Reklama

Reklama

Monika Olejnik oskarżana o hipokryzję

Choć część internautów uznała post ze zdjęciem Olejnik za suchy komentarz do sytuacji, wiele osób zarzuciło jej, że staje w obronie Romana Polańskiego. Przypomnijmy, że amerykański wymiar sprawiedliwości ściga go od 1977 roku za seks z nieletnią.

Reklama

- Pani Moniko nie wierzę, że Pani to napisała, trąci hipokryzją... Przypomnę film braci Sekielskich, tam też od tragedii minęły dziesiątki lat... Dla takich czynów nie ma usprawiedliwienia, a dorobek artystyczny ich haniebności nie zmniejszy!, napisała jedna z internautek pod postem Olejnik.

Inna dodała: - O jakiej hipokryzji mówi Pani A. Holand? Żeby była jasność, uwielbiam filmy P. A. Holand, podziwiam Panią P. Moniko, filmy Pana Polańskiego również podziwiam, ale każdy przestępca musi ponieść karę za przestępstwa, których się dopuścili!.

- Pani Moniko, czy tak samo zareaguje Pani na zauroczonego 13-latką księdza, inżyniera, nauczyciela, stolarza, któremu raz się przydarzył taki czyn? Jego też trzeba chwalić, bo np. teraz czyni wielkie rzeczy? - dopytywał kolejny internauta.

Pod każdym z tego typu komentarzy Monika Olejnik odpowiedziała jedynie: "Nie usprawiedliwiam". Mimo pytań, nie wyjaśniła jednak, jaki był cel zamieszczenia jej zdjęcia z Romanem Polańskim.

Dziennikarka nie pierwszy raz publicznie komentuje sytuację związaną z reżyserem. W 2014 roku napisała na Facebooku, że potępia jego czyny:

- To, co zrobił Polański, było ohydne. Poniósł za to konsekwencje, jest ścigany przez amerykańskie służby.

Z kolei w 2016 roku tak skomentowała doniesienia na temat reżysera.

- Sąd Najwyższy nie zgodził się na ekstradycję Romana Polańskiego do USA. Prokurator Generalny Z. Ziobro przegrał. Teraz Polański może przyjechać na grób przyjaciela Andrzeja Wajdy. Wtedy również Olejnik zarzucano, że jej stosunek do Polańskiego jest zbyt łagodny.

Dowiedz się więcej na temat: Monika Olejnik | Roman Polański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje