Reklama

Reklama

Łagodny drapieżnik

Twoje filmy pokazują inną ciebie: gwałtowną, uczuciową, uwikłaną w trudne relacje z innymi. Skąd upodobanie do ekstremalnych ról?

Reklama


Czuję wtedy, że żyję pełnią życia. Mam chyba w sobie coś z masochistki. Ostatnio w filmie Uwikłani zagrałam dziedziczkę milionowej fortuny. Barbara żyje bez ograniczeń finansowych i moralnych. Wydaje się jej, że sama ustanawia prawo. Jest tak samotna, że wchodzi w kazirodczy związek ze swoim synem. Nieważne, że to, co robi, jest obrzydliwe. Dla mnie liczy się siła jej destrukcyjnych namiętności. Właśnie wtedy, kiedy osiąga ona swój szczyt, Barbara jest najbliżej życia.

Kazirodczy związek jako sposób na życiowe spełnienie to kontrowersyjna teza.
Antyczna tragedia też była kontrowersyjna. Ale wyzwalała wiele emocji, często złych, zaskakujących, gwałtownych, a to przynosiło oczyszczenie.

Boję się spytać, dlaczego przyjęłaś rolę w filmie Miasto ślepców.
Bliska jest mi mroczna strona ludzkiej natury. To jest film o świecie, w którym zanikły wszelkie stworzone przez cywilizację normy zachowań. Gram tam żonę lekarza, która jako jedyna nie straciła wzroku w wyniku tajemniczej epidemii ślepoty. Widzi gwałty, rabunki, brud, rozpacz i kobiety, które się prostytuują, by dostać trochę jedzenia. Koszmar.

To ostrzeżenie?
Raczej diagnoza, metaforyczne odzwierciedlenie naszej kultury. Scenariusz filmu powstał na podstawie powieści portugalskiego noblisty José Saramago. To on twierdził: "Jeśli nie możemy żyć tak jak ludzie, starajmy się przynajmniej nie żyć jak zwierzęta". Mottem tej przerażającej wędrówki po piekle jest myśl, że wszyscy jesteśmy ślepi, nie dostrzegamy wynaturzeń. Przykład: nie szanujemy drugiego człowieka. I co? I nic. Jakoś pogodziliśmy się z wszechobecną pogardą.

Czy potrzeba katastrofy, by zrozumieć, co jest najważniejsze?
Większość ludzi potrzebuje wstrząsu, żeby zacząć zastanawiać się nad sobą. Ja wolę nudę. Gdy mam spokój, staję się lepszą obserwatorką. Nie tylko innych, ale i samej siebie. I mam wrażenie, że moje życie toczy się we właściwym kierunku.

Rozmawiała Mariola Wiktor

Dowiedz się więcej na temat: okulary | moore | drapieżnik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje