Reklama

Reklama

33. tydzień ciąży

Ósmy miesiąc to najwyższy czas na przygotowanie wyprawki, torby do szpitala i skompletowanie całej potrzebnej dokumentacji z planem porodu włącznie. Odkładanie zakupów na ostatnią chwilę nie jest dobrym pomysłem z uwagi na możliwość wcześniejszego porodu. Nawet jeśli tak się nie zdarzy, to warto pamiętać, że chodzenie po sklepach tuż przed rozwiązaniem jest bardzo męczące.

Co jest teraz ważne?

To dobry moment na przeprowadzenie ostatnich rutynowych badań: ogólnego, położniczego, piersi i, ewentualnie cytologii, o ile nie została wykonana wcześniej. Teoretycznie na wszystkie te testy będzie czas aż do 37. tygodnia, ale nie można przewidzieć, kiedy tak naprawdę nastąpi rozwiązanie, dlatego lepiej z tym nie zwlekać.

Reklama

Lekarz powinien zaproponować wykonanie badań dróg moczowych i rodnych celem wykrycia infekcji potencjalnie zagrażających nienarodzonemu dziecku. Obecność bakterii może też grozić zakażeniem noworodka podczas porodu siłami natury, dlatego warto poruszyć ten temat podczas rozmowy z ginekologiem.

To też ostatni moment, by zdecydować się na badanie USG w technologii 3D (zwykle odbywa się to pomiędzy 29. a 33. tygodniem ciąży).

Do rozwiązania zostało:

 Siedem tygodni. Należy jednak pamiętać, że termin porodu wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego jest terminem przewidywanym. Tylko 3-5 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym dniu.

Co się dzieje z kobiecym ciałem?

Główne problemy ósmego miesiąca ciąży to ociężałość, zmęczenie i częste kłopoty trawienne. Nie ma żelaznej zasady - u niektórych kobiet im bliżej porodu, tym więcej nieprzyjemnych objawów, inne mają zupełnie przeciwne obserwacje. Okresy chronicznego zmęczenia bywają przetykane chwilami, podczas których przyszłe mamy mają wrażenie, że mogą przenosić przysłowiowe góry.

Ciężarne, zwłaszcza jeśli końcówka ich ciąży przypada na okres letni, często skarżą się na duszności, nadmierną potliwość czy obrzęki stóp, przez które trudno dopasować im jakiekolwiek obuwie. Opuchlizna może też obejmować łydki i ręce.

Inne objawy, które mogą pojawiać się w 33. tygodniu to m.in.:

- bolesność żeber (uciskanych przez macicę oraz otrzymujących cykliczne kopniaki i ciosy od nienarodzonego malca),

- bolesność kręgosłupa (zwłaszcza odcinka lędźwiowego),

- uwypuklenie pępka,

- zespół cieśni nadgarstka (drętwienie, mrowienie, odczucia dyskomfortu lub wręcz bóle w obrębie kciuka, palca wskazującego lub środkowego),

- skurcze nóg (nasilające się zwłaszcza nocą, często wybudzające ze snu),

- uczucie parcia na pęcherz (szczególnie dokuczliwe nocami i przerywające wypoczynek, trzeba jednak pamiętać, że przedłużające się nieopróżnianie pęcherze może skutkować bolesnym zapaleniem, co gorsza, w konsekwencji potencjalnie niebezpiecznym dla dziecka),

- zwiększona, biaława wydzielina z pochwy,

- powiększanie się piersi, możliwe wycieki siary,

- częstsze, coraz mocniejsze skurcze Braxtona-Hicksa,

- napinanie się brzucha,

- drażliwość, zmienne nastroje, płaczliwość, niepokojące sny.

Jak rozwija się dziecko?

Płód mierzy 42-47 cm i waży ok. 2000 g. Tkanka tłuszczowa stanowi w tej chwili 4-8 proc. masy jego ciała. Jego ruchy są coraz słabiej amortyzowane, i tym samy boleśniej odczuwane przez przyszłą mamę - wód płodowych nie będzie już przybywać, a dziecko będzie jeszcze rosnąć w szybkim tempie. Większość czasu spędza teraz w pozycji embrionalnej, co oznacza, że powoli zaczyna przygotowywać się do porodu. Ważąc dwa kilogramy wygląda już jak malutki noworodek, ale potrzebuje jeszcze kilku tygodni, by móc samodzielnie oddychać poza macicą i bez problemu przyjmować pokarm. Każdy kolejny tydzień, a nawet dzień spędzony w macicy lepiej przygotowuje malca do życia w świecie zewnętrznym.

Otrzymuje teraz przeciwciała, które docierają doń z organizmu matki i pomagają mu tworzyć własny układ immunologiczny. Po narodzinach dziecko będzie korzystać z tej naturalnej polisy, w budowaniu odporności pomoże mu też dobroczynna maź płodowa pokrywająca jego ciało (stąd konieczność odsunięcia w czasie pierwszej kąpieli noworodka) i kangurowanie - godziny spędzone z mamą (ewentualnie z tatą) w kontakcie "skóra do skóry", podczas którego organizm nowo narodzonego kolonizowany jest przez pożyteczne bakterie.

Maleńka wątroba zaczęła już magazynowanie żelaza. Pierwiastek ten odegra ważną rolę będąc składnikiem budulcowym czerwonych krwinek. Jego niedobór skutkuje anemią, na szczęście można zabezpieczyć dziecko przed tą chorobą jeszcze na sali porodowej, a nawet wcześniej - tworząc odpowiedni zapis w planie porodu. O co chodzi? Okazuje się, że zaciśnięcie pępowiny po narodzinach dziecka najlepiej opóźnić o kilka minut. Już dwie minuty zwłoki to dodatkowe kilkadziesiąt miligramów żelaza, które dostanie się do krwiobiegu noworodka. W dzisiejszych czasach coraz częściej praktykuje się opóźnione odpępnienie, ale warto upewnić się, jakie zwyczaje panują w danym szpitalu i zadbać o to, aby faktycznie zaczekano z tą czynnością.

Dziecko wytrwale trenuje "ruchy oddechowe", połykanie (dzięki temu, że smakują mu wody płodowe), a ponieważ potrafi już mrugać i reagować w odpowiedzi na bodźce świetlne - otwiera i zamyka oczy. W tym czasie umie nawet odwracać główkę na boki, zaczyna też niekiedy prostować ciało i kończyny.

W 33. tygodniu doskonali się też słuch dziecka - choć już od dawna słyszy dźwięki, jak głosy matki czy odgłosy dochodzące z jej organizmu (te związane z procesem trawienia czy bicie jej serca). Uwrażliwienie tego zmysłu związane jest z dynamicznym rozwojem struktur mózgowych odpowiadających za przetwarzanie wrażeń słuchowych.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje