Reklama

Reklama

Gwiazda "Gambitu królowej" zdradza, w jaki sposób dba o swoją urodę

Pytana o to, czy ma jakiś ulubiony zabieg pielęgnacyjny, aktorka wskazała kąpiel. Przyznała, że traktuje tę formę relaksu z dużym namaszczeniem. "Podczas izolacji bardzo mocno polegałam na kąpielach, które pomogły mi zachować zdrowie psychiczne. Moja mama nauczyła mnie, jak zamienić zwykłą kąpiel w relaksujący rytuał. Dzięki niej stosuję różne olejki, szczególnie migdałowy, a następnie tworzę własne kompozycje na bazie różnych olejków eterycznych, w zależności od tego jak się czuję i jak chcę się poczuć. Ostatnio często wybieram drzewo sandałowe, jaśmin i lawendę, które mają na mnie bardzo kojący wpływ" - zdradza Anya Taylor-Joy.

Reklama

Zapachy towarzyszą jej nie tylko w trakcie kojących kąpieli, są też istotnym elementem w ciągu dnia. Aktorka jest bowiem wielką fanką perfum, które są dla niej jak płaszcz ochronny.

"Nakładam je za uszami, za kolanami, a potem w okolicy serca. To daje efekt całkowitego otulenia. Perfumy zawsze mam przy sobie. Odkąd pamiętam, zawsze byłam maniaczką zapachów. Nawet kiedy byłam dzieckiem, po prostu je uwielbiałam. Oprócz perfum zwykle mam w torebce ciemnoczerwoną szminkę, no i toner. Z nim się nie rozstaję" - dodała gwiazda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje