Reklama

Reklama

Kąpiel w wiaderku

Jak często należy kąpać noworodka? I czy od razu potrzebna jest do tego wanienka? Przekonajmy się.

Wiele mam jest przekonanych, że maluch powinien być kąpany codziennie. Dlatego robią to, czasem nawet mimo ogromnego zmęczenia. Jest w tym sporo racji i intuicyjnej mądrości - kąpiel w pierwszym okresie życia stanowi ważny rytuał zbliżający do siebie dziecko oraz jego rodziców. Dzięki ablucjom maluch wycisza się i przygotowuje do spania. W krótkim czasie uczy się, co następuje po czym, a powtarzalność czynności daje mu poczucie bezpieczeństwa. Jednak nie ma potrzeby, aby smyk był kąpany każdego dnia, nie raczkuje jeszcze po całym domu, nie bawi się w piaskownicy, więc nie brudzi się tak bardzo, jak jego starsi koledzy.

Reklama

Oczywiście inaczej jest w przypadku upałów lub pieluszkowych wpadek.

Jeśli chcesz zaoszczędzić trochę czasu i pieniędzy, poproś położną lub zaprzyjaźnioną doświadczoną mamę, aby pokazała ci bezpieczny sposób kąpania malca w łazienkowej umywalce. Każdego dnia należy jednak przemywać pupę malucha po każdej zmianie pieluszki. Starszym dzieciom obowiązkowo kilka razy dziennie myjemy rączki.

Gdy dziecko podrośnie wanienka bardzo ułatwi co życie, zwłaszcza, jeśli będzie miała specjalny stelaż. Jednak takie instalacje mają to do siebie, że skutecznie "zagracają" niewielkie łazienki w polskich mieszkaniach. Dlatego można rozważyć też zakup specjalnej wkładki do wanny. Według pediatrów wspólna kąpiel z dzieckiem możliwa jest po zakończeniu połogu, pod warunkiem, że mama jest zupełnie zdrowa. Przeciwwskazaniem są przede wszystkim infekcje intymne i ropne zmiany skórne.

Kąpiel w wanience zaś wymusza przyjęcie bardziej wyprostowanej postawy, na co wiele szkrabów reaguje zdecydowanym protestem. Dodatkowy bonus wiążący się z wykorzystywaniem wiaderka to oszczędność miejsca - wiaderko jest o wiele mniejsze niż typowa wanienka i dzięki temu dobrze sprawdzi się w niedużych polskich łazienkach. Pewnym minusem mogą być ewentualne trudności z umyciem brzdącowi główki, ale i z tym można sobie poradzić.

Rodzice, do których idea wiaderkowa nie przemawia mogą spróbować kąpania smyka pod kranem, w umywalce. Warto jeszcze w szpitalu poprosić położne o instruktaż. Dzięki opanowaniu tego sposobu można zaoszczędzić nie tylko sporo miejsca, trochę pieniędzy, ale i dużo czasu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje