Reklama

Reklama

Bycie szczupłą to styl życia

Jest Pani mamą dwójki dzieci. Czy łatwo było wrócić do szczupłej sylwetki?

Reklama

I.F.: W ciąży przytyłam ponad 20 kg, choć wcale się nie objadałam. W powrocie do dawnej sylwetki pomogła mi motywacja i moja silna wola. Przeszłam na dietę i przez 2-3 miesiące robiłam dziennie ponad 300 brzuszków. Teraz chcę znowu zacząć ćwiczyć, ale nie mam na to siły. Po drugiej ciąży miałam szczególnie silną motywację, bo bardzo chciałam wrócić do zawodu i polubić siebie. Ciężko zniosłam odcięcie od pracy, od mody. Po urodzeniu drugiego dziecka zauważyłam, że starsze modelki wracają: Naomi Campbell, Kate Moss. Był to czas mojej największej psychicznej przemiany. Nie było łatwo. Ale w końcu udało mi się zrobić dwie duże kampanie.

Czy oprócz pływania znajduje Pani czas na inny sport?

I.F.: Od czwartej klasy podstawówki raz w tygodniu chodzę na basen. Lekarz zalecił mi pływanie, bo nagle dużo urosłam. W wieku 27 lat dzięki mężowi nauczyłam się jeździć na nartach. Nie bałam się przewracać, więc szybko zaczęłam jeździć nawet na czarnych trasach. Złapałam bakcyla. Moi synowie też próbowali jeździć.. Jednak żeby nauczyć dziecko jeździć, trzeba oddać je w ręce instruktora. A kiedy razem wyjeżdżamy, nie chcę ich zostawiać, chcę sama z nimi pobyć.

Czy stosuje Pani konkretną dietę?

I.F.: Moja dieta polega na tym, żeby nie mieć w domu żadnych wysokokalorycznych rzeczy. Ważne też, żeby nie sięgnąć po tego pierwszego orzeszka czy chipsa, bo gdy zje się pierwszego, ręka sama już sięga po kolejnego. Ale bycie szczupłą to styl życia, a nie żadna męczarnia. Zachowanie szczupłej sylwetki to kwestia ułożenia diety. Na śniadanie wypijam kawę z miodem i tłustym mlekiem, w południe jakiś koktajl. Bardzo lubię kanapki z ciemnym pieczywem. Smaruję je białym serem, dodaję pomidory i sałatę. Jedzenie kanapek kojarzy mi się z wycieczkami, z dzieciństwem, z fajnymi czasami. A gdy się odchudzam, staram się nie łączyć węglowodanów i białek.

Ilona o sobie

Urodziłam się 1973 roku w Bełchatowie. W 1993 roku zdobyłam tytuł II wicemiss Polonia i zostałam finalistką konkursu Elite Model Look. Jestem prezesem Fundacji Niezapominajka, która pomaga dzieciom chorym na mukowiscydozę, nowotwory, syndrom Gorhama. Współpracujemy z fundacjami Nasze Dzieci i Nie Jesteś Sam. Organizuję pokazy mody, z których dochód przeznaczony jest na działalność Niezapominajki i w tym celu założyłam firmę Felicjańska Media. Jestem też ambasadorem akcji takich jak Stawiam Na Mleko czy Rosnę Zdrowo. Mam dwóch synów - siedmioletniego Macieja i sześcioletniego Adama.

Dowiedz się więcej na temat: diety | styl życia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje