Reklama

Reklama

Na dobranoc dla dzieci

Niedawno na rynku pojawiła się kolekcja książek, gier i zabaw pt. „Dobranoc, Trefliki na noc”, stworzona przez Wydawnictwo Trefl, we współpracy z Magdaleną Komstą – psycholożką i specjalistką od snu. Kolekcja jest wyjątkowa i zdecydowanie różni się od typowych bajek na dobranoc, bo przeprowadza przez wszystkie czynności wieczornego rytuału, zachęcając dzieci i rodziców do praktykowania go w domach. O tym, czym jest rytuał wieczorny, w jaki sposób korzystnie wpływa na skojarzenia związane ze zasypianiem i sam sen, oraz o roli kolekcji „Dobranoc, Trefliki na noc” w całym wieczornym procesie, opowiada Magdalena Komsta w rozmowie z Tomaszem Kosiorkiem – dziennikarzem, również psychologiem.

Tomasz Kosiorek: Znam wielu rodziców, których stresują wieczory. Opowiadają o swoich dzieciach jako o twardych zawodnikach, którzy nie chcą kłaść się do łóżka, nie chcą zasypiać. Pani tym problemem zajmuje się na co dzień.

Reklama

Magdalena Komsta: Jestem psycholożką i terapeutką poznawczo-behawioralną bezsenności. Wspieram dzieci i dorosłych w doświadczaniu zdrowego, regenerującego snu. I wiem, że wielu rodziców opisuje swoje wieczory bardziej jako walkę niż jako porę dnia, która sprzyja regeneracji, odpoczynkowi. Główną przyczyną jest to, że dzieci są po prostu dziećmi, czyli mają dosyć niedojrzały mózg i trudno im podjąć świadomą, dojrzałą decyzję, że kończą codzienną zabawę i teraz szykują się po prostu do łóżka. Co najmniej do okresu szkolnego to rodzice pełnią funkcję ich zewnętrznej kory przedczołowej, czyli płata mózgu, który odpowiada za planowanie, organizowanie, zarządzanie swoim czasem, kontrolę emocji, itd. Jednym słowem dzieci gorzej niż my czują upływ czasu i niekoniecznie chcą odkładać różne przyjemne aktywności na następny dzień. Wolą doświadczać tego tu i teraz.

- A rodzice... mają swoje plany, które chcą zrealizować wieczorem. Czasami jest tak, że sami niechcący sabotujemy te nasze wieczory, umożliwiając na przykład dzieciom zbyt długi czy zbyt intensywny kontakt z mediami cyfrowymi. Włączamy bardzo późno różnego rodzaju bajki czy gry, dając dzieciom dostęp do smartfonów wieczorem. To wszystko są źródła światła niebieskiego, które opóźnia i utrudnia zasypianie. Bywa więc tak, że dokładamy sobie trudności związanych z wieczorami po prostu przez brak wiedzy na temat higieny snu i mechanizmów nim rządzących.

Ale pojawia się kolekcja osiemnastu książeczek: "Dobranoc, Trefliki na noc..." W jaki sposób książki mogą pomóc zaprowadzić ład w tym obszarze?

- Powiem, w jaki sposób ta kolekcja może w tym pomóc, bo są to wyjątkowe książki, zupełnie inne od wszystkiego, co dotychczas na rynku było dostępne. I mówię o tym z dużą pewnością jako osoba, która snem zajmuje się od wielu lat i wiele książeczek na dobranoc już widziała. To tak naprawdę pierwsza kolekcja książek, która układa ten wieczorny rytuał w jedną spójną całość, pokazując dziecku, z jakich elementów się składa, i tworząc zdrowe przedsenne nawyki, które możemy wykorzystywać od urodzenia aż do śmierci. Książki często są traktowane jako element rytuału wieczornego na zasadzie "poczytajmy sobie bajeczkę przed snem".

- Warto natomiast wiedzieć, że książeczki mogą nam towarzyszyć od momentu sprzątania po wieczornej zabawie, przez kolację, kąpanie, kształtowanie nawyków higienicznych, zabawy - spokojne, wyciszające, relaksujące zabawy przed snem - także u tych dzieci, które jeszcze nie chcą lub nie potrafią skupić się na dłużej przy słuchaniu czy przeglądaniu książeczek bezpośrednio przed snem. Nasze książki są świetnym pomysłem nie tylko dla tych dzieci, które same potrafią już czytać przed snem albo chcą posłuchać czytania przed snem, ale mogą też towarzyszyć rodzinom w trakcie całego wieczornego rytuału. Nawet godzinę przed porą "zero", kiedy gasimy światło i dziecko zamyka oczy. Mamy w kolekcji książki dla dzieci od 0 do 2 roku życia oraz dla przedszkolaków, czyli dzieci po 3 roku życia.


- Czasem mamy dość nierealistyczne oczekiwania wobec małych dzieci. A trudno jest oczekiwać na przykład od dziecka półtorarocznego czy dwulatka, że usiądzie i spokojnie wysłucha nawet pięciominutowej bajki przed snem. Dla takich dzieci dużo lepsze są formy wymagające od nich interakcji, jak na przykład książeczki harmonijki, w których jest bardzo mało tekstu, dosyć duży obrazek, a dziecko ma polecenie, które powinno wykonać (przykładowo ma coś pokazać paluszkiem, gdzieś podrapać, coś wskazać, znaleźć i może wziąć aktywny udział w czymś, co nazwalibyśmy czytaniem książeczki). Dla starszych dzieci przeznaczone są książeczki do czytania przez rodzica albo do wspólnego oglądania z rodzicem, ale także książki umożliwiające tworzenie swojej własnej historii. Dziecko na podstawie różnych ilustracji wymyśla, kreuje swoją własną bajkę na dobranoc.

- Nie jesteśmy więc skazani na to, aby w kółko czytać tę samą bajkę, choć oczywiście wiele dzieci to lubi i warto to uszanować. Ale dajemy też tym bardziej kreatywnym, twórczym dzieciom możliwość, aby same wymyśliły historię na dobranoc. W kolekcji mamy także pięciominutowe bajki nie tylko do czytania, ale też do słuchania. Poza bajkami proponujemy również książeczki z ciekawostkami dotyczącymi tego, co się dzieje nocą, włącznie z wyjaśnieniem podstawowych mechanizmów, które rządzą snem. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje