Reklama

Reklama

7 zasad idealnej diety po 1. roku życia

Maluch powinien także zjeść co dzień ok. 15 g wędliny (np. pół dużego plastra szynki czy mały plasterek polędwicy). W jego jadłospisie nie może zabraknąć również jaj (3-4 sztuki tygodniowo) i nabiału (dzienna porcja dla brzdąca to 2 szklanki mleka modyfikowanego plus 40 g twarożku lub mały kubek jogurtu naturalnego oraz plasterek żółtego sera). Do tego brzdąc powinien zjeść co dzień 1-2 kromki chleba (np. białego, razowego, sitkowego) lub bułki oraz łyżkę stołową makaronu i 4 łyżeczki ryżu lub kaszy (porcja odmierzona przed ugotowaniem).

Reklama

Wspomagaj trening gryzienia

Bez tej umiejętności menu szkraba będzie z konieczności ograniczone. Dlatego do jego zupek dodawaj ryż, kasze i małe kluseczki. Gotowane warzywa krój na coraz większe kawałki, nie rozgniataj ziemniaków dawaj do rączki plasterki jabłuszka czy gruszki. Na deser serwuj chrupki czy ciasteczka dla niemowląt. Wprowadź małe kanapeczki - na początek na miękkiej bułce.

Serwuj 5 razy dziennie

Małe dziecko powinno zjadać co dzień 5 posiłków, w tym trzy główne (śniadanie, obiad i kolację) oraz dwa uzupełniające (drugie śniadanie i podwieczorek). Najlepiej, by maluch jadał o stałych porach.

Dodające energii śniadanie w ciągu godziny od pobudki, obiad, który dostarcza największą porcję kalorii - w środku dnia i sycącą kolację - około godziny przed snem. Drugie śniadanie i podwieczorek to przekąski, które mają zaspokajać głód pomiędzy podstawowymi posiłkami.

Nie przesadzaj z porcjami

Zapotrzebowanie energetyczne malca pomiędzy 1. a 3. rokiem życia to 1000-1500 kcal. Wielkość posiłków dostosowuj jednak do jego apetytu. U smyka w tym wieku ma on prawo być zmienny. Jednego dnia malec pochłonie i zupę, i drugie danie, a kiedy indziej z trudem zje pulpecika. Przeczekaj (pod warunkiem, że dziecko nie ma niedowagi i dobrze się rozwija), a apetyt powinien się ustabilizować.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, poradź się pediatry. Póki co, nie zmuszaj malca do jedzenia i nie serwuj mu porcji ponad jego siły. Lepiej dać więcej mniejszych posiłków. Widok wielkiego talerza zupy czy góry jarzynek i kotleta sprawi, że brzdąc straci wiarę w siebie, zanim usiądzie do jedzenia.

Jedzcie razem

Jeśli jeszcze nie zaprosiłaś dziecka do wspólnego stołu, zrób to jak najszybciej. Dzięki temu maluch będzie mógł brać z was przykład: nauczyć się właściwego zachowania przy stole, a także posługiwania się sztućcami. Zyska też okazję do próbowania wielu kulinarnych nowości, a jak wiadomo wszystko lepiej smakuje w towarzystwie.

Marta Różańska

Dowiedz się więcej na temat: bigos | nowości | śniadanie | menu | jadłospis | maluch | dziecko | diety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje