Reklama

Reklama

Przygotuj dziecko do pierwszego wyjazdu na kolonie

Zaangażuj dziecko w pakowanie bagażu

Pakowanie powinno rozpocząć się ok. tydzień przed wyjazdem. Dziecko musi uczestniczyć w przygotowaniach. Musi wiedzieć, co ma w bagażu i po co są te rzeczy.

Reklama

  • Wspólne zakupy. Przygotuj z dzieckiem listę rzeczy, które musi wziąć na wyjazd. Pozwól, by samo się zastanowiło, co będzie mu potrzebne. Możesz pomagać, zadając pytania typu: "w co się ubierzesz, jak będzie padało?", "co zabierzesz na plażę?" itp. Gdy w domu brakuje jakichś rzeczy, na zakupy koniecznie wybierzecie się razem. To pomoże utrwalić w pamięci dziecka, co zabiera i w jakiej sytuacji z tego skorzysta.
  • Pakowanie. Z twoją pomocą niech smyk sam układa rzeczy w torbie, plecaku. Przed powrotem do domu sam będzie musiał się spakować. Dobrze, by dziecko wzięło ze sobą ubrania, które zna, lubi. Trzeba też liczyć się z tym, że może je zniszczyć, zgubić. Spakujcie coś, co będzie namiastką domu, np. przytulankę czy poduszeczkę "jasiek". Pakowanie to okazja, by dać dziecku cenne wskazówki. Powiedz, jak i w czym ma przechowywać brudną bieliznę, gdzie trzymać legitymację szkolną, itp.

Przygotuj drobne kieszonkowe

Wszystkie wycieczki, bilety wstępu do zabytków czy miejsc atrakcji są przewidziane w ramach opłaty za kolonie. Dziecko ma też zabezpieczone podstawowe potrzeby, jak posiłki. Ale na pewno smyk będzie chciał kupić jakieś pamiątki, coś słodkiego czy wysłać kartkę z pozdrowieniami do bliskich. Dlatego musisz przygotować go na takie wydatki.

  • Ustal limit kieszonkowego. Niektórzy organizatorzy sugerują kwotę kieszonkowego. Dobrze wziąć pod uwagę te sugestie i nie przesadzać z sumą. Wyznacz dziecku dzienny limit wydatków. W zależności od miejsca i przewidzianych atrakcji, może być to np. po 5-10 zł na dzień. Kilkulatki nie radzą sobie z planowaniem wydatków. Stąd najlepiej dziecku wręczyć do ręki część kwoty, zaś pozostałą sumę przekazać w kopercie wychowawcy z prośbą, by stopniowo "dofinansowywał" pociechę. Daj pieniądze w niskich nominałach! Możesz dosłać dziecku określoną kwotę na adres ośrodka i jego nazwisko.
  • Porozmawiaj o gotówce. Uprzedź dziecko, że musi gospodarować rozsądnie pieniędzmi, by starczyły na cały wyjazd. Nie przeznaczać za dużo na słodycze. Musi wiedzieć, że przyjemności kosztują i trzeba je sobie dawkować. Upomnij, że nie można zostawiać pieniędzy na widoku, np. na szafce.

Ustalcie wspólne kontakty

Wyjazd, a szczególnie ten pierwszy, wiąże się z tęsknotą dziecka za domem. Ale także tęsknotą rodziców za dzieckiem. To naturalne. Łatwiej zniesiecie rozłąkę, pozostając ze sobą w kontakcie.

  • Telefon komórkowy. Rodzice mają wiele dylematów, czy dawać dziecku na wyjazd komórkę czy nie. Jeśli smyk nosi ją ze sobą na co dzień, to może zabrać i na kolonie. Jeżeli telefon jest na kartę, pamiętaj, by dziecko miało środki na koncie. Gdy na co dzień dziecko nie ma komórki, lepiej korzystać z telefonu w ośrodku. Umówcie się, co do częstości rozmów. Na początku może być to raz dziennie, potem co 2.-3. dzień. Na koloniach są wyznaczone pory w ciągu dnia na telefony. Nie dzwoń spontanicznie lub co parę godzin, by sprawdzić, czy wszystko w porządku. W końcu smyk na kolonii ma uczyć się samodzielności. A zbyt częste telefony to utrudniają.
  • Odwiedziny. Zwykle na pierwsze kolonie wysyłamy dziecko gdzieś blisko, żeby móc je odwiedzać lub gdy zajdzie potrzeba, zabrać do domu. Podobnie jak telefony, zbyt częste wizyty nie są wskazane. Zapisz dziecku adresy do bliskich, którym chciałoby wysłać kartkę z pozdrowieniami.

Zadbaj o zdrowie pociechy

Każdą informację o zdrowiu dziecka - czy choruje przewlekle, jest na coś uczulone, jakie bierze leki lub jakich brać nie może, ograniczenia zdrowotne wykluczające udział w niektórych zajęciach, czy nosi okulary itp. - musisz zapisać w karcie kolonijnej. Powinna się też znaleźć w niej informacja od pielęgniarki szkolnej o szczepieniach, np. kiedy dziecko było szczepione na tężec - ma znaczenie przy skaleczeniu.

  • Niezbędne drobiazgi. Do ręki nie dawaj dziecku żadnych tabletek na ból głowy ani innych lekarstw. Natomiast smyk powinien zabrać ze sobą plaster z opatrunkiem czy spray na komary, krem z filtrem przeciwsłonecznym, żel łagodzący po ukąszeniu owadów. Powiedz dziecku, kiedy oraz w jaki sposób należy używać tych preparatów.
  • Miniapteczka. Na koloniach będzie apteczka z najpotrzebniejszymi lekami. Ale "w razie czego" możesz przygotować kilka preparatów, które dziecko najlepiej toleruje, zwłaszcza gdy jest alergikiem, np. lek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy. Przyda się też probiotyk (w razie biegunki). Wszystkie lekarstwa, które dziecko przyjmuje na stałe, należy wręczyć wychowawcy z informacją zawierającą imię, nazwisko dziecka i instrukcję dawkowania.

Olga Kamińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje