Reklama

Reklama

Kontrowersyjne reality show

​Gdy wydaje się, że programy w telewizji sięgnęły dna i gorzej być już nie może, natychmiast pojawia się audycja, która odkrywa nowe pokłady mułu. Najnowszy przykład pochodzi zza naszej wschodniej granicy.

Wszystko za sprawą relity show, w którym najmłodsza ukraińska mama, 12-letnia Tania Luciszyn, zostanie skonfrontowana ze swoimi oprawcami. Celem programu jest ustalenie, kto jest ojcem pięciomiesięcznej córki Tanii. Do występu w telewizji skłoniła ją matka, która podobno miała dość ukrywania brutalnej prawdy.

Początkowo do ojcostwa przyznał się osiemnastoletni sąsiad dziewczynki, Andriej, jednak testy DNA wykazały, że pospieszył się z wyznaniem. Młody mężczyzna prawdopodobnie trafi przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Grozi mu kara od 5 do 10 lat więzienia.

Reklama

Teraz na arenę wkraczają kolejne osoby - 35-letni ojczym dziewczynki Iwan oraz jej dwaj bracia - piętnastoletni Wołodia i siedemnastoletni Wiktor. Wszyscy występują w żenującym programie, choć o swoich czynach powinni opowiadać zza krat więzienia.

Okazuje się, że krzywdzili i gwałcili dziewczynkę. Nie wiadomo, jak długo trwał ten proceder. Również postawa matki Tanii budzi wiele wątpliwości. Dlaczego zdecydowała się ujawnić całą sprawę dopiero teraz, gdy stacja telewizyjna sowicie opłaca ten publiczny festiwal żenady.

Trójka podejrzanych zaprzecza publicznym oskarżeniom. Podczas programu Tania musiała siedzieć w jednym studio z całą trójką. Zapłakana dziewczyna odmówiła ujawnienia tożsamości ojca oprawcy. Stwierdziła jednak, że jest on obecny na sali. Kto jest ojcem dziecka ujawni test DNA, któremu poddała się cała trójka oskarżanych przez Tanię mężczyzn.

Program budzi mnóstwo kontrowersji nie tylko na Ukrainie. Głosy oburzenia płyną z całego świata. Psychologowie podkreślają, że taka forma konfrontacji straumatyzowanego dziecka z oprawcami może dodatkowo negatywnie wpłynąć na jej psychikę. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: reality show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy