Reklama

Reklama

Rozdzielone trojaczki

Nieludzki eksperyment  

Reklama

Rodzice adopcyjni domagali się od agencji Louise Wise odpowiedzi na pytanie, dlaczego trojaczki zostały rozdzielone. Otrzymali zapewnienie, że decyzja taka była podyktowana dobrem dzieci. W pojedynkę chłopcy mieli większe szanse na znalezienie nowej rodziny. Ponieważ opiekunowie dalej drążyli temat, dokopali się do porażającej prawdy. Przypadkiem wyszło na jaw, że trojaczki były celowo rozdzielone i umieszczone w rodzinach o różnym statusie finansowym i odmiennym podejściu do wychowania dzieci.

Bobby trafił do zamożnego domu, jego ojciec lekarz, dużo pracował, ale miał dobry kontakt w synem.

Rodzice Eddy’ego byli średnio sytuowani, jego tata był wojskowym, stąd  miał duże wymagania względem syna i ich relacja należała do skomplikowanych.

Ojciec Davida prowadził sklep warzywny i słynął z pogodnego usposobienia, stąd chłopcy lubili go najbardziej. Każdy z braci miał starszą siostrę, która również  została adoptowana.  

Przez pierwsze dziesięć lat ich życia, trojaczki  były badane przez specjalistów w środowisku rodzinnym. Rodzicom powiedziano, iż takie wizyty są rutynową procedurą przeprowadzaną u dzieci adoptowanych. Rodziny były zawiedzione, że nikt im nie powiedział prawdy, gdyż dzieci zostały potajemnie wciągnięte do programu badawczego psychiatrów Petera Neubauera i Violi Bernard, na zlecenie Jewish Board of Guardians.

Celem badań było uzyskanie odpowiedzi na pytanie: "nature versus nurture" czyli co ma największy wpływ na człowieka, natura czy wychowanie?  

Niestety, nigdy nie opublikowano wyników eksperymentu, a wszystkie dane zostały utajnione przez uniwersytet Yale do 2066 roku. Nancy Segal, psycholog i autorka  książki "Accidental Brothers" (Przypadkowi bracia), była jedyną osobą, która spotkała się z dr Neubauerem przed jego śmiercią w 2008 roku, by porozmawiać na temat jego kontrowersyjnych badań.

W rozmowie z "The Times" przyznała, że nie mogła uwierzyć, iż naukowiec w ogóle nie miał poczucia, że zrobił coś złego i nieetycznego. Tylko jej psychoanalityk ujawnił wyniki badań, które pokazały, że "geny mają znacznie bardziej perwersyjny wpływ na rozwój niż myślał", a podobieństwo dzieci, które brały udział w eksperymencie, pomimo rozłąki, było trudne do uwierzenia.    

Na podstawie tej nieprawdopodobnej historii, w 2018 roku nakręcono film dokumentalny "Bliscy nieznajomi" (Three Identical Strangers), wyreżyserowany przez Tima Wardle’a. Opiniotwórczy portal Rotten Tomatoes, odnotował  97 proc. pozytywnych opinii, wydanych na podstawie 168 recenzji tej produkcji, co daje jej wysoki wynik  8.25 na 10. Obecnie, dokument jest dostępny w wypożyczalni internetowej Netflix.  

      

Dowiedz się więcej na temat: rozdzielone trojaczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje