Reklama

Reklama

Mama z podstawówki. 14-latka zarabia na kolejnych ciążach

Daria Sudnisznikowa ma dopiero kilkanaście lat, ale rozpoznawalności i dochodów mogą jej pozazdrościć największe influencerki. Rok temu miała zajść w ciążę z 10-latkiem, a teraz znowu jest na ustach wszystkich.

Tego typu sprawy zazwyczaj nie wychodzą na światło dzienne. Są jak najszybciej zamiatane pod dywan – dla dobra potomka i młodocianej matki, czyli również dziecka. Tym razem stało się jednak inaczej. Nazwisko niepełnoletniej ciężarnej trafiło na czołówki mediów z całego świata, a ona stała się pierwszoligową influencerką.

Zaczęło się od skandalu, a później napięcie już tylko rosło. Kto ponosi za to największą odpowiedzialność? Kim jest ojciec? Co dalej? Wersje zmieniały się jak w kalejdoskopie, a oczekująca na rozwiązanie uczennica podstawówki trafiła na usta wszystkich. Dziś wiemy już trochę więcej, bo historia ma swój ciąg dalszy.

Reklama

Rodzina nastolatki znowu się powiększy.

O Darii Sudnisznikowej usłyszeliśmy pierwszy raz ponad rok temu. Na początku 2020 roku wywołała prawdziwy skandal, kiedy przyznała się do ciąży w wieku zaledwie 13 lat. Jednak to nie ona miała być w tej historii najmłodsza.

Dziewczynka była już wtedy w związku, a jej wybrankiem okazał się 10-letni Sasza. Para przez długi czas utrzymywała, że nienarodzone jeszcze dziecko jest owocem ich miłości. Wielu w to uwierzyło, a w mediach wybuchł skandal.

Okoliczności były tym trudniejsze, że młoda Rosjanka nie mogła liczyć na pełne wsparcie rodziców. Mówiło się o wyniszczającym uzależnieniu ojca i matce umierającej na raka. To nie może się udać – wieszczyło wielu.

Choć niektórzy wprost sugerowali, by usunęła ciążę, ona nie zdecydowała się skorzystać z tej możliwości. Pomimo, że miała takie prawo i mogła dokonać aborcji na życzenie, została mamą. Wierzyła, że dziecko wychowa z młodszym partnerem.

Dopiero po jakimś czasie prawda wyszła na jaw. 10-letni Sasza nie jest ojcem, bo dziewczynka miała zostać skrzywdzona przez starszego kolegę ze szkoły. 15-latek usłyszał zarzuty, ale życie Darii i jej maleństwa toczyło się dalej. Nadal w błysku fleszy.

Sprawa stała się tak medialna, że nieletnia mama jest dziś rozpoznawalna nie tylko w swojej ojczyźnie. To wtedy zrodził się pomysł wzmożonej aktywności w mediach społecznościowych. Na Instagramie, TikToku i kilku innych platformach obserwuje ją łącznie ponad milion osób.

Za takimi liczbami stoją ogromne pieniądze, o czym również opowiada otwarcie. Pokazując się w internecie i promując marki, ma zarabiać miesięcznie tyle, co przeciętny Rosjanin w ciągu roku.

Medialną karierę stara się łączyć z obowiązkami uczennicy i matki, choć to wcale nie jest łatwe. A będzie jeszcze trudniejsze, bo niedawno poinformowała fanów o kolejnym przełomie w swoim życiu. Za kilka miesięcy urodzi drugie dziecko.

Sasza chyba na dobre zniknął z jej życia, bo tym razem ojcem ma być 30-letni mężczyzna, z którym zaczęła się spotykać. Wciąż nie wiemy, jak rosyjskie służby zareagowały na to wyznanie. Zdaniem niektórych, należałoby pilnie zająć się sprawą.

To nie pierwszy, ani pewnie nie ostatni skandal z jej udziałem. Efekt? Coraz więcej obserwatorów i proporcjonalnie do tego rosnące zarobki. Wielu uważa, że o Darii jeszcze nie raz usłyszymy. Ona nie wygląda na specjalnie tym przejętą.

***
Zobacz także:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje