Reklama

Reklama

Karol Strasburger: Człowiek z Konstancina

- Miałem przodków, których wstydzić się nie muszę. Ale co z tego wynika? - zastanawiam się. Niektórzy mówią, że geny, że spuścizna pewnego wychowania i pewnych tradycji - to niewątpliwie tak. Tradycja moich krewnych, ich osiągnięcia, powodują, że próbuję im dorównać, mimo że jestem artystą. Nie chcę odpaść z tego peletonu - mówi Karol Strasburger.

Reklama

Aktor od kilku lat znów mieszka w Konstancinie. - Wróciłem do swoich korzeni. Czuję się tutaj dość dobrze. Razem ze społecznością koleżeńską staramy się zachować styl Konstancina jako miejsca pełnego zieleni, gdzie można zaznać spokoju, relaksu - przyznaje. Aktor wychwala wizytówki współczesnego Konstancina - Park Zdrojowy, tężnie czy willę Hugonówka, gdzie ulokowany jest dom kultury.

Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że aktor pracuje teraz w Konstancinie na planie nowego serialu Czwórki "Miłość na zakręcie". Do tej pory obowiązki aktorskie często rzucały go do Wrocławia. W "Miłości na zakręcie" wciela się w Wiktora, ojca głównej bohaterki, emerytowanego architekta i bardzo nietuzinkową postać.

Dowiedz się więcej na temat: Karol Strasburger | Strasburger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje