Szkodliwe treści w internecie. Dlaczego należy chronić przed nimi dzieci?

Internet odmienił nasze życie nie do poznania i chyba nikt nie ma dziś co do tego wątpliwości. Za pośrednictwem sieci opłacamy rachunki, robimy zakupy, zamawiamy jedzenie, kupujemy bilety na koncerty i przejazdy koleją czy – już od jakiegoś czasu – załatwiamy sprawy urzędowe. Ale z internetem wiążą się także rozliczne niebezpieczeństwa, które mogą zagrozić nie tylko nam, ale również naszym dzieciom. W jaki sposób – i dlaczego – powinniśmy je przed nimi chronić?

Pornografia zbiera swoje żniwa?

W internecie znajdziemy wiele treści, które są nieodpowiednie zarówno dla najmłodszych, jak i dla nastolatków. Należą do nich m.in. pornografia, materiały obsceniczne, drastyczne bądź przedstawiające przemoc, publikacje ukazujące lub pochwalające agresję, nienawiść, rasizm, samookaleczenia, zachowania dewiacyjne czy niezgodne z prawem. To oczywiście tylko kilka przykładów zjawisk, z jakimi - według badania EU Kids Online 2018 przeprowadzonego przez zespół złożony m.in. z naukowców z Ośrodka Przetwarzania Informacji - Państwowego Instytutu Badawczego - dzieci i młodzież konfrontują się w cyberprzestrzeni najczęściej.

- Kontakt z materiałami przesyconymi przemocą czy nagością wpływa negatywnie na rozwój najmłodszych, wypaczając posiadany przez nie ogląd rzeczywistości oraz błędnie kształtując sposób, w jaki postrzegają ono relacje międzyludzkie. Dzieci, które z treściami o sugestywnym charakterze konfrontują się na co dzień, mogą być także narażone na wystąpienie rozmaitych fobii czy stanów lękowych - mówi Julia Piechna, ekspertka Akademii NASK.

Wydaje się, że większość polskich psychologów nie ma już dziś absolutnie żadnych wątpliwości, że kontakt z materiałami pornograficznymi i przedstawiającymi przykłady zachowań niewłaściwych, niezgodnych z zasadami społecznego współżycia, wpływa negatywnie na procesy socjalizacji i przebieg rozwoju emocjonalnego, osobowościowego oraz psychoseksualnego u dzieci i młodzieży, stając się nierzadko przyczyną poważnych uzależnień. Leszek Putyński, autor opracowania "Zagrożenia pornografią", przygotowanego we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz Ośrodkiem Rozwoju Edukacji, zwraca uwagę, że regularna konsumpcja treści pornograficznych może nawet prowadzić do seksoholizmu czy zachęcać do powielania (naśladowania) zachowań groźnych, niezgodnych z prawem.

Bazując na najnowszych badaniach naukowych, Putyński podkreśla ponadto, że wśród osób regularnie korzystających z treści pornograficznych dostrzega się nie tylko zmiany w zachowaniu, ale stwierdza się także występowanie zaburzeń czynności mózgu. Jako jedni z pierwszych dowiedli tego naukowcy z holenderskiego Uniwersytetu w Groningen. Zauważyli oni mianowicie, że podczas oglądania materiałów pornograficznych ludzki mózg staje się zdecydowanie mniej aktywny niż zwykle. Jak donoszą badacze z Max Planc Max Planck Institute for Human Development, częsty kontakt z twardą erotyką może także prowadzić do jego... "kurczenia" się. Zdaniem niemieckich uczonych, mózgi osób uzależnionych od treści o charakterze seksualnym mają mniejszą objętość i tworzą zauważalnie mniej połączeń nerwowych związanych z odczuwaniem przyjemności niż u osób, które podobnych materiałów na co dzień unikają. Oznaczałoby to, że pornografia przyczynia się nie tylko do występowania zaburzeń rozwojowych i behawioralnych, ale także zmian anatomicznych. Tym bardziej należy więc przed nią chronić dzieci i młodzież.

Pornografia to niejedyne zagrożenie

W internecie, o czym wiedzą zapewne wszyscy jego użytkownicy, znajdziemy jednak nie tylko pornografię, ale również materiały, które mogą w taki lub inny sposób zachęcać lub nawoływać do złamania prawa czy naruszenia powszechnie przyjętych norm obyczajności publicznej. Tak jest choćby w przypadku stron internetowych oraz forów dyskusyjnych prowadzonych i wykorzystywanych przez osoby propagujące poglądy skrajnie nacjonalistyczne, ksenofobiczne, rasistowskie, antysemickie itd. Stanowią one nierzadko platformę umożliwiającą popularyzację i rozprzestrzenianie tzw. "mowy nienawiści", która podlega penalizacji na mocy uregulowań zawartych w polskim prawie (a zwłaszcza: w kodeksie karnym i kodeksie cywilnym).

Nie mniejszym problemem są również cyberprzemoc, sexting (polegający na wysyłaniu nieprzyzwoitych, "pikantnych" wiadomości o charakterze lub podtekście seksualnym - nie zawsze za zgodą odbiorcy), stalking (obejmujący całokształt zachowań mających na celu osaczenie dotkniętej nimi ofiary) czy pedofilia we wszelkich jej przejawach i formach. Wszystkie te zjawiska stanowią poważne zagrożenie dla najmłodszych. Dzieci i młodzież mogą bowiem zarówno padać ich ofiarą, jak i na różne sposoby przyczyniać się do ich rozprzestrzeniania i rozpowszechniania. Nie muszą tego oczywiście robić świadomie, bo na przykład z powodu początkowo "niewinnego" w ich mniemaniu żartu w efekcie mogą stać się sprawcą cyberprzemocy. Zdarza się także, że młodzież jest zupełnie nieświadoma poważnych konsekwencji udostępniania, w ramach zemsty, znajomym intymnego zdjęcia swojej byłej dziewczyny czy chłopaka.

- Powinniśmy pamiętać, że z nowoczesnymi technologiami związane są zjawiska, często bardzo niebezpieczne, które na dzieci i młodzież mogą ściągnąć wiele bezpośrednich zagrożeń. Należą do nich m.in. phishing, oszustwo polegające na podszywaniu pod daną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia poufnych informacji, czy kradzież tożsamości, polegająca na użyciu danych innej osoby do popełnienia czynu zabronionego prawem. Niewiedzę i ufność najmłodszych użytkowników internetu przestępcy są w stanie wykorzystać na wiele innych sposobów - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - I to właśnie z tego powodu rodzice powinni wpajać swoim dzieciom zasady bezpiecznego korzystania z internetu - dodaje szef MC.

Podstawią  relacji rodzic-dziecko powinna być szczera rozmowa, zaufanie i zrozumienie - dziecko musi wiedzieć i czuć, że ma w swoim rodzicu oparcie i że może się do niego zwrócić z każdym problemem. Towarzyszmy dzieciom podczas ich aktywności online, wspólnie odkrywajmy zasoby sieci, pytajmy o ich zainteresowania. Dobrze też dmuchać na zimne i potencjalnych problemów unikać jeszcze wtedy, gdy jest to możliwe. Warto zatem na komputerze i urządzeniach przenośnych, z których korzystają dzieci, zainstalować oprogramowanie do kontroli rodzicielskiej, filtrujące treści nieodpowiednie i normujące czas spędzony przed ekranem. Więcej o zagrożeniach w sieci i o tym, jak sobie z nimi radzić,  dowiesz się na stronie kampanii "Nie zagub dziecka w sieci", realizowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji i NASK.

QUIZ: Jakim typem internauty jesteś?

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje