Reklama

Reklama

Za grę w Fortnite kupił mamie dom

Nastolatek, który całymi dniami zamiast się uczyć gra w gry komputerowe. Czy jest coś, co bardziej denerwuje rodziców? W tym przypadku pasja chłopca opłaciła się całej jego rodzinie.

Wysoka pozycja w zawodach i duże pieniądze  

Reklama

Rok temu, piętnastoletni Jaden Ashman  z Essex w Anglii, zajął drugie miejsce na światowych mistrzostwach w grze w Fornite, które odbyły się w Nowym Jorku. Na trzydniowych zawodach spotkało się 200 graczy, wyłonionych w ciągu rozgrywek trwających 10 tygodni.

Do eliminacji zgłosiło się 40 mln osób z 30 krajów. Na nagrody dla finalistów przeznaczono 30 mln dolarów. Utalentowany "Wolfiez", razem z partnerem z Niderlandów, grał w wersję Fortnite Royale, w której 100 graczy przybywa na wyspę i wygrywa ten, który najdłużej się na niej utrzyma.

Druga pozycja wśród najlepszych, zapewniła mu nie tylko uznanie w świecie gier komputerowych, ale i nagrodę pieniężną w kwocie prawie miliona dolarów. Jak świętował wygraną? Poszedł z przyjaciółmi na pizzę. Mamie obiecał kupić dom. Czy dotrzymał słowa?   Gra Fortnite wypuszczona przez firmę Epic Games w 2017 roku stała się swoistym fenomenem. Gra w nią już 250 mln ludzi, czyli jedna na 30 osób na świecie. 

Wygrana zmieniła nie tylko jego życie    

Rok po wielkim sukcesie, reporter BBC odwiedził Jadena w domu, by sprawdzić, jak mu się żyje. Co zrobił z taką fortuną? Na siebie nie wydał zbyt wiele. Kupił sobie portfel od Gucciego, bo miał wizerunek wilka, a jego nick w środowisku graczy to "Wolfiez". Bratu podarował XBoxa, a mamie... dom.  

Matka chłopca, Lisa Dullman, samotnie wychowuje jego i dwójkę jego rodzeństwa. Na początku nie traktowała hobby syna poważnie. Często nie mogła się z nim dogadać. Zmuszała go by poświęcał więcej czasu na naukę, wyrzuciła też Xboxa i słuchawki. Nawet, kiedy zakwalifikował się do mistrzostw, wciąż miała wątpliwości, czy nie jest to jedno, wielkie oszustwo. 

Teraz nie może narzekać, bo dzięki wygranej, jej życie zmieniło się na lepsze. Kiedyś, najmłodszy syn James spędzał 12 godzin z opiekunką. Musiała dużo pracować, żeby związać koniec z końcem, nie stać jej było na kredyt i mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu. Kupno domu bardzo poprawiło jakość ich życia. Pani Dullman, czasowo zrezygnowała z pracy, by pomagać synowi w karierze gracza, dopóki jest niepełnoletni.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje