Reklama

Reklama

Kask tylko dla dziecka, czy dla całej rodziny?

Obowiązek jazdy na nartach w kaskach został uprawomocniony. Zmiana ustawy o kulturze fizycznej nakazuje noszenie kasków narciarskich przez dzieci do 16 roku życia na stokach narciarski w Polsce.

Dzisiejszy styl jazdy daje mnóstwo satysfakcji, sprawia ogromną frajdę, jest jednak niebezpieczny. Każdy chce być choć przez chwilę zawodnikiem i dokonać na rekreacyjnym stoku rzeczy niemożliwych. Jeszcze kilkanaście lat temu niektórzy alpejczycy startowali w czapkach. Takim przykładem jest Marc Girardelli, startujący w slalomie specjalnym w słynnej czapeczce. Dziś jest to nie do pomyślenia. Nie tylko alpejczycy mają obowiązek ubierać kask przed startem, ale również wszyscy narciarze rekreacyjni.

Reklama

Tak jest na zachodzie. Do nas niestety wszystkie dobre nowinki dochodzą ze sporym opóźnieniem. Na szczęście wiele polskich rodzin stosuje przepisy, które obowiązują za granicą, również na krajowych stokach. Bywając w Alpach przejmują dobre wzorce, przez co u nas robi się nieco bezpieczniej.

Dobór kasku

Rozmiar kasku dobieramy na podstawie wyniku pomiaru obwodu głowy tuż nad linią uszu w najszerszym miejscu. Kask powinien ściśle przylegać na całym obwodzie do powierzchni głowy. Tylna krawędź kasku powinna sięgać wysoko, natomiast przednia znajdować się na wysokości wałów oczodołowych. Kask powinien: posiadać certyfikat bezpieczeństwa, być lekki, posiadać dobrą wentylację, wkładkę antyalergiczną i zapięcie z regulacją siły dopięcia.

Dlaczego kask dla całej rodziny jest dziś tak ważny?

Na początek kilka liczb:

Każdego roku na narty rusza ok. 4 mln. Polaków.

Około 20% wszystkich urazów jakich doznają narciarze i snowboardziści to urazy głowy, połowa z nich to urazy głowy zagrażające życiu.

Tylko 15-20% polskich narciarzy, głównie młodych, jeździ w kasku.

Średnia prędkość osiągana na stoku przez narciarza czy snowboardziste wynosi ok. 40 km/h.

1. Po trasach jeżdżą obok siebie osoby, których poziom bliski jest zawodowstwu (a tam kaski są obowiązkowe) oraz osoby, które dopiero stawiają na nartach czy desce pierwsze kroki. Wielu doświadczonych użytkowników jeździ szybko i brawurowo, a co za tym idzie niebezpiecznie.

2. Także początkujący stwarzają zagrożenie, zwłaszcza poprzez wykonywanie niestandardowych, bardzo ciężkich do przewidzenia, manewrów. Połączenie jednego i drugiego może w prosty sposób doprowadzić do sytuacji kolizyjnej. Warto wtedy mieć na głowie kask.

3. Kask tak jak rękawice chroni zarówno od niskiej temperatury i wiatru jak i stanowi ochronę przed urazami. Z roku na rok widać na stoku coraz więcej narciarzy jeżdżących w kaskach. Zamiana czapki na kask to właściwa decyzja.

4. Używanie atestowanego kasku zmniejsza ilość urazów głowy o ok. 60%. Kask chroni nas w trojaki sposób. Po pierwsze chroni naszą głowę w czasie kolizji z przeszkodą (drzewo, ratrak, armatka śnieżna) lub z innym narciarzem. Po drugie znacznie ogranicza urazy głowy w tym wstrząs mózgu w czasie upadku na stok. Po trzecie kask jest świetnym i skutecznym zabezpieczeniem naszej głowy w sytuacji, gdy po wywrotce suniemy rozpędzeni po stoku. Warto wiedzieć, że twardy zmrożony śnieg lub lód może działać na odkrytą skórę jak asfalt, powodując poważne obtarcia i rany.

5. Szczególnego znaczenia nabiera używanie kasku na stokach, które są sztucznie śnieżone. Sztuczny śnieg jest twardszy, bardziej przypomina kruszony lód niż puch. W ten sposób przygotowywanych stokach łatwiej tworzą się twarde, oblodzone powierzchnie, na których łatwo się wywrócić i uderzyć głową. Szczególnie snowboardziści ze względu na specyficzny sposób poruszania się i unieruchomienie obydwu nóg na desce są narażeni na wypadki, których efektem są poważne urazy głowy. I chociaż sporty deskowe bardziej niż narciarstwo łączą się z subkulturą, określonym stylem życia, pewną formą wolności i dozą niesubordynacji to właśnie pośród snowboardzistów jest najwięcej użytkowników kasków.

6. Kask to nie obciach. Jeżdżąc w kasku pokazujesz, że jesteś odpowiedzialny za siebie i co najważniejsze za innych. Poza tym producenci także i na tym polu pokazują swoją projektancką siłę. Kask może więc być modnym i atrakcyjnym wizualnie elementem stroju narciarza i snowboardzisty. To oczywiście ostatni z argumentów za, nie jedyny i nie wystarczający. Jeśli jednak może pomóc w podjęciu tak odpowiedzialnej decyzji czemu nie!

Szczęśliwy, rodzinny dzień na stoku,

to przede wszystkim bezpieczeństwo i spokojny powrót do domu wszystkich jej członków. Dbając o swoje pociechy, pamiętajmy również, by zadbać o siebie. Wejdźmy, więc do sklepu sportowego całą rodziną i dobierzmy pod fachowym okiem sprzedawcy kaski dla każdego. Będzie to dobry przykład dla naszej pociechy, która tym chętniej przywdzieje "hełm", będący dla niej symbolem dorosłości.

Dowiedz się więcej na temat: dzieci | kask | narty | stok narciarski | ferie | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje