Reklama

Reklama

20. tydzień ciąży

To już półmetek! Idealny moment na USG połówkowe, określane jako najważniejsze badanie, jakie wykonuje się podczas ciąży. Jeśli do tej pory nie udało się określić płci dziecka, to jest duża szansa, że tym razem się powiedzie. Ale ważnych informacji będzie jeszcze więcej.

Co jest teraz ważne?

USG połówkowe można wykonać między 18. a 22. tygodniem ciąży, ale w tym przypadku, o ile lekarz nie zaleci inaczej, pospiech nie jest wskazany. Optymalny czas na przeprowadzenie tego badania to zatem 20 i 21 tydzień aż do końca, tj. 21 tydzień + 6 dni. Przed 20. tygodniem bowiem dziecko ma jeszcze stosunkowo niewielkie wymiary ciała (waży mniej niż 230 g), natomiast pod koniec 21. tygodnia tę wagę nawet podwaja. Im większe dziecko, tym lepiej widać jego struktury anatomiczne, można dokładniej określić, czy narządy rozwijają się prawidłowo.

Reklama

Badanie trwa ok. 30-40 minut i ma na celu ocenę rozwoju dziecka, równocześnie obecność ewentualnych wad genetycznych zostanie wykluczona lub potwierdzona. Oprócz tego umożliwi kilka pomiarów, m.in. CRL - odległość ciemieniowo-siedzeniowa, czyli "wzrost" płodu od szczytu głowy do kości ogonowej, FL - długość kości udowej, BPD - wymiar dwuciemieniowy główki, AC - obwód brzucha, TC - obwód klatki piersiowej. Zbadana zostanie czynność malutkiego serca, położenie płodu, łożyska, stan pępowiny. Lekarz sprawdzi, w jakiej kondycji jest szyjka macicy pacjentki, czy nie zaczęła się skracać, co groziłoby przedwczesnym porodem i oceni objętość wód płodowych.

Przy okazji można będzie poznać płeć potomka, o ile dziecko ułoży się w odpowiedni sposób i pozwoli na "podglądanie". Zwykle USG wykonywane jest w tradycyjnej technice 2D, ale można zdecydować się dodatkowo na zapis w 3D lub w 4D, o ile wybrany gabinet dysponuje takimi aparatami. Koszt tych niestandardowych usług to ok. 250-300 zł. Badanie w trójwymiarze czy nawet film uwzględniający ruch to przede wszystkim pamiątki dla rodziców, nie mają większego znaczenia diagnostycznego; wszystkie potrzebne informacje lekarz wyczytuje z zapisu w dwóch wymiarach.

Kobieta prowadząca ciążę w państwowym gabinecie ma prawo do czterech bezpłatnych badań USG (w formie obrazowania 2D), w tym oczywiście badanie połówkowe. Za możliwość obejrzenia dziecka w 3D i 4D będzie trzeba zapłacić.

USG połówkowe nie wymaga od przyszłej mamy specjalnych przygotowań, choć może zostać poproszona o pojawienie się w gabinecie z pełnym pęcherzem. Jej brzuch zostanie pokryty warstwą żelu, który ułatwi prowadzenie głowicy ultrasonografu. Żel jest obojętny dla skóry i łatwo go zmyć, dla własnego komfortu warto przygotować ręcznik papierowy i założyć luźne ubrania, by uniknąć dyskomfortu związanego z klejącym się do ciała materiałem. Prawdopodobnie światło w gabinecie zostanie przygaszone, aby obraz ukazujący się na monitorze był wyraźniejszy.

Do rozwiązania zostało:

20 tygodni. Należy jednak pamiętać, że termin porodu wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego jest terminem przewidywanym. Tylko 3-5 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym dniu.

Co się dzieje z kobiecym ciałem?

Krągłości związane z odmiennym stanem są już widoczne, choć odpowiedni strój może jeszcze zamaskować brzuch. W II trymestrze kobieta może przybierać na wadze ok. pół kilograma lub nawet niecały kilogram tygodniowo, w kolejnych miesiącach tempo to spadnie. Serce wykonuje ogromną pracę - bijąc "dla dwojga" przepompowuje nawet siedem litrów krwi na minutę. Najwięcej tego życiodajnego płynu ustrojowego trafia do macicy, by zaopatrywać łożysko. Skutkiem ubocznym zwiększonego przepływu krwi w organizmie będzie zwiększona podatność na powstawanie żylaków czy hemoroidów. Ewentualne dolegliwości odczuwane w tym czasie wiążą się z zintensyfikowaną pracą układu naczyniowego oraz, w konsekwencji, rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi. Stąd tak częste bole głowy, omdlenia, odczucia gorąca, a nawet problemy skórne (pajączki, widoczne zwłaszcza u osób o jasnej karnacji).

Ciśnienie, jeśli dotąd było niskie, może nieznacznie podskoczyć, ale zmiana będzie bardziej zauważalna w okolicach 30 tygodnia. Jedną z możliwych komplikacji jest zaś nadciśnienie tętnicze indukowana ciążą.

Niektóre kobiety mają wrażenie, że chwilami "nogi nie chcą ich nieść" - więzadła stawowe rozluźnił nieco hormon zwany relaksyną. Wszystko po to, by miednica przygotowała do porodu. Skutek uboczny to mniej pewny chód, uczucie nóg "jak z gumy" i wrażenie mniejszej koordynacji ruchowej.

Kondycja psychiczna pań na półmetku ciąży bywa różna - niektóre przeżywają najpiękniejszy czas w swoim życiu, rozkoszując się tzw. miodowymi tygodniami, inne czują, jakby w ciąży były od zawsze i nie pamiętają, jak to jest czuć się "normalnie", ponieważ nękane są różnymi mniej lub bardziej uciążliwymi ciążowymi przypadłościami. O ile wyniki badań są w normie, a lekarz nie widzi powodów do obaw, najprawdopodobniej wszystko jest w porządku.

Jak rozwija się dziecko?

Płód mierzony od pośladków do czubka głowy ma już około 16-18 cm wzrostu i waży mniej więcej 280 g. Dziewczynki mają już macicę, kanał pochwowy, jajniki, a w nich aż siedem milionów niedojrzałych komórek jajowych. Za kilka miesięcy, w momencie porodu zasoby te będą już mocno uszczuplone - pozostaną wówczas "tylko" dwa miliony komórek. U malców obojga płci obecne są gruczoły sutkowe, a brodawki sutkowe stają się widoczne.

Dziecko połyka i smakuje wody płodowe, ale nie należy się obawiać o ubytki - łożysko produkuje płyn owodniowy przez cały czas. W tym czasie worek owodniowy wypełnia ok. 320 ml płynu, ale niebawem jego ilość się zwiększy. Samo łożysko też się powiększa (choć płód właśnie je "prześcignął" i waży więcej niż ono) i teraz, w połowie II trymestru osiąga stadium pełnego rozwoju. Pod koniec ciąży zacznie się nawet starzeć, ale póki co jest w szczytowej formie.

Wiązki nerwowe znajdujące się w rdzeniu kręgowym zaczynają pokrywać się warstwą ochronną, zabezpieczającą te ważne, a zarazem delikatne struktury przed ewentualnymi urazami mechanicznymi.

Następuje dynamiczny rozwój układu oddechowego, trawiennego, nerwowego i odpornościowego - wszystkie one doskonalą swe funkcje, by dziecko mogło funkcjonować poza ciałem matki, gdy już przyjdzie na to czas. Teraz korzysta z dużej ilości miejsca w macicy, pozwalającej na nieskrępowane akrobacje - obroty, kopnięcia, "ciosy", skręty i fikołki są coraz bardziej skoordynowane i celowe. Prawdopodobnie ta aktywność sprawia maluchowi dużą przyjemność. Nie lubi za to głośnych, ostrych dźwięków i innych gwałtownych bodźców - potrafi nawet podskoczyć i pisnąć ze strachu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje