Reklama

Reklama

Blanka Lipińska zarzuca Latkowskiemu manipulację

- Oglądałam reportaż pana Latkowskiego. I powiem wam tak. Mój wizerunek, jak i wizerunek innych osób publicznych, został tam użyty tylko i wyłącznie po to, żebyście spojrzeli na ten dokument. Zobaczcie, że te zdjęcia niczego do tego dokumentu nie wnoszą. To się nazywa manipulacja - Lipińska komentuje na swoim Instastories.

Reklama

- Moje zdjęcie zostało tam użyte dwa razy. (...) Co ono wniosło do tego materiału? Nic. Co wniosło zdjęcie Natalii Siwiec? Nic. Ale zostało użyte dlatego, że my się teraz klikamy. I dzięki temu wasze oczy zostały zwrócone na ten dokument - stwierdza Lipińska.

Pisarka mówi, że nie ma Latkowskiemu nic do powiedzenia na temat historii 14-letnia Anaid z Gdańska, która rzuciła się pod pociąg po tym, jak wyznała swojej koleżance, że została zgwałcona. Jak twierdzi: 

- Samobójstwo tej dziewczynki miało miejsce w marcu 2015 r., a ja przeprowadziłam się do Sopotu w lipcu 2015. 

Lipińska, która przez pewien czas pracowała w Zatoce Sztuce, podkreśla, że nie była wówczas celebrytką. 

Dowiedz się więcej na temat: Blanka Lipińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje