Reklama

Reklama

36. tydzień ciąży

Zaczyna się dziewiąty miesiąc ciąży. Wiele kobiet przyznaje, że jawi im się on jako dwa razy dłuższy od pozostałych! Warto uzbroić się w cierpliwość i czekać, mimo trudów cieszyć się każdym dniem – każdy kolejny pozytywnie wpływa na rozwój dziecka. Noworodki urodzone w 36. tygodniu jako tzw. późne wcześniaki mają podobne szanse na przeżycie, jak ich donoszeni koledzy.

Co jest teraz ważne?

Należy przygotować się na to, że w dziewiątym miesiącu wizyt lekarskich będzie więcej niż do tej pory. Być może trzeba będzie odwiedzać lekarza nawet raz w tygodniu lub, w razie konieczności, nawet częściej. Przypuszczalnie ciężarną czeka ważenie, mierzenie ciśnienia krwi, badanie moczu, badanie szyjki macicy (sprawdzenie, czy zaczęła się już skracać, jest to możliwe, podobnie jak niewielkie rozwarcie), oględziny ewentualnych zmian skórnych, żylaków, a także obrzęków - celem sprawdzenia, czy nie ma zagrożenia stanem przedrzucawkowym. Lekarz określi też wysokość dna macicy, oszacuje wielkość płodu i oceni jego położenie - jeśli okaże się ono inne niż główkowe, najprawdopodobniej pacjentkę, zwłaszcza pierworódkę, czeka cesarskie cięcie. Podobne będzie w przypadku łożyska przodującego, niewspółmierności porodowej lub szczególnie dużej masy dziecka. Trzeba zaznaczyć, że 35.-36. tydzień ciąży to w zasadzie ostatni moment, w którym dziecko może jeszcze zmienić pozycję ustawić się tak, by częścią przodującą była główka.

Reklama

Szczególną wagę ma nieco zaniedbywane badanie pod kątem obecności paciorkowca z grupy B (czyli GBS) - lekarze nie zawsze sugerują jego przeprowadzenie, dlatego należy się koniecznie o nie upomnieć. Obecność paciorkowca nie zagraża matce, ale podczas porodu drogami natury bakterie mogą wniknąć do ustroju dziecka. Nie musi się tak stać, ale ewentualne zakażenie może skutkować u dziecka takimi potencjalnie śmiertelnymi schorzeniami jak zapalenie płuc, posocznica (sepsa) czy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, stąd konieczność zadbania o wykonanie prostego badania (polega ono na pobraniu wymazu z pochwy) w okolicach 36. tygodnia ciąży.

Z uwagi na mnogość konsultacji lekarskich, aby moc zaoszczędzić trochę czasu i uniknąć męczącego oczekiwania w kolejce (wizyty innych pacjentek mogą się przedłużać), warto umawiać się z wyprzedzeniem na najwcześniejszą wizytę w danym dniu.

Do rozwiązania zostały:

 4 tygodnie. Należy jednak pamiętać, że termin porodu wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego jest terminem przewidywanym. Tylko 3-5 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym dniu.

Co się dzieje z kobiecym ciałem?

Ciało przyszłej mamy nieustannie wykonuje ogromną pracę, przygotowując się do porodu. U pierworódek zazwyczaj na tym etapie zaczyna się proces obniżania się brzucha. U większości kobiet skurcze przepowiadające nasilają się i pojawiają się coraz częściej, niekiedy stają się nawet bolesne. W odróżnieniu od skurczów porodowych są nieregularne i ustają przy zmianie pozycji lub po wzięciu prysznica.

Wydzielina z pochwy może nieco zgęstnieć, czasami jest nieznacznie podbarwiona krwią lub lekko brunatna (tak się dzieje, gdy krwi z dróg rodnych wydobywa się mało i w niewielkich ilościach). W tym czasie niektóre kobiety zaczynają czuć, że mają szyjkę macicy - pojawia się tam mrowienie lub kłucie.

Coraz częściej mogą (ale nie muszą) występować wycieki siary z piersi. Jeśli się powtarzają, warto zaopatrzyć się we wkładki laktacyjne, by czuć się sucho i komfortowo.

Inne objawy zwykle pojawiające się na tym etapie to m.in.:

- napinająca się skóra na brzuchu i łączący się z tym zjawiskiem świąd,

- uwypuklony pępek,

- niezgrabny, nieco "kaczkowaty", kołyszący chód, kłopoty z poruszaniem się (dzieje się tak z powodu rozluźniania się więzadeł stawów i więzadeł miednicy),

- niezręczność,

- zmęczenie, ospałość lub przeciwnie - okresowe przypływy energii, często związane z tzw. syndromem wicia gniazda,

- bezsenność, niewyspanie, zaburzone cykle snu - przez wzgląd na częste wybudzanie się,

- nocne skurcze nóg (obejmują zwykle stopy lub/i łydki),

- skurcze ud, uczucie "ciężkich nóg",

- obrzęki, zwłaszcza w okolicach stawów,

- zgaga, niestrawność i inne problemy związane z funkcjonowaniem układu pokarmowego,

- żylaki, hemoroidy,

- bóle pleców, kręgosłupa, czasami ostre, kłujące, odczuwane jako przenikliwe.

- kołatanie serca.

Do zbliżającego się rozwiązania przygotowuje się też umysł ciężarnej, stąd wyraziste, niezwykle realistyczne sny związane z porodem czy macierzyństwem, często o niepokojącej treści.

Jak rozwija się dziecko?

Płód waży ok. 2650-2900g i mierzy 45-50 cm. Na gładkiej i zaróżowionej skórze jest coraz mniej meszku, a tkanka tłuszczowa zgromadzona pod jej powierzchnią sprawia, że kształty ciała z każdym dniem stają się bardziej zaokrąglone, obłe. Mazi płodowej w dalszym ciągu jest dużo, pokrywa ona małe ciałko grubą warstwą, ale w kolejnych tygodniach będzie jej nieco ubywać.

Wszystkie narządy i układy są już gotowe, by podjąć pracę, możliwe stanie się też samodzielne oddychanie - większość "późnych wcześniaków" radzi sobie z nim bez pomocy. Nawet jeśli nie wymagają żadnych interwencji medycznych, zwykle umieszcza się je w inkubatorach, by nieco się zagrzały. Kortyzol wytwarzany w organizmie płodu stymuluje produkcję surfaktantu - w 36. tygodniu pęcherzyki płucne nie są jeszcze "w komplecie", ale przybywa ich z każdym dniem.

Proces kostnienia prawie dobiegł końca - niezrośnięte są kości czaszki i pozostaną takie jeszcze przez pewien czas po porodzie. Ma to swoje fizjologiczne uzasadnienie; dzięki temu podczas przeciskania cię główki przez ciasny kanał rodny kości te będą na siebie nachodzić, a delikatne struktury mózgowe nie zostaną uszkodzone.

Na początku dziewiątego miesiąca ciąży układ pokarmowy staje się na tyle dojrzały, by być gotowy na przyjmowanie płynnego pokarmu (mleka kobiecego, mieszanki). W jelitach formuje się smółka - pierwszy stolec, jaki noworodek odda niedługo po narodzinach. Zawiera ona m.in. żółć i złuszczone martwe komórki. Zdarza się, że dziecko odda smółkę przed porodem, świadczy o tym zielonkawe zabarwienie wód płodowych. Zanieczyszczenie płynu owodniowego zwiększa ryzyko infekcji u malca, dlatego taka sytuacja wymaga szybkiej reakcji - należy natychmiast udać się do szpitala. Lekarz oceni, w jakiej kondycji jest dziecko, czy jego zdrowiu i życiu nic nie zagraża, oraz, czy istniej konieczność wywołania porodu bądź przeprowadzenia cesarskiego cięcia.

Tymczasem jednak macica znajduje się w swoim szczytowym stadium rozwoju, a łożysko ma tę fazę za sobą, bardzo powoli zaczyna się starzeć. Wód płodowych jest coraz mniej, podobnie jak miejsca w macicy, która dodatkowo nieznacznie się kurczy. Dziecko kopie słabiej niż przed kilkoma tygodniami, ponieważ ma coraz miej przestrzeni na harce i przybrało nieco skuloną pozycję. Ruchy malca prawdopodobnie są teraz odczuwane przez przyszłą mamę bardziej jako "wiercenie się". Są jednak ciężarne, które niemal aż do porodu będą otrzymywać bolesne kuksańce w żebra, zwłaszcza jeśli ich brzuchy, podtrzymywane przez mocne, wytrenowane mięśnie, nie obniżą się.

Po 36. tygodniu mniej więcej 95 proc. nienarodzonych jeszcze dzieci ułożonych jest główkowo, ok. 4 proc. znajduje się w ułożeniu pośladkowym, a 1 proc. w skośnym lub miednicowym.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje