Reklama

Reklama

Ciążowe tabu

Nie cierpisz swojego wielkiego brzucha? Zamiast kupować śpioszki, wolałabyś zapalić papierosa? Nie wstydź się - wiele kobiet ma podobne odczucia.

Ciąża jest jednym z bardziej radosnych okresów w życiu. Kobieta promienieje wówczas szczęściem, a jej instynkt macierzyński w pełni rozkwita...

Tak przynajmniej głoszą wszelkie poradniki, które miałaś w rękach. Tymczasem to, co przeżywasz, dalekie jest od opisywanego błogostanu.

Nie znosisz swojego zmieniającego się ciała, a myśl o zmienianiu pieluch przyprawia cię o mdłości. Masz wielką ochotę zapalić albo wypić drinka, chociaż wiesz, że w twoim stanie to absolutnie zakazane.

Twoje poczucie winy rośnie z dnia na dzień i zaczynasz się bać, że będziesz złą matką. Spokojnie - podobnych uczuć doświadcza wiele kobiet.

Reklama

Właśnie dlatego "Mam dziecko" postanowiło przerwać ciążową zmowę milczenia i przedstawić te emocje mam, o których mówić nie wypada, a które przecież istnieją.

I trzeba sobie z nimi jakoś poradzić - podpowiemy ci jak.

Nie potrafię cieszyć się z tego, że będę miała synka

Bardzo chciałam mieć córeczkę, ale lekarz podczas USG stwierdził, że na sto procent urodzę syna. Byłam tak rozczarowana, że rozpłakałam się w gabinecie. Nie chcę chłopca! Boję się, że nie będę umiała go pokochać.

Aga, 34 lata, 26. tydzień ciąży

Choć przeważająca większość kobiet na pytanie o preferowaną płeć dziecka odpowiada: "najważniejsze, by było zdrowe", wiele z nich tak naprawdę ma konkretne oczekiwania wobec płci potomka.

Psychologowie twierdzą, że silne pragnienie syna lub córki wynika z niezaspokojonej potrzeby matki, jest próbą zapełnienia pustki w jej życiu. Matka oczekuje, że dziecko odegra w jej życiu rolę, którą sama mu wyznaczyła.

Pomyśl, dlaczego marzysz o dziewczynce? Może brakuje ci ciepła i troski albo przyjaciółki na całe życie? Marzysz o towarzystwie na zakupach, bratniej duszy, siostrze? Postaraj się odpowiedzieć sobie szczerze na te pytania.

Podziel się swoimi uczuciami z przyszłym tatą, z przyjaciółkami. Znajdą tysiąc powodów, dla których posiadanie w domu małego mężczyzny jest czymś wyjątkowym. Pamiętaj też, że wychowanie córki wcale nie musi być łatwiejsze.

Dziewczynki potrafią być nieznośne, kapryśne i uparte. Niektóre nie lubią różowych falbanek, bawią się samochodami i klockami lego, lekceważąc lalki i wózki. A każda z nich zostaje w końcu księżniczką tatusia, zostawiając mamę na boku.

Jeśli masz wyrzuty sumienia, że nie ucieszyłaś się na wieść o płci dziecka, wiedz, że rozczarowanie i negatywne myśli nie mają wpływu na miłość, która pojawia się po narodzeniu maleństwa.

Nie jestem zachwycona macierzyństwem

Za 10 tygodni mam urodzić dziecko. Gdy mój partner pyta, czy cieszę się, że wkrótce będę zmieniać pieluchy, mam ochotę wyjść, trzaskając drzwiami.

Przerażają mnie kobiety, które mówią o dziecku per "dzidzia", nie znoszę rozmów o pierwszym ząbku czy kroczku.

Bardzo boję się naszego życia z niemowlęciem.

Karolina, 27 lat, 30. tydzień ciąży

Niechęć do zmiany pieluch czy słowa "dzidzia" to tak naprawdę przykrywka dla lęku przed tym, jak sprawdzisz się w roli rodzica i jak bardzo zmieni cię macierzyństwo.

Jak pokonać ten strach? Trzeba go oswoić. Zapytaj przyjaciółkę, mamę, siostrę, jak czuły się w czasie ciąży.

Na pewno opowiedzą o obawach związanych z czekającymi je zmianami, o swoim panicznym strachu przed pierwszym wzięciem dziecka na ręce, ale też o pewności siebie i miłości, jaka je ogarnęła, kiedy po raz pierwszy spojrzały w oczy swojego dziecka. Nie jesteś ze swoimi obawami sama.

Pamiętaj - najpierw rodzi się dziecko, dopiero potem matka. To, jaką będziesz, zależy wyłącznie od ciebie. Teraz pozwól sobie na ciążowe huśtawki nastrojów i nie zamartwiaj się na zapas.

Jeśli jednak twoje złe samopoczucie psychiczne nie jest chwilowe, trwa ponad dwa tygodnie, dodatkowo masz kłopoty ze snem albo miewasz napady złości, istnieje podejrzenie, że cierpisz na depresję ciążową.

Psychologowie szacują, że choruje na nią dwie trzecie kobiet w ciąży. W większości przypadków pozostaje nierozpoznana, ponieważ niewiele kobiet potrafi się przyznać do smutku i złego nastroju w ciąży. Uważają, że oczekując dziecka, nie wypada być nieszczęśliwą.

Wszelkie wątpliwości dotyczące twojego stanu psychicznego rozwieje psycholog lub psychiatra. Im szybciej odzyskasz równowagę psychiczną, tym lepiej dla twojego dziecka.

Twoja depresja działa także na maluszka.

Moje dziecko zupełnie nie było planowane

Chociaż wszyscy wokół gratulują mi, że zostanę mamą, ja wcale się z tego nie cieszę. Nawet przed partnerem udaję, że jestem szczęśliwa.

Martwię się, że moje dziecko wyczuje, że nie było przeze mnie chciane i oczekiwane.

Basia, 25 lat, 12. tydzień ciąży

To zrozumiałe, że czujesz się zaskoczona, masz mnóstwo wątpliwości i nie czujesz się szczęśliwa. Masz prawo do takich uczuć - zwłaszcza gdy maluch pojawia się w najmniej spodziewanym momencie, np. kiedy wreszcie znalazłaś pracę.

Na szczęście oczekiwanie na dziecko trwa dziewięć miesięcy - to dobry czas na zaakceptowanie nowej sytuacji i przygotowanie się do roli matki. Przestań się ciągle martwić, zacznij szukać plusów tej niespodzianki od losu.

"Wpadka" nie oznacza gorszego macierzyństwa. Kobiety, które zostały matkami z zaskoczenia, są równie dobre i kochające jak te, które do ciąży przygotowywały się przez wiele miesięcy.

Nie bój się także krytyki otoczenia: szacuje się, że 60-75 procent dzieci urodzonych w Polsce to maluchy nieplanowane.

Jest więc wielce prawdopodobne, że ten, kto wytyka ci wpadkę, sam także ma ją za sobą.

Zdarza mi się wypalić w tajemnicy papierosa

Wiem, że to nieodpowiedzialne, ale kiedy zostaję sama w domu, wypalam papierosa. Miałam nadzieję, że w czasie ciąży nie będę miała na to ochoty.

Ania, 29 lat, 24. tydzień ciąży

Dla niektórych ciężarnych rzucenie palenia jest wyjątkowo trudne - palą nadal, żyjąc w nieustannym poczuciu winy, że szkodzą maluchowi.

W rzuceniu nałogu może ci pomóc wizualizacja: zamknij oczy i wyobraź sobie, że kiedy zaciągasz się dymem, twój maluch robi dokładnie to samo.

Do jego organizmu dostaje się nikotyna oraz niemal 4 tysiące innych substancji chemicznych (w tym 40 rakotwórczych!)

Jeśli przed rzuceniem palenia nie powstrzymuje cię świadomość, że twoje dziecko może urodzić się słabe i chore, koniecznie zwróć się po pomoc do specjalisty. Zadzwoń do ogólnopolskiej telefonicznej poradni (0801 108 108).

Zrób to właśnie dziś - dla swojego maluszka. Jeśli będąc w ciąży, palisz (lub paliłaś) papierosy, koniecznie powiedz o tym ginekologowi.

To dla niego ważna informacja - nikotyna zwiększa bowiem ryzyko bowiem urodzenia dziecka z niedowagą i prawdopodobieństwo wystąpienia komplikacji przy porodzie.

Nienawidzę mojego grubego, ciążowego ciała

Nie podobam się sobie z takim zaokrąglonym brzuchem i pełnymi kształtami. Kiedy pomyślę, że to dopiero połowa ciąży, jestem przerażona.

Mam nienaturalnie wielkie piersi i ogromny brzuch. Kiedy czytam, że ciąża to rozkwit kobiecości, ogarnia mnie złość. Jaki rozkwit?! Czuję się jak wieloryb!

Iga, 27 lat, 20. tydzień ciąży

Nie jesteś gruba, tylko ciężarna, a to duża różnica. Powiększający się brzuszek to dobry znak - twój maluch zdrowo rośnie.

Kolejna dobra wiadomość jest taka, że ciążowa "nadwaga" jest krótkoterminowa - trwa tylko dziewięć miesięcy i zniknie po narodzinach dziecka lub w czasie karmienia piersią.

Pamiętaj, że chociaż nie masz kontroli nad tym, jak będzie zmieniało się twoje ciało i jak duży będzie twój brzuszek, ale to od ciebie zależy, kiedy włożysz jeansy sprzed ciąży.

Przez dziewięć miesięcy powinno przybyć ci - w zależności od twojej sylwetki przed poczęciem - 10-14 kg (tyle waży m.in. dziecko, wody płodowe i łożysko).

Dodatkowe kilogramy to wynik jedzenia za dwoje. Aby uniknąć nadmiernego tycia, jadaj częściej, ale mniejsze ilości, unikaj wysokokalorycznych przekąsek, jedz dużo warzyw i owoców. Dbaj o siebie!

Noś kobiece, ciążowe ubrania, nie zapominaj o makijażu, wizytach u fryzjera. Nie koncentruj się zbytnio na niedoskonałościach swojej figury, bo ominie cię radość bycia w ciąży.

Kompletnie nie mam ochoty na seks

Często słyszy się, że kobiety w ciąży stają się demonami seksu, a mnie łóżkowe szaleństwa zupełnie przestały interesować.

Z trudnością znoszę bliskość partnera, czuję że oddalamy się od siebie, a przecież oczekiwanie na dziecko powinno nas zbliżać.

Ola, 25 lat, 20. tydzień ciąży

Rzeczywiście, fizjologiczne zmiany zachodzące w organizmie ciężarnej powodują, że właśnie podczas w ciąży łatwiej o przyjemne doznania.

Skąd więc twoja niechęć do seksu? Według amerykańskich badań ponad połowa (54 procent) kobiet w pierwszym trymestrze skarży się na obniżone libido.

W pierwszym trymestrze możesz czuć niechęć do zbliżeń z powodu ciążowych dolegliwości i lęku przed poronieniem.

Ochotę na seks odbierają też poranne mdłości, zmęczenie i senność, bolesność piersi oraz szalejące hormony, które powodują huśtawki nastroju. Choć w drugim trymestrze znika obawa o dziecko, pojawia się brak akceptacji ciążowego ciała.

Kobiety wstydzą się rozstępów, ociężałości i wielkiego brzucha. Nie czują się zmysłowym obiektem pożądania, wydaje im się, że są dla swojego partnera mało atrakcyjne. Nie chcą, by je oglądał nago i dotykał.

Aż 59 procent kobiet w trzecim trymestrze potwierdza, że m.in. z tych powodów seks nie sprawia im przyjemności. Jeśli właśnie tak przeżywasz swoją seksualność w ciąży, nie obwiniaj się, ale koniecznie rozmawiaj z partnerem w swoich uczuciach.

Wyjaśnij mu, dlaczego nie masz ochoty na współżycie. Nie znając powodów twojego zachowania, przyszły tata może poczuć się odrzucony niekochany.

Jeżeli dowie się, że takie same problemy dotykają inne kobiety w ciąży, łatwiej będzie mu cię zrozumieć.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje