Reklama

Reklama

Rewolucja w domu, świat się wali

Nad tym, jak pomóc maluszkowi zaakceptować pojawienie się noworodka w domu, głowi się niejeden rodzic. Nie jest to proste. Najważniejsze to uświadomić sobie, że dla dziecka może to być naprawdę spory problem. W zrozumieniu jego sytuacji pomóc może popularna anegdota. Wystarczy sobie wyobrazić, że pewnego dnia partner przyprowadza do domu obcą kobietę i oznajmia: „Kochanie, to jest Julia. Kocham ją tak samo mocno jak ciebie. Będzie z nami mieszkać. Ty też ją pokochasz”.

Przed przyjściem dziecka na świat rodzice najczęściej informują dziecko, że niebawem w ich domu pojawi się mały człowiek. Starają się, by przygotować dobry grunt pod zdrową relację. Rozmawiają z maluchem, opowiadają, czytają książeczki i włączają tematyczne bajki, roztaczają atrakcyjne wizje radosnej zabawy i angażują w przygotowania na powitanie nowego domownika.

Dziecko się cieszy i jest podekscytowane, jednak wspólne wybieranie imienia, opowieści mamy czy taty o młodszym bracie czy przygotowywanie łóżeczka nie zapowiadają wielkich zmian.

Reklama

Choć najczęściej starania te przynoszą pozytywne rezultaty i zmniejszają ryzyko pojawienia się przejawów zazdrości oraz niezrozumienia ze strony dziecka, nie można spoczywać na laurach. Trzeba pamiętać, że dla małego dziecka, które do tej pory było najważniejsze i najwspanialsze, to duża zmiana i sytuacja znacznie skomplikowana. Jego świat stanął na głowie.

Jak pomóc maluszkowi zaakceptować pojawienie się noworodka w domu?

Co zatem robić, a czego unikać, by przygotować mocny grunt pod zdrowy związek dziecka z nowo narodzonym rodzeństwem?

Naucz dziecko, jak obchodzić się z noworodkiem

Ucz swoje starsze dziecko, jak we właściwy sposób obchodzić się z noworodkiem. Tłumacz, że jest on mały i nieporadny, bardzo delikatny i zależny od innych.

Bądź lustrem

Dzieci uczą się, naśladując zachowania rodziców. Możesz być pewna, że starsze dziecko będzie obserwować, jak zajmujesz się dzieckiem.

Chwal za dobre podejście

Kiedy tylko zauważysz, że starsze delikatnie dotyka malucha, podaje mu upuszczoną grzechotkę czy śpiewa piosenkę, skomentuj to w miły sposób. Pozwalaj, by starszak angażował się w pomoc i opiekę na młodszym rodzeństwem, naturalnie w zakresie swoich kompetencji. Chwal za dobre podejście.

Uważaj na słowa

Nie obwiniaj noworodka za wszystko, co się zmienia i co w życiu starszaka jest ważne. Niech twoje słowa nie układają się w litanię: "Nie możemy iść do parku, bo bobas śpi", "Cicho, bo go obudzisz", "Pomogę ci po tym, jak zmienię pieluszkę i nakarmię malucha".

Używaj innych słów, na przykład: "Mam teraz zajęte ręce" czy "Pójdziemy po obiedzie". Może dzięki temu mały człowiek nie będzie się starszakowi kojarzył z nieprzyjemnościami.

Wspieraj i pomagaj

Przyjmij do wiadomości, że starsze dziecko może odczuwać złość, gniew, żal, rozczarowanie. Ich źródłem jest najczęściej rywalizacja o uwagę, docenienie i miłość rodziców. Tłumacz, że "Sytuacja się zmieniła z pojawieniem Julka czy Oli, a przyzwyczajenie się do tego zajmie nam trochę czasu".

Kiedy twoje dziecko wie, że rozumiesz jego uczucia, będzie miało mniejszą potrzebę podejmowania działań, aby zwrócić twoją uwagę. Jeśli zaś podporządkuje się i stłumi swoje emocje ze strachu przed karą lub utratą aprobaty rodzica, jego napięcie będzie narastać. To w przyszłości może prowokować okazje do wybuchu i rozładowania uczuć.

Reaguj na agresję

Jeśli zauważysz, że starszak jest niemiły, odwróć jego uwagę piosenką, zabawką czy jakimś zajęciem. To działanie ochroni maluszka, a pomoże uniknąć ciągu "nie", które mogą zachęcać do szorstkiego zachowania. Na wszelki wypadek nie zostawiaj noworodka sam na sam z maluchem.

Zawsze jednak, gdy widzisz, że starsze dziecko zachowuje się agresywnie, reaguj. Działaj przy tym zdecydowanie i szybko. Najpierw zatrzymaj niebezpieczne zachowania. Następnie pomóż dziecku bezpiecznie wyładować gniew.

Sprawiaj, by każdy poczuł się wyjątkowo

Unikaj porównywania rodzeństwa, nawet jeśli chodzi o pozornie niewinne tematy. Niezależnie od tego, co chcesz powiedzieć dziecku, powiedz to wprost, bez odwoływania się do rodzeństwa. Najważniejszą rzeczą jest skupienie się na zachowaniu tego jednego dziecka.

Nie mów też, że dzieci kochasz jednakowo, a podkreślaj, że każde z nich jest kochane najbardziej, w wyjątkowy sposób.

Będzie dobrze!

Pamiętaj, że pierwsze tygodnie to trudny czas, wypełniony emocjami - od radości i euforii, po strach i irytację. Musicie to przetrwać i nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Starajcie się odnaleźć, ale i codziennie budować solidne fundamenty relacji między rodzeństwem. To inwestycja, która się opłaca. Przed wami trudne zadanie, ale będzie dobrze! Na razie skupcie się na tym, co tu i teraz.

Czytaj więcej TUTAJ

Zobacz więcej!



Baby Boom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy