Reklama

Reklama

Trzeci okres porodu

Gdy matka wyda dziecko na świat drogami natury czynność skurczowa ustaje. Po niedługiej przerwie pojawia się ponownie, bo trzeba jeszcze urodzić... łożysko. Czy to bolesny proces?

Gdy zaczyna się poród łożyska rodząca na szczęście nie czuje już bólu. Także dlatego, że nawet nie ma wtedy do tego głowy - całą swoją uwagę skupia na nowo narodzonym dziecku, które, jeśli wszystko poszło dobrze, położono na jej brzuchu. Jednocześnie doznania płynące z ciała tłumi koktajl hormonów - oksytocyny i endorfin.

Reklama

Zwykle omawiany okres porodu nie trwa trwa długo. Najczęściej po kilku, kilkunastu minutach jest po wszystkim, ale czasami ta czynność może przedłużyć się nawet do godziny. Jeśli pojawiają się jakieś trudności, lekarz lub położna pomagają nieco naturze. Mogą wówczas uciskać podbrzusze położnicy, podać jej dodatkowo syntetyczną oksytocynę, aby zwiększyć efektywność skurczów macicy lub zasugerować kobiecie, jeśli ta czuje się na siłach, by przybrała pozycję wertykalną.

Położna sprawdza, czy łożysko urodziło się w całości. To ważne, bo jeśli tak się nie stanie, zachodzi konieczność łyżeczkowania - zabieg ten bywa bolesny (choć wiele zależy od indywidualnej odporności na ból i aktualnej kondycji pacjentki), dlatego często wykonuje się w go znieczuleniu. Pozostawienie w jamie macicy jakichkolwiek fragmentów popłodu mogłoby być niebezpieczne dla zdrowia kobiety.

Następnie zaczyna czwarty okres porodu, zwany wczesnym połogiem i trwający około dwóch godzin - jest to czas obserwacji matki i nowo narodzonego dziecka.

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje