Reklama

Reklama

Jakie pyszne warzywka

Są dla bobasa najzdrowszym źródłem witamin i minerałów. Jak wspaniale móc zacząć podawać je smykowi!

Zgodnie z wiedzą pediatrów, dziecko jest gotowe na pierwsze warzywa, gdy skończy 4 miesiące. Oto zasady, które warto poznać, zanim w miseczce malucha pojawią się warzywne przysmaki. 

Reklama

Warzywa warto dać dziecku do spróbowania jeszcze przed owocami - wtedy jest duża szansa, że naprawdę je polubi  i będzie chciało jeść. Podawaj najpierw to, co rodzime. W ten sposób zmniejszasz ryzyko narażenia dziecka na środki chemiczne - egzotyczne owoce muszą być nimi nasycane, by przetrwały transport.

Idealna na start jest marchewka, a w następnej kolejności: dynia, ziemniaczki, brokuły. Gdy maluch zaakceptuje te smaki, pora na: kalafior, cukinię, pietruszkę, szpinak, pomidora, paprykę, zielony groszek, seler. Powinny być dobrze rozdrobnione, zmiksowane, w postaci przecieru lub zupki (najpierw jedno-, potem wieloskładnikowej). Pomiędzy kolejnymi warzywami zachowuj odstęp kilku dni.  Odpowiednia ilość na początek to 2-3 łyżeczki dziennie. Po 1-2 tygodniach może to być już pełna porcja, czyli 100-130 g. 

Eksperci podpowiadają: 

- Najlepiej, by warzywa na przecier czy zupkę pochodziły  z ekologicznej uprawy. To zwiększa pewność, że posiłek będzie naprawdę wartościowy.  

- Dobrze obejrzyj każdą sztukę - nie musi mieć idealnego kształtu ani dużego rozmiaru, powinna natomiast być w 100 proc. zdrowa. Najmniejsza kropeczka pleśni ją dyskwalifikuje! Niestety wciąż zdarza się, że chcemy "uratować" nadpsute warzywo i odkrawamy spleśniałą część, a to duży błąd.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje