Reklama

Reklama

13-latka w ciąży. Padły skandaliczne słowa

Maddie Lambert oczywiście nie planowała tak wczesnego macierzyństwa. Uznała jednak, że skoro już do tego doszło, to warto się ujawnić. Zaczęła aktywnie działać w sieci, pokazując trudy nastoletniego rodzicielstwa. Nie wszyscy docenili tę szczerość i wtedy uderzyła w nią fala hejtu.

Trudno powiedzieć, jaka jest rzeczywista skala zjawiska, ale wciąż zdarza się, że dzieci rodzą dzieci. O nastoletnich ciążach słyszymy regularnie, jednak rzadko z ust najbardziej zainteresowanych. Pewnie dlatego historia tej dziewczyny wzbudza tak duże i skrajne emocje. Ona nie chce się ukrywać, a historię swojego życia opowiada otwarcie.

Reklama

Zamiast zamknąć się w rodzinnym domu i poczekać do rozwiązania, postanowiła robić dokładnie to samo, co jej rówieśnice. Udzielała się w sieci, publikując selfie z rosnącym brzuchem. Została najmłodszą "influencerką parentingową" – z profilem na Instagramie i prężnie rozwijającym się kanałem w serwisie YouTube.

Szybko zdobyła setki tysięcy, a wkrótce ponad 1,5 miliona obserwatorów.

Maddie Lambert miała zaledwie 13 lat, kiedy zaszła w ciążę. Dowiedziała się o tym dosłownie chwilę po rozstaniu z chłopakiem. Nie chciała jednak wracać do ojca swojego dziecka. Rodziła sama, ale to nie oznacza, że jej córka wychowuje się bez taty.

Isaac poczuwa się do odpowiedzialności i jest obecny w ich życiu. Regularnie można go oglądać na zdjęciach i nagraniach udostępnianych przez młodą Amerykankę, która wciąż musi się wszystkim tłumaczyć. Robi to jednak cierpliwie, aby dodać otuchy innym dziewczynom w podobnej sytuacji.

- Córka uratowała moje życie. Mając 13 lat walczyłam z depresją i chciałam popełnić samobójstwo. Nie umiałam znaleźć sobie miejsca na tym świecie. Wtedy zaszłam w ciążę. Musiałam zawalczyć dla dziecka – tłumaczyła jakiś czas temu w rozmowie z mediami.

Nie wszyscy doceniają jej szczerość. Od samego początku działalności w internecie Maddie musi się mierzyć z okrutnym hejtem. "Mam nadzieję, że oboje umrzecie w czasie porodu" – czytała pod adresem swoim i nienarodzonego dziecka. To na szczęście jej nie złamało.

Od pozostałych słyszała, że rujnuje swoje życie. Inni zalecali jej wizytę w klinice aborcyjnej. – Ta nienawiść sprawiła, że chciałam im coś udowodnić. Że będę najlepszą matką – tłumaczy dziś 17-letnia dziewczyna.

Trzy lata temu na świecie pojawiła się Everly, która wywróciła do góry nogami życie nastolatki. Ona nie ma jednak zamiaru na nic narzekać i opowiada jedynie o pozytywnych stronach macierzyństwa. W ten sposób chce walczyć ze stygmatyzacją nieletnich mam.

- Niektórzy z góry zakładają, że jestem beznadziejną matką. Tylko dlatego, że jestem młoda – żali się publicznie. I od razu dodaje, że dla dziecka zrobi wszystko. – To mój cały świat – przekonuje Maddie.

Czytając komentatorze obserwatorów, dziś hejt to tylko promil wszystkich wypowiedzi. Częściej Amerykanka nazywana jest wspaniałą mamą, odważną dziewczyną, inspiracją, a nawet autorytetem. Nie z powodu młodocianej ciąży. Internauci doceniają jednak, że potrafi mówić o tym głośno i świetnie daje sobie radę.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>

***
Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: nastoletnia mama | młoda mama | nastolatka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje