Dziecko i rodzic mądrzy przed szkodą. Jak zadbać o to, by maluch był bezpieczny i przed czym przestrzec nastolatka?

Wypadki komunikacyjne i nad wodą, upadki, złamania, ukąszenia przez owady – na dzieci czyha wiele niebezpieczeństw. Zdaniem rodziców, którzy wzięli udział w badaniu PZU „Bezpieczne dziecko” , tych niebezpieczeństw jest nawet więcej niż wtedy, kiedy oni sami byli mali. Na co zwracać uwagę i przed czym przestrzegać dzieci, by zapewnić im bezpieczeństwo i dlaczego warto ubezpieczyć je od następstw nieszczęśliwych wypadków?

Rozmawiaj z dzieckiem i dawaj dobry przykład

Wyobraźnia naszych dzieci jest nieograniczona. Czasami ciężko przewidzieć, jaki szalony pomysł wpadnie im do głowy. A powrót do szkoły z pewnością przyniesie rodzicom kolejne nieoczekiwane "atrakcje".

Rolą rodziców jest pokazywanie świata i dbanie o to, by zdobywanie nowych doświadczeń było bezpieczne. Dlatego starajmy się uświadamiać dzieciom zagrożenia i uczmy je, jak się przed nimi uchronić albo jak sobie z nimi radzić. Jak pokazuje bowiem raport "Bezpieczne dziecko" opublikowany przez PZU, pomimo, że 90% badanych rodziców twierdzi, że rozmawia
z podopiecznymi na temat bezpieczeństwa i prawie wszyscy czują się za to odpowiedzialni,
to jednocześnie bardzo nisko oceniają wiedzę swoich dzieci np. na temat pierwszej pomocy.

O wypadek nietrudno, zwłaszcza wtedy, gdy dziecko jest pozostawione bez opieki rodziców. Badanie pokazuje, że aż 10 proc. dzieci w wieku wczesnoszkolnym pozostaje w domu samo. Zresztą nieszczęśliwe zdarzenia nie należą do rzadkości, nawet gdy dziecko jest pod okiem rodziców. Niestety, aż 54 proc. rodziców nie czuje się kompetentnymi w kwestii udzielania pierwszej pomocy.

Nie od dziś wiadomo, że dziecko najszybciej uczy się, obserwując rodziców. Tymczasem, jak wynika
z raportu, 38 proc. przyznaje się do tego, że przekracza dozwoloną prędkość jadąc
z dzieckiem samochodem, a co dziewiąty — przechodzi przez jezdnię na czerwonym świetle. Niestety, dopóki sami nie zaczniemy dawać dzieciom dobrego przykładu, trudno wymagać od nich, by zachowywały się odpowiedzialnie i bezpiecznie.

Ubezpieczenie dziecka od następstw nieszczęśliwych wypadków daje rodzicom pewność, że w razie wypadku ich dzieci otrzymają profesjonalną opiekę, a oni - odpowiednie wsparcie, by poradzić sobie z trudną sytuacją.

Zadbaj, by ciekawy świata maluch poznawał go bezpiecznie


Już kilkumiesięczne niemowlę, które z pozoru nie jest w stanie się samodzielnie przemieszczać, może nieopatrznie obrócić się i spaść z kanapy czy przewijaka. Nie wolno więc nam nawet
na chwilę pozostawiać go bez opieki.

Gdy dziecko zaczyna raczkować, musimy zabezpieczyć gniazdka - świetnym rozwiązaniem są plastikowe zatyczki, które chronią przed porażeniem prądem. Uważajmy także, by dziecko nie ściągnęło na siebie ciężkich przedmiotów i nie przycięło palców szufladą lub drzwiczkami szafki. Trzeba również zabezpieczyć kanty stołów, by uchronić je przed bolesnymi uderzeniami.

Inną ważną kwestią jest zabezpieczanie  dostępu do lekarstw i środków chemicznych: powinniśmy chować je poza zasięgiem dziecka i uświadamiać od najmłodszych lat, że nie wolno po nie sięgać samodzielnie. Powinniśmy także uważać na wszelkie drobne przedmioty, które dziecko mogłoby połknąć. Zabezpieczyć należy wszelkie monety, kostki i pionki do gry, klocki starszych dzieci, biżuterię itp.

Nie zapominajmy o tym, by odstawiać gorące napoje poza zasięgiem dziecka. Strącenie kubka
z gorącą herbatą może grozić poważnymi oparzeniami. Dziecko nie powinno również przebywać
w okolicach kuchenki w trakcie gotowania. Pamiętajmy też, by nie zostawiać  bez nadzoru podłączonego do prądu żelazka.

Gdy dziecko podrośnie, do częstych zdarzeń należą upadki na rowerze, wypadki na placu zabaw, ukąszenia owadów. Warto, by dziecko od najmłodszych lat uczyło się o potencjalnych zagrożeniach i mogło razem z rodzicem poznać sposoby, jak takiej sytuacji uniknąć albo jak sobie poradzić.

Najskuteczniejsza nauka przebiega oczywiście metodą prób i błędów. Nie dziwi więc,
że czasem kończy się stłuczeniami, złamaniami, oparzeniami czy ukąszeniami. Ubezpieczenie dziecka pozwoli rodzicom spokojniej przyglądać się przygodom swoich pociech.

Bezpieczeństwo nastolatka zależy głównie od niego

 

Niełatwo być rodzicem nastolatka. Dzieci w tym wieku zaczynają testować granice wytyczone przez dorosłych, których do tej pory nie przekraczały. Z raportu "Wyniki badań HBSC 2010. Raport techniczny"[1] wynika, że zagrożenie wypadkiem wzrasta wraz z wiekiem dziecka, a to dlatego,
że rozszerza się jego aktywność i samodzielność przy jednoczesnym zmniejszeniu kontroli ze strony rodziców.

Nastolatki mają tendencję do podejmowania ryzyka. W Polsce co czwarty uczeń między 11. a 15. rokiem życia doznaje urazu, który wymaga pomocy medycznej.  Najczęściej dotyczy to chłopców
w wieku 13 lat. Co więc zrobić, by nastoletnie dziecko było bardziej bezpieczne?

Przede wszystkim, jako rodzice, powinniśmy uświadamiać mu, jak wiele zależy od niego samego. Nasze dorastające dzieci powinny wiedzieć, że dzięki odpowiedniemu zachowaniu w określonych sytuacjach będą w stanie zapobiec wielu niepożądanym zdarzeniom. A te ostatnie komplikują
nie tylko życie rodziców, ale także jego samego: w końcu kto wolałby siedzieć w domu ze złamaną nogą, gdy przyjaciele organizują pierwszą w życiu imprezę bez rodziców w domu?

Kwestia prawidłowego zachowania na drodze również jest podstawą. Dzieci już od najmłodszych lat uczone są, że należy przechodzić jedynie na zielonym świetle, że nie wolno bawić się piłką przy drodze czy wbiegać na jezdnię. Ważne, byśmy - jako rodzice - pamiętali, że nauka w tej kwestii się nie skończyła i nadal najważniejszym elementem zapobiegania wypadkom drogowym jest nasz dobry przykład, nasza ostrożna jazda i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.

Musimy też zwrócić uwagę na właściwe zachowanie młodzieży w wodzie, zwłaszcza, że wypadki tego typu często kończą się tragicznie. Młodsze dzieci należy bezwzględnie pilnować, gdy bawią się
w jeziorze czy basenie, starsze - uświadamiać o konsekwencji ryzykownych zachowań, pokazując konkretne przykłady tragicznych zdarzeń.

Nastolatkowi mogą przytrafić się również złamania podczas jazdy na rowerze czy desce, oparzenia
od ogniska, utrata zębów w wyniku szkolnej bójki czy ugryzienie kleszcza podczas wakacyjnego wyjazdu. Wielu z nich może uniknąć, ale są też takie zdarzenia, na które nie mają wpływu ani dzieci, ani rodzice. Warto więc zadbać o odpowiednie ubezpieczenie, które - w razie potrzeby - zapewni dziecku właściwą opiekę i wsparcie.

Wybierz odpowiednią polisę

Dzięki kompleksowemu ubezpieczeniu NNW dla dzieci i młodzieży, twoje dziecko otrzyma profesjonalną pomoc i wsparcie finansowe nie tylko w następstwie najpopularniejszych nieszczęśliwych zdarzeń (takich jak złamania), ale także ukąszeń, oparzeń czy wstrząśnienia mózgu.

Ubezpieczenie PZU obejmie ochroną dzieci nie tylko podczas pobytu w szkole
czy przedszkolu, ale także podczas wakacji - w kraju i za granicą, a dodatkowo - daje możliwość wyboru ochrony dziecka po wypadkach powstałych w wyniku uprawiania sportów. Oprócz wypłaty odszkodowania np. za pobyt dziecka w szpitalu, ubezpieczyciel pomoże zorganizować i pokryje koszty konsultacji lekarskich (w tym domowych), wizyty fizjoterapeuty czy pomocy psychologicznej.

Takie ubezpieczenie daje więc rodzicom poczucie komfortu i pewności, że - w razie nieoczekiwanych zdarzeń - ich dzieci dostaną profesjonalną opiekę, a oni sami - odpowiednie wsparcie, by poradzić sobie z trudną sytuacją i jak najszybciej wrócić do normalnego, rodzicielskiego funkcjonowania. Tego typu polisę można szybko i wygodnie kupić online, a jeśli zależy nam na ochronie dopasowanej do indywidualnych potrzeb, warto porozmawiać z agentem, który przygotuje odpowiednią ofertę.

 

Prezentacja partnera



[1] Mazur J., Małkowska-Szkutnik A., "Wyniki badań HBSC 2010. Raport techniczny", Warszawa, 2011.


Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje