Reklama

Reklama

27. tydzień ciąży

II trymestr ciąży dobiega końca. Wiele kobiet doświadcza w tym czasie tzw. syndromu wicia gniazda – czują się „bardzo w ciąży”, a choć brzuch powoli zaczyna przeszkadzać w codziennej aktywności, kompletują wyprawkę, szykują pokoik lub kącik, by móc już za trzy miesiące powitać nowego członka rodziny.

Co jest teraz ważne?

Minione miesiące prawdopodobnie były dość łaskawe, w nadchodzącym czasie należy jednak zwolnić tempo, organizm zresztą sam się o to upomni. Mogą powrócić niektóre dolegliwości kojarzone z pierwszym trymestrem, przede wszystkim ospałość, uczucie chronicznego zmęczenia i spadek energii. Nie warto z tym walczyć. Zupełnie normalnym zjawiskiem w tym czasie jest spadek libido - ociężałość i zmieniona sylwetka wpływają zarówno na samopoczucie jak i samoocenę kobiety. Czasem dochodzi do tego lęk o dziecko. Nie oznacza to, że należy rezygnować z seksu - jeśli ciąża rozwija się prawidłowo, a lekarz nie widzi przeciwwskazań, można cieszyć się bliskością prawie do samego rozwiązania.

Do rozwiązania zostało:

Reklama

13 tygodni. Należy jednak pamiętać, że termin porodu wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego jest terminem przewidywanym. Tylko 3-5 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym dniu.

Co się dzieje z kobiecym ciałem?

Dno macicy znajduje się ok. 4 cm nad pępkiem, ładnie zaokrąglony brzuch jest mniej więcej wielkości piłki do siatkówki. Środek ciężkości ciała przesuwa się średnio o 2 cm w przód i powiększa się fizjologiczna lordoza lędźwiowa, co oznacza, że sylwetka ciężarnej staje się bardziej wygięta. Waga łazienkowa pokazuje przyrost około ośmiu kilogramów (w porównaniu z pomiarem sprzed ciąży), ciężar brzucha zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, a niebawem zawiązanie sznurowadeł czy pomalowanie paznokci u stóp stanie się wyzwaniem.

Na tym etapie coraz częściej dochodzi do wycieków siary z piersi (ale uwaga, nie dzieje się tak u wszystkich ciężarnych), można niekiedy znaleźć jej ślady na bieliźnie, dlatego w niektórych sytuacjach konieczne staje się używanie wkładek laktacyjnych.

Jak rozwija się dziecko?

Płód mierzy ok. 34-37 cm i może ważyć nawet nieco ponad kilogram. Będzie szybko przybierać na wadze i zaokrąglać się - nabierając obłych kształtów coraz bardziej przypomina noworodka. Pod skórą ma już zmagazynowane pewne zapasy tłuszczu.

Intensywnie rozwija się mózg - w szybkim tempie powiększa swoje rozmiary i staje się coraz bardziej pofałdowany. Aby wspierać ten rozwój warto dużo mówić do dziecka, czytać mu na głos, włączać muzykę (niekoniecznie klasyczną), a także odpowiadać delikatnym dotykiem na kopniaki, zachęcając malucha do aktywności. Wszystkie te działania stanowią stymulację intelektualną, pierwszą "komunikację", a mózg chłonie nowe informacje i zapamiętuje nie tylko bodźce, ale i ich sekwencje. W efekcie w mózgu nieustannie tworzą się nowe połączenia między komórkami nerwowymi.

W tej chwili malec ma więcej kubków smakowych niż będzie mieć kiedykolwiek później - ich liczba będzie się sukcesywnie zmniejszać. Za to teraz, dzięki niezwykłej wrażliwości podniebienia wyczuwa nawet takie subtelności jak zmiany smaku wód płodowych, a ten zmienia się w zależności o tego, co znalazło się w diecie matki. Szczególnie gwałtowne reakcje można zaobserwować w odpowiedzi na potrawy pikantne. Dziecko może wtedy intensywniej kopać lub mieć kolejna napady czkawki. Oznacza to, że ostre potrawy nie są najlepszym wyborem dla kobiet w ciąży.

Oczy już się otworzyły, ich tęczówki mają najprawdopodobniej niebieski kolor (po narodzinach, z czasem może się to zmienić), a do malca zacznie napływać więcej bodźców świetlnych, w większym niż do tej pory natężeniu. Wcześniej, mimo zamkniętych powiek, też do niego napływały. Naukowcy sądzą, że pod koniec ciąży dziecko zaczyna dostrzegać kształty (pępowiny, swoich części ciała lub ciała współbliźniaka). Tymczasem wykształciła się siatkówka oka, a gałki oczne zaczęły się poruszać.

Coraz bogatsza staje się jego mimika - malec wykonuje już grymasy przypominające uśmiechy. Pije nawet ok. pół litra płynu owodniowego dziennie.

Meszek płodowy (lanugo) powoli zanika, ale gdyby dziecko teraz przyszło na świat jego ciało byłoby pokryte tymi włoskami. Choć płuca cały czas dojrzewają i przygotowują się do pracy (wymiany dwutlenku węgla na tlen), malec urodzony tak wcześnie wymagałby specjalistycznej pomocy przy oddychaniu.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje