Reklama

Reklama

Kiedy komputer staje się pułapką

Komputer to bardzo użyteczne narzędzie, bez którego trudno się obyć w dzisiejszych czasach. Sprawdza się zarówno w pracy, jak i w domu, korzysta z niego cała rodzina, także ci najmłodsi.

Dzieci przyciąga do ekranu kolor, ruch, dźwięk, gry komputerowe, dzięki którym można wejść do świata fantazji. To może być dla nich ciekawa i rozwijająca rozrywka, ale - jeśli nie spełnimy pewnych warunków - także niebezpieczna, uzależniająca pułapka.  

Marcin świetnie radził sobie w szkole, zarówno w czwartej, jak w piątej klasie miał na koniec roku świadectwo z paskiem. W dodatku został laureatem konkursu informatycznego. Rodzice byli dumni i cieszyli się z jego osiągnięć. W nagrodę kupili mu laptopa, który należał tylko do niego.

Reklama

Chcieli, aby rozwijał swoje pasje i zachęcali do tego, aby korzystał z komputera zarówno do nauki, jak i relaksu. Sami też wiele czasu spędzali przed ekranami swoich laptopów: tata relaksował się po pracy grając w strzelanki, a mama serfując w internecie.

Tradycją rodziny były niedzielne wyjścia, czy to do kina, czy na rower, to było coś, co wszystkim sprawiało dużą przyjemność. Jednak Marcin coraz mniej ochoczo w nich uczestniczył. Albo szukał wymówki, żeby nie iść, albo jak najszybciej chciał wracać do domu - i... natychmiast siadał do komputera. - To taki wiek - pocieszali się rodzice.

Mama zauważyła też, że Marcin coraz rzadziej wychodził z kolegami. Kiedyś lubił z nimi pograć w piłkę. - Może z tego wyrósł? - zastanawiała się.

W szóstej klasie Marcinowi nie szło już w szkole tak dobrze. Okazało się, że raczej nie dostanie świadectwa z paskiem. Niby nic wielkiego, ale czemu tak nagle obniżył loty? Wychowawczyni powiedziała na zebraniu, że stać go na więcej. Powiedziała także, że Marcin zrobił się jakiś inny, jest często zamyślony i stroni od kolegów.

Coraz częściej zdarza się, że ziewa na lekcji. Mama zaczęła mu się baczniej przyglądać. Zauważyła, że trochę zmizerniał, oczy ma bardziej podkrążone i zaczerwienione. Niewiele jadł i coraz częściej skarżył się też na bóle pleców. To ją zaniepokoiło.

W końcu odkryła przyczynę, gdy weszła zamknąć okno do jego pokoju. Była druga w nocy. Marcin z wypiekami na twarzy siedział po ciemku przy komputerze ze słuchawkami na uszach. Nawet nie zauważył, że weszła.

Grał w coś, na monitorze latały jakieś potwory, które zabijała drużyna elfów, czy innych fantastycznych postaci. Mama wyłączyła komputer i zapowiedziała następnego dnia poważną rozmowę. Rodzice postanowili zabrać Marcinowi na jakiś czas laptop z pokoju. Jego agresywna reakcja była dla nich prawdziwym szokiem. Rzucił czymś o ziemię w złości, a z jego ust usłyszeli potok przekleństw. Nie mieli pojęcia, że sprawy zaszły tak daleko, a ich syn uzależnił się od gier komputerowych.  

Oczywiście nie doszło by do tego, gdyby rodzice nieco bardziej uważnie przyglądali się swojemu dziecku, poświęcili mu więcej czasu, ostrzegli przed zagrożeniami, no i na samym początku wprowadzili zasady i limity czasowe korzystania z komputera.

Szkoda, że nie kontrolowali w żaden sposób tego, co ich dziecko robiło przed ekranem. Nie chodzi o to, że grał, ale o to w co i jak długo. Marcin wybrał gry nieodpowiednie dla swojego wieku i nasycone przemocą.

Strzelanka całkiem nieszkodliwa dla dorosłego człowieka, może wyzwolić u dziecka agresję, stać się lekcją okrucieństwa i braku szacunku do życia, zmniejszyć wrażliwość na czyjeś cierpienie i przemoc.

Najbardziej narażeni na negatywny wpływ gier komputerowych są właśnie młodzi ludzie. Oddziaływanie gier jest dużo silniejsze niż telewizji, bo gracz aktywnie uczestniczy i kreuje nowy świat. Może ten świat zmieniać zgodnie ze swoimi potrzebami i marzeniami, może w nim być  tym, kim zechce. Gra może kusić i wciągać, kolejne zadania czekają i trudno się od nich oderwać, to co się dzieje w cyberprzestrzeni może stać się ważniejsze niż rzeczywistość. Może, ale nie musi.  

Aby uchronić dziecko przed szkodliwym wpływem gier, warto podsuwać mu takie, które są bezpieczne i pozbawione przemocy, np. edukacyjne, logiczne, rozwijające jego kreatywność, fantazję, refleks lub spostrzegawczość.

Warto wytłumaczyć dziecku, dlaczego pewne gry są nieodpowiednie i wprowadzić kilka zasad takich jak: korzystanie z komputera  tylko za zgodą i w obecności rodziców, ograniczenie czasu gry np. do 1-2 godzin, po wypełnieniu obowiązków szkolnych itp. No i oczywiście najważniejsze - należy zaspokajać potrzeby emocjonalne dziecka oraz proponować alternatywne sposoby spędzania czasu. 

Oto sygnały ostrzegawcze, które mogą wskazywać na rozwój uzależnienia od komputera:

- dziecko spędza każdą wolną chwilę przy komputerze i najchętniej rozmawia tylko na ten temat, albo unika rozmów w ogóle

- traci poczucie czasu podczas gry, zaczyna i kończy dzień przed komputerem

- unika wyjść z domu i spotkań z rówieśnikami

- ma problemy ze snem, może być przemęczone, senne w ciągu dnia, podenerwowane lub agresywne

- ma zaczerwienione oczy, skarży się na bóle pleców i nadgarstka

- ma mniejszy apetyt

- ma problemy z koncentracją, zaniedbuje obowiązki szkolne i domowe

- traci inne zainteresowania,

- łamie zasady i okłamuje rodziców, aby zyskać dostęp do komputera.  


Autor: Małgorzata Kamińska, psycholog

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: uzależnienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy