Reklama

Reklama

Chrissy Teigen ogłosiła, że przestała liczyć kalorie, bo ma dość diet

Po latach przestrzegania zasad tzw. "kultury diet" utożsamiającej szczupłą sylwetkę z byciem zdrowym, postanowiła ona odrzucić żywieniowe restrykcje. 

Reklama

Obecnie małżonka Johna Legenda dba o dobre samopoczucie i psychiczny komfort, nie zaś o to, by nosić ubrania w możliwie jak najmniejszym rozmiarze.

"Zaliczyłam sporo wzlotów i upadków, jeśli chodzi o odżywianie. Ale koniec z tym - wyrzuciłam te wszystkie zasady i ograniczenia przez okno. Zbyt wiele lat poświęciłam na liczenie kalorii. Z uporem maniaka planowałam treningi i koncentrowałam się na tym, jak wyglądam. Na tym etapie życia ważniejsze jest dla mnie czerpanie radości z tego, co przynosi los. Skupiam się na tym, co mnie uszczęśliwia. Jem to, co chcę i kiedy chcę. Bo gdy zaczynam się ograniczać, mój umysł wariuje. Doceniam rzeczy, które kiedyś wydawały mi się błahe, jak relaksacyjna kąpiel, gotowanie, medytacja" - wyznała Teigen. 

I dodała, że w swoim podejściu znacząco różni się od męża. 

"Lubię jogę i pilates, uwielbiam aktywnie spędzać czas na powietrzu, bawiąc się z dziećmi. John jest typem faceta, który chodzi na siłownię o 6 rano, bez względu na wszystko. Ja staram się po prostu dobrze bawić" - zaznaczyła.

***
Zobacz również:


Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>     

Dowiedz się więcej na temat: Chrissy Teigen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje