Reklama

Reklama

Maluch uczy się mówić - co mu pomaga, a co nie?

Zanim dziecko świadomie wypowie pierwsze słowa, czeka je ogromna praca. Będzie ona dla maluszka łatwiejsza i przyjemniejsza, jeśli mądrze i umiejętnie go wesprzesz.

Większość dzieci zaczyna mówić w okolicy pierwszych urodzin. Na początku maluch świadomie wypowiada około 20 prostych słów, jak "mama" czy "tata", ale rozumie 200-300 wyrazów! Z czasem pojedyncze słowa zamieniają się w pierwsze dwuwyrazowe zdania, np.: "Daj pić". Jednak zanim nastąpi ten moment, malucha czekają miesiące przygotowań. Przeczytaj, jak przebiega rozwój mowy w pierwszym roku życia i jak możesz go wspierać.

Ignorowanie płaczu - NIE

Reklama

W pierwszym miesiącu życia maluszek porozumiewa się z tobą głównie za pomocą krzyku i gestów. Do swojej "wypowiedzi" angażuje całe ciało: napina rączki i nóżki, pręży się, rusza główką. W ten nietypowy sposób informuje cię, że jest głodny, ma mokro, chce się przytulić czy boli go brzuszek.

Zawsze reaguj, gdy brzdąc usiłuje ci o tym wszystkim powiedzieć za pomocą łez i gestów. Gdy zauważy, że nie lekceważysz jego potrzeb, chętniej będzie próbował się z tobą porozumieć. Natomiast ignorując jego płacz, dajesz mu do zrozumienia, że nie warto komunikować się z innymi ludźmi, bo i tak nie przynosi to żadnego efektu.

Gruchanie z maluszkiem - TAK

Malec potrzebuje cię nie tylko wtedy, gdy "woła" o pomoc. Chce, byś była blisko i mówiła do niego, bo lubi słuchać twojego głosu, zwłaszcza gdy jest on spokojny. Kiedy mówisz do dziecka, odwraca głowę w twoim kierunku, patrzy na ciebie i się uśmiecha. Tak wyglądają wasze pierwsze dialogi.

Po pierwszym miesiącu życia maleństwo zaczyna także wypowiadać dźwięki, które nie są krzykiem. To tak zwane głużenie (gruchanie). Słyszysz wtedy charakterystyczne "grr, hrr". Maluszek wydaje także okrzyki radości. Cieszy się szczególnie wtedy, gdy ktoś z domowników podejmuje z nim dialog, naśladując jego gruchanie.

Nie zawiedź go więc - powtarzaj za malcem "grr, hrr". Zobaczysz, że odpowie ci w ten sam sposób. Taka zabawa zachęci go do naśladowania twojej mowy i ćwiczenia aparatu mowy (krtani i języka).

Rozmawianie z niemowlakiem - TAK

Około czwartego miesiąca "mowa" maluszka staje się bardziej zróżnicowana. Pojawiają się wypowiadane melodyjnie ciągi samogłosek np.: "aaaaa", potem pierwsze sylaby: "ma-ma-ma". Jest to gaworzenie.

Około szóstego miesiąca niemowlę zaczyna rozumieć pierwsze słowa - na początek imiona: swoje i najbliższych. W tym okresie oprócz zabaw polegających na gaworzeniu z dzieckiem nazywaj to, co ono widzi, co robi i co ty planujesz. Słuchanie twojego głosu to dla malucha najlepsza szkoła mówienia.

W ten sposób smyk przyswaja sobie brzmienie dźwięków języka ojczystego, zapamiętuje własne imię, a także często używane wyrazy, jak "mama", "tata". Gdy mówisz do brzdąca, stopniowo poznaje on coraz więcej słów oraz intuicyjnie opanowuje gramatykę słyszanego języka.

Imitowanie różnych dźwięków - TAK

Po szóstym miesiącu smyk zaczyna bardziej interesować się powtarzaniem tego, co mówisz. Wtedy do swoich wypowiedzi staraj się często wplatać wyrażenia dźwiękonaśladowcze, jak np.: "brum-brum", "miau-miau".

Takie dźwięki malec może łatwiej powtórzyć, a ich używanie przygotowuje go do mówienia dłuższych słów.

Wyrażenia te wypowiadaj zawsze w połączeniu z rzeczą, do której one się odnoszą, np. "To jest auto, ono robi brum-brum". Dzięki temu smyk zacznie kojarzyć przedmioty z wydawanymi przez nie dźwiękami.

Używanie dziecięcego języka - NIE

Staraj się mówić do malca tak, jak chciałabyś, żeby on mówił, czyli wyraźnie, poprawnie i normalnie. Posługuj się zatem "dorosłym" językiem - takim, którego używasz, rozmawiając z innymi ludźmi. Unikaj dziecinnych, zniekształconych odpowiedników słów.

Nie ułatwiają one dziecku nauki mówienia. Mogą za to utrudnić mu komunikację z rówieśnikami i dorosłymi, np. gdy smyk pójdzie do przedszkola. Brak zrozumienia ze strony innych osób może sprawić, że maluch będzie przeżywał frustrację. Staraj się też nie spieszczać wyrazów - nie mów "ptasiek" zamiast "ptaszek" itp.

Jeśli będziesz błędnie wymawiać słowa, dziecko też nauczy się nieprawidłowej wymowy. W efekcie może mieć problem z rozróżnianiem głosek, co w przyszłości może utrudnić maluchowi naukę czytania i pisania.

Nazywanie rzeczy po imieniu - TAK

Po dziesiątym miesiącu niemowlę rozumie coraz więcej słów. Stara się uczestniczyć w każdej rozmowie prowadzonej przez dorosłych, pilnie przysłuchując się ich dialogowi i wtrąca ZDJ.: PICSEL swoje "trzy po trzy" w niezrozumiałym dla nas języku.

Jednak chociaż treść jest niejasna, to melodia tych wypowiedzi przypomina zdania. Około dwunastego miesiąca życia z ust dziecka padają pierwsze "prawdziwe" słowa. Najczęściej odnoszą się do nazw bliskich osób oraz znanych dziecku przedmiotów i czynności.

Maluch woła ładnie "mama" i "tata". Próbuje też nazywać przedmioty, upraszczając ich nazwy na swój własny sposób, tak że niekiedy tylko ty i twój partner wiecie, o co chodzi, np:. "tapta" to czapka, a "bjóbejet" to wróbelek. Gdy smyk opisuje to, co widzi i robi "po swojemu", potwierdzaj jego wypowiedź i właściwie nazywaj wskazane przez niego rzeczy lub czynności.

To znaczy - gdy niemowlę mówi: "hau-hau", powiedz: "Tak, to jest pies. On szczeka hau-hau" itp. Dzięki temu maluch zaczyna kojarzyć poszczególne słowa z tym, co one oznaczają. Jednocześnie dowiaduje się, że druga osoba go rozumie i jest ciekawa tego, co on ma do powiedzenia. Dla dziecka jest to motywacja do mówienia.

Czytanie książeczek - TAK

Już od pierwszych dni życia staraj się oswajać maluszka z literaturą dziecięcą. Im wcześniej zaczniesz czytać brzdącowi książeczki, tym większe szanse, że maluch szybciej wypowie pierwsze słowa. Głośne czytanie stymuluje bowiem ten obszar mózgu, który jest odpowiedzialny za rozwój mowy.

Ponadto dzięki kontaktowi z literaturą brzdąc już od wczesnego dzieciństwa poznaje niezwykle bogate słownictwo (inne niż to, którego używa się na co dzień), a także zasady składni i gramatyki języka ojczystego. Dla niemowląt najlepsze są krótkie historyjki, a także rymowane wierszyki lub historyjki, które łatwo wpadają w ucho.

Dziecko jest w stanie skupić na nich uwagę, szybko zapamiętać ich rytm i powtórzyć - najpierw pojedyncze słowa, a z czasem całe frazy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje