko z podręczników.

Książki w chmurze

Od wielu lat zarówno uczniowie, jak i zatroskani rodzice narzekają na ciężar plecaków szkolnych. Podręczniki, zeszyty, lektury, strój sportowy na zajęcia wychowania fizycznego... Dziecięce plecy mają ograniczoną możliwość podnoszenia kilogramów, a regularne dźwiganie tornistra może w fatalny sposób odbić się na stanie kręgosłupa. Technologia może pomóc ograniczyć ciężar noszony codziennie do szkoły. Zamiast tradycyjnych książek uczniowie mają możliwość skorzystania z ich elektronicznych wersji. E-podręcznik jest dostępny w wersji  na tablet lub smartfon. Podobnie można postąpić z lekturą czy dodatkowymi materiałami, które uczeń powinien doczytać.


Zwiedzanie bez wychodzenia z domu

Dzięki internetowi można zwiedzać wirtualnie nie tylko muzea. Coraz więcej miast, zakładów produkcyjnych czy firm pozwala na wycieczki za pomocą wirtualnej rzeczywistości. Dzięki połączeniu z siecią można nie tylko obejrzeć dowolne miejsce, ale także na żywo zadać pytanie przewodnikowi. Pod tym względem wycieczka prawie niczym nie różni się od tej, która odbywa się w tradycyjny sposób. Młodzi ludzie mają okazję zobaczyć w ten sposób wiele ciekawych miejsc, do których nie mieliby okazji dotrzeć na żywo ze względu na odległość czy koszty.

Dostęp do wiedzy a chaos informacyjny

Internet jest niemal nieograniczonym źródłem wiedzy, jednak dobry mentor powinien opowiadać nie tylko o zaletach korzystania z cyberprzestrzeni. Jego rolą jest także zwracanie uwagi na zagrożenia. Jednym z nich jest chaos informacyjny. W sieci można znaleźć wiele stron o wątpliwej wartości merytorycznej. Powszechny dostęp do internetu powoduje, że każdy może założyć swoją witrynę i publikować w niej treści bez żadnej weryfikacji. Istnieje także wiele internetowych encyklopedii redagowanych na bieżąco przez użytkowników. Każdy z nich ma więc możliwość wpisania tam tego, co uważa za słuszne, a administratorzy nie zawsze są w stanie wychwycić wszystkie zmiany i reagować na bieżąco.

Do nauczyciela należy nauczenie podopiecznych krytycznego podejścia do tego, co oglądają w sieci. To istotne, aby wyrabiać w młodych ludziach  nawyk sprawdzania informacji w kilku źródłach jednocześnie, zanim uznają ją za prawdziwą. To ważna umiejętność w dobie "fake newsów" - tłumaczy Marta Witkowska, ekspert NASK.

Czy internet jest groźny?

Jednak chaos informacyjny to nie jedyne zagrożenie związane z korzystaniem z sieci. Jakie jeszcze niebezpieczeństwa czyhają w cyberprzestrzeni? Młodzież jest narażona na treści pokazujące przemoc, pornografię. Dostęp do nich jest dużo prostszy niż kiedyś i odbywa się praktycznie bez rodzicielskiej kontroli. Internet może stać się też przestrzenią, w której dzieci nawiązują, nie zawsze dla nich bezpieczne, kontakty, a nawet mogą być narażone  na grooming (uwodzenie nieletnich).  Wzajemne dokuczanie sobie przez uczniów przeniosło się do rzeczywistości online. Przemoc rówieśnicza realizowana w sieci zyskała nazwę cyberbullyingu. Za pośrednictwem portali społecznościowych i komunikatorów dużo łatwiej rozprowadza się kompromitujące treści.

Możliwości wykorzystania zasobów będących w sieci i samego internetu są prawie nieograniczone. Nauczyciel powinien być dla uczniów przewodnikiem. - Zamiast blokować dostęp i straszyć, warto postawić na rzetelną edukację o tym jak należy zachowywać się w sieci i w jaki sposób korzystać mądrze z jej zasobów - mówi Marta Witkowska, ekspert NASK.

QUIZ: SSL, SPAM i krety. Znasz te pojęcia?

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje