Reklama

Reklama

A dziewczynki jest coraz mniej

Nikt nie jest sam

Reklama

Mówiąc o tym, co je spotkało, narażają się na hejt. Angelika doświadczyła go, gdy wystąpiła w pewnym programie internetowym. Ktoś napisał o przywiązywaniu do krzesła i karmieniu na siłę. Dowiedziała się, że jest nienormalna, nie przebierano w słowach.

- Spotkałam się ze stwierdzeniem, że to jest fanaberia rozwydrzonych nastolatek. Niektórzy mówili, że poprzez głodzenie się okazuję brak szacunku osobom z obozów koncentracyjnych. Wiem, że to ciężki temat, ale myślę, że nie powinno się tego przyrównywać do anoreksji, ponieważ ona jest chorobą, a nie wyborem - opowiada Emilka.

- Nie jest tak, że dziewczyny postanowiły: od dzisiaj mam anoreksję. Chciały tylko schudnąć, chciały się lepiej poczuć. Ktoś chce się napić piwa czy lampkę wina. Nie zakłada, że za dwa lata będzie się leczył odwykowo - mówi Sabina Iskierka. - Chcąc zrzucić parę kilo nikt nie zakłada, że wyląduje u psychiatry. Nie każda dieta kończy się chorobą. Tymczasem sugeruje się, że dziewczyny wybrały sobie chorobę.

Idealna ja

Zdaniem Iskierki, żeby zapaść na anoreksję trzeba mieć pewne predyspozycje.

- Istnieje wiele czynników, które współgrając ze sobą, mogą wywołać anoreksję. Jeśli chodzi o predyspozycje osobowościowe to między innymi - niska samoocena, perfekcjonizm, sztywne czarno - białe myślenie, silna potrzeba kontroli i wiele innych - wylicza terapeutka.

- Całe życie bolało mnie, że nie byłam pierwsza w klasie, zawsze był ktoś z wyższą średnią ocen. Czułam się przez to głupsza. Teraz wiem, że to nie oceny wyznaczają naszą wartość. Każdy z nas jest inny i porównywanie się nie ma sensu - mówi Emilka. 

- Mam 14 lat, niczego nie mogę kontrolować. Znajomi raz są fajni, raz nie. Tymczasem tylko ja wpływam na swoją wagę, tu wszystko ode mnie zależy - terapeutka tłumaczy mechanizm, który uruchamia anoreksję.

Jak zmienia się obraz siebie w anoreksji? - U jednych powoli, u innych szybciej, ale większość dochodzi do tego samego punktu. Kiedy oglądają zdjęcia osób z obozu koncentracyjnego, mówią, że te osoby wyglądają dobrze! A przy wadze 36 kg i wzroście 160 cm oglądając zdjęcie osoby ważącej 180 kg twierdzą: "Ja też wyglądam tak jak ona". I głęboko w to wierzą - opisuje Iskierka.

Skuteczne leczenie

- Anoreksja to choroba rozwijająca się. Z czasem pojawiają się i utrwalają zaburzenia widzenia własnej sylwetki. Jeśli poprosi się dziewczynę o skomentowanie swojego zdjęcia czy odrysowanie sylwetki, widzi grubą, otyłą osobę i taką odrysuje. Te zmiany widzenia siebie mają cechy zaburzeń psychotycznych, dlatego tak ważne jest włączenie leków - twierdzi terapeutka.

Dziewczyny potwierdzają jej słowa. Jest jednak pewne "ale". Nawet małe dawki medykamentów powodują rzecz straszną dla pacjentów z anoreksją, czyli tycie.

- Rezygnowałam z tych leków tysiąc razy - śmieje się dziś Angelika. Jej terapeutka potwierdza, że wystarczyła ulotka, na której znalazło się zdanie: "przyrost masy ciała", by odstawić lek. - Bałam się na początku, natomiast kiedy zaczęłam je brać regularnie - bardzo mi pomogły. Dzięki nim zagłuszałam "głos anoreksji". W lustrze wreszcie dostrzegłam, że nie wyglądam tak grubo, jak przerabiały to myśli choroby, a jedzenie w końcu stało się łatwiejsze, bo nie czułam tak ogromnych wyrzutów sumienia. Leki bardzo mi pomogły - konkluduje Angelika. 

- Mamy trzeźwych alkoholików i trzeźwą anoreksję. Wierzę, że głęboka terapia na poziomie schematów, najgłębszych przekonań, jeśli naruszy struktury perfekcjonizmu i dychotomii w myśleniu, możne uwolnić od tej choroby. Natomiast jeśli terapia jest zachowawcza, skoncentrowana na objawach typu "utrzymywanie wagi", niewiele pomoże. Pozostanie anorektyczne myślenie -  twierdzi Sabina Iskierka.

Wreszcie znaleźć azyl

Nastoletni Azyl nie zastąpi leczenia, nie jest też stroną dotyczącą tylko anoreksji. Tu znajdą zrozumienie młodzi ludzie z różnymi problemami. Depresją, borderline, bulimią, zaburzeniami osobowości... - wszystkim, co powoduje, że dojrzewanie jest trudniejsze. Dziewczyny chcą rozszerzyć działalność Nastoletniego Azylu, założyć fundację. W przyszłości będą organizowały zbiórki dla szpitali psychiatrycznych. Chciałyby też prowadzić prelekcje o zaburzeniach odżywiania. Mówią jednym głosem, ale z dużą pokorą. Twierdzą, że nie są od dawania rad, ale na własnym przykładzie mogą mówić, co im pomogło.

- Myślę, że osobie chorej łatwiej rozmawia się z osobą chorą. Wymiana doświadczeń pomaga, bo wiadomo, że ten drugi człowiek przeżył praktycznie to samo - dodaje Angelika. Ważne jest poczucie wsparcia. Nabranie przekonania, że się nie jest jedyną bezludną wyspą na świecie.

Sabina Iskierka Angelikę nazywa liderką, przewodniczącą wszystkiego, angażującą się w dziesiątki spraw. - Pisałam do wychowawcy oficjalne prośby, żeby nie brała udziału w 17 olimpiadach. Angelika miała poczucie, że musi organizować wszystko: dzień chłopaka w szkole, dyskotekę, dzień wiewiórki - ironizuje Iskierka. - Odczuwała ogromną presję, żeby wykonywać wszystkie powierzone prace, żeby nie zawieść nauczycieli, nie zawieść siebie. Na tamtym etapie nie byłaby w stanie powiedzieć "Ja tego nie zrobię". Dlatego na początku terapii, oprócz utrzymywania stabilnej wagi, koncentrowałyśmy się na nauce zachowań asertywnych. Tak, żeby mogła wybrać, w co chce się angażować i wybierała te rzeczy, które lubi, a nie te, które musi - podsumowuje Sabina Iskierka.

- Mam teczkę z dyplomami. Liczyłam je ostatnio. Co mi dały? Naprawdę nic. Nie cieszyłam się, bo przecież zawsze mogłam być lepsza i strasznie mnie to męczyło. Dochodziło do sytuacji, gdy miałam iść na olimpiadę z przedmiotu, którym się w ogóle nie interesowałam - wspomina wzorowa uczennica.

Emilka studiuje dietetykę. Interesuje się nie tylko zaburzeniami odżywiania, ale też dietetyką kliniczną i dietami roślinnymi. Jest weganką. Chciałaby również podjąć drugi kierunek - psychologię. Potem psychoterapię.

Angelika miała podobne plany. Też chciała zostać psycholożką, a potem psychoterapeutką, teraz ma wiele innych pomysłów na siebie. Mówi, że czas pokaże, kim będzie. Na pewno chciałaby pomagać innym.  


Dowiedz się więcej na temat: anoreksja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje