Reklama

Reklama

Rady na problemy ze wzrokiem

Smyk sam ci nie powie, że boli go oczko albo że słabo widzi. Świadczą o tym różne objawy – jeżeli je rozpoznasz, będziesz mogła pomóc maluszkowi.

Gdy maleństwo przychodzi na świat, jego oczy muszą się przyzwyczaić do nowych warunków. Powieki są wtedy opuchnięte, a oczka mogą być zaczerwienione. Nie należy się jednak niepokoić, bo po kilku dniach to mija. Wzrok smyka rozwija się z dnia na dzień, a zadaniem rodziców jest obserwacja, czy nie dzieje się z nim coś niepokojącego.

Reklama

To ważne, bo im szybciej uda się wychwycić objawy dolegliwości lub zachowania malca, które mogą świadczyć o kłopotach z oczkami, tym łatwiej leczyć czy korygować wady wzroku. Nasz ekspert wyjaśnia, co powinno wzbudzić podejrzenia. Dzięki temu niczego nie przegapisz i w razie czego w porę zgłosisz się z dzieckiem do specjalisty.

Noworodek ma ropną wydzielinę

Czasami na brzegach powiek malucha zbiera się żółtawa wydzielina. Może być to skutek podrażnienia wywołanego preparatem antybakteryjnym. Zakrapla się nim oczy dziecka po porodzie, by zapobiec zakażeniom bakteriami pochodzącymi z dróg rodnych matki.

Aby pomóc maluszkowi, trzeba kilka razy dziennie przemywać mu oczy wodą lub roztworem soli fizjologicznej. Jeśli wydzielina stanie się gęsta i żółta, a białka oczu czerwone, należy pójść do pediatry, który zaleci krople z antybiotykiem.

Niemowlakowi często ropieje oko

Jeśli pomimo regularnego przemywania oczu oraz leczenia kroplami ropienie oczek nawraca, maluch może mieć niedrożne kanaliki łzowe (świadczy o tym również fakt, że brzdącowi podczas spaceru płyną łzy, gdy wieje wiatr). Kanaliki te odprowadzają łzy z wydzieliną do nosa oraz gardła. Kiedy są niedrożne, łzy zalegają w oku i stają się w ten sposób pożywką dla bakterii wywołujących infekcje.

Prawdopodobnie lekarz zleci delikatne masowanie brzegu dolnej powieki. Gdy to nie przyniesie efektów, może on podjąć decyzję o zabiegu udrożnienia kanalików - oczywiście po wyleczeniu choroby.

Dziecko nie wodzi oczami za zabawką

Powodem do niepokoju jest też to, że maluch, który skończył pół roku, nie przygląda się twarzy rodziców albo innych osób, które próbują zwrócić na siebie jego uwagę. Zaistniała sytuacja może mieć wiele przyczyn - m.in. bywa sygnałem, że z oczkami szkraba dzieje się coś niepokojącego. Rozwiązanie Żeby stwierdzić, co dolega smykowi, konieczna jest dalsza diagnostyka, np. badanie dna oka lub USG głowy.

Warto więc skonsultować się z pediatrą, ewentualnie z neurologiem dziecięcym lub okulistą.

Brzdącowi zdarza się zezować

Przez pierwsze pół roku życia okresowe zezowanie jest zupełnie naturalne. Mięśnie poruszające gałkami ocznymi nie są jeszcze wtedy w pełni dojrzałe, więc oczka zbiegają się do środka, gdy dziecko patrzy na trzymaną w rączkach zabawkę. To zez fizjologiczny, który znika, gdy maluch ma 6-7 miesięcy.

Jeśli "uciekające oczko" obserwuje się u starszego dziecka, może to oznaczać rozwijającą się wadę wzroku. Należy wtedy skonsultować się z okulistą. Im wcześniej się to zrobi, tym lepiej, bo leczenie będzie miało większe szanse powodzenia. Jeśli lekarz stwierdzi zeza, może zalecić przesłonięcie jednego oczka malucha (by wymusić intensywniejszą pracę tego, które pozostanie odkryte), noszenie przez niego okularków lub specjalne ćwiczenia korygujące wadę.

Malec ogląda filmy z bardzo bliska

Niektóre dzieci robią to, by przyjrzeć się ulubionemu bohaterowi bajki. Takie zachowanie nie świadczy o wadzie wzroku. Jeśli jednak maluch podchodzi do telewizora za każdym razem, prawdopodobnie obraz oglądany z większej odległości jest dla niego nieostry. Gdy rodzice podejrzewają,że coś jest nie tak, mogą sami sprawdzić wzrok brzdąca, pytając go, czy z odległości kanapy widzi np. zabawkę bohatera bajki, która dla nich jest doskonale widoczna. Jeśli taka próba wypadnie niepomyślnie, nie można wykluczyć, że smyk jest krótkowidzem (sygnałem tej dolegliwości jest również to, że malec często podnosi zabawki do oczu lub pochyla głowę podczas oglądania książeczki).

Krótkowzroczność może pojawić się nagle, dlatego nie należy bagatelizować tego rodzaju zachowań u dziecka. Warto odwiedzić lekarza nawet wtedy, gdy na bilansie pediatra stwierdził, że wzrok brzdąca jest idealny. Gdy okulista potwierdzi wadę, przepisze smykowi szkła korekcyjne.

Niemowlę pociera łzawiące oczka

Maleństwo dodatkowo unika światła i ma niewielki obrzęk spojówek. W kącikach jego oczu zbiera się przezroczysta lub żółta i gęsta wydzielina. Te objawy wskazują na zapalenie spojówek. Nie jest to groźna dolegliwość, ale może być dokuczliwa dla szkraba.

Ulgę dziecku przyniesie częste przemywanie oczu solą fizjologiczną. Gdy oczka są bardzo spuchnięte, można położyć na nie zimne kompresy, np. z przegotowanej i schłodzonej wody. Jeśli jednak po 1-2 dniach nie nastąpi poprawa, trzeba pokazać malca lekarzowi. Być może będzie konieczne pobranie z oka wydzieliny do wymazu z antybiogramem. Badanie to pozwoli stwierdzić, co wywołało zapalenie spojówek i ułatwi ewentualnie dobranie antybiotyku.

Przedszkolak unika zabaw manualnych

Smyk nie potrafi skupić się na obrazkach w książce, niechętnie bawi się układankami, puzzlami, nie przepada za rysowaniem. Prawdopodobnie nie widzi drobnych elementów, więc w czasie zabawy musi wytężać wzrok i męczy oczy.

Możliwe, że brzdąc jest dalekowidzem. U maluchów to normalne zjawisko (noworodki zazwyczaj mają niewielką nadwzroczność), które mija samo. Jednak gdy wyżej wymienione zachowania obserwowane są u przedszkolaka, bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. Okulista zbada ostrość widzenia i stwierdzi, czy konieczne są okulary. Jeżeli wada jest mała i dotyczy obu oczek, wystarczą regularne wizyty kontrolne u specjalisty.

Starszak potyka się o przedmioty

Maluch nie zauważa porozrzucanych na podłodze zabawek ani kiedy są blisko, ani kiedy leżą daleko. Nie potrafi także ocenić odległości. Poza tym regularnie mruży i trze oczy (gdy zdarza się to sporadycznie, nie ma powodu do niepokoju - szkrab zapewne jest senny, zmęczony lub podrażnił sobie oczko). Tego typu zachowania mogą świadczyć m.in. o astygmatyzmie. Jest to dosyć częsta wada wzroku, która polega na nieostrym widzeniu zarówno z daleka, jak i z bliska. Charakterystyczne mrużenie oczu i tarcie powiek sprawia, że malec zmienia kształt soczewki: spłaszcza ją, dzięki czemu widzi trochę wyraźniej. Dzieci z astygmatyzmem często skarżą się na bóle głowy i na zmęczenie lub pieczenie oczu.

Aby upewnić się, że chodzi o astygmatyzm, malucha musi zbadać specjalista. Nie wolno lekceważyć tej przypadłości, bowiem nieleczona miewa poważne następstwa. U dzieci wadę zmniejsza się za pomocą okularów (gdy smyk dorośnie, może poddać się laseroterapii).

Czy wiesz, że...

... niemowlęta do 6. miesiąca życia mrugają oczami znacznie rzadziej niż dorośli? Robią to zaledwie 1-4 razy na minutę, podczas gdy osoby dorosłe co 5-10 sekund. Inną różnicą jest fakt, że noworodki płaczą "na sucho". Obfite łzy pojawiają się dopiero w 2. miesiącu życia maleństwa.

Dla kogo okularki?

Mogą je nosić już półroczne maluszki. Odpowiednie szkła umożliwiają skuteczne skorygowanie różnych wad wzroku, np. zeza, astygmatyzmu czy krótkowzroczności. Okularki korekcyjne zazwyczaj muszą nosić dzieci, które:

● są pociechami mam z cukrzycą

● przyszły na świat z masą ciała mniejszą niż 1500 g

● genetycznie są obciążone wadami wzroku (zdaniem lekarzy np. za krótkowzroczność odpowiedzialne są geny).


Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra, neonatolog z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Magdalena Leśkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje