Reklama

Reklama

Gisele Bundchen - na skraju załamania nerwowego

Pozornie idealne życie gwiazdy jawi się jako podróż pełna wzlotów i upadków. Topmodelka borykała się w przeszłości z atakami paniki, w pewnym momencie znajdując się wręcz na skraju załamania nerwowego. Gisele zdradziła, że będąc u szczytu kariery, po podpisaniu rekordowego kontraktu z Victoria's Secret, wartego 25 milionów dolarów, zamiast czuć się szczęśliwa i spełniona, cierpiała na olbrzymi niepokój.

Reklama

Pierwszy atak paniki nastąpił w 2003 r. Później musiała zmierzyć się też z klaustrofobią, mając przy tym nieustanne poczucie winy, że ma problemy psychiczne, mimo że jej życie zdaje się być usłane różami. "Czułam się bezsilna. Miałam wrażenie, że mój świat się kurczy, staje się coraz mniejszy, że nie mogę oddychać. To było zdecydowanie najgorsze uczucie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam" - przyznała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje