Lara Gessler i Aleksandra Domańska: Nie boimy się nowych wyznań

Poznałyście się w jednym z reality show. Czy wspólne gotowanie jeszcze bardziej was zbliżyło?

L.G.: Na pewno. W ogóle gotowanie jest świetnym "buildingiem" i kiedy tylko chce się spoić ludzi, dobrym pomysłem jest, aby razem pogotowali. W kuchni wiele rzeczy się okazuje.

Reklama

A.D.: Rzeczywiście, gotowanie zbliża. Też ciekawe i przyjemne jest zobaczyć znajomą osobę w jej środowisku naturalnym. Lara bardzo mi imponuje siłą charakteru. Upór? To chyba nie jest dobre słowo, ale taka wytrwałość. Zobaczyłam, że jest niezwykłą profesjonalistką, cierpliwą i dobrą osobą, ale akurat to wiedziałam już wcześniej.

A gdyby tak na odwrót - lekcja aktorstwa dla Lary?

A.D.: Oczywiście, choćby jutro!

Laro, podejmujesz wyzwanie?

L.G.: Jasne! Chyba obie nie boimy się nowych wyznań i lubimy ze sobą pracować.

Olu, a czy Gordon Ramsay jest twoim kulinarnym autorytetem - inspirujesz się nim, oglądasz jego programy kulinarne albo korzystasz z jego książek

A.D.: W tej dziedzinie nie mam autorytetów, a jeśli potrzebuję znaleźć jakiś przepis to...

Dzwonisz do Lary?

A.D.: Dokładnie tak (śmiech). A na poważnie - szukam w internecie.

W maju będziesz świętowała 30. urodziny. Czy jest szansa, że sama upieczesz tort dla swoich gości?

A.D.: Nie będę im tego robić (śmiech). Moje urodziny mają być wesołe, również dla mnie, bez nerwów i stresu. Choć planuję zrobić ogromną imprezę.

Czego ci życzyć z okazji urodzin?

A.D.: Jest mi dobrze i niech tak zostanie.


Dowiedz się więcej na temat: Lara Gessler | Aleksandra Domańska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje