Nie ma złej publiczności

Odważny z ciebie gość - przyznawać się publicznie do fascynacji kuchnią, czyli sztuką jedzenia, i to dzisiaj, kiedy cały świat z Ameryką na czele opętany jest obsesją odchudzania, czyli sztuką niejedzenia?! Najmodniejszy dowcip w nowoczesnych biurach brzmi tak: Kobieta odważna to taka, która potrafi zjeść czekoladowe ciastko i nic sobie z tego nie robić.
- Ależ ja nie mówię o obżarstwie! To paskudne! Dobra kuchnia to właśnie taka, która pomaga utrzymać zdrowie i linię! Ludzie, zamiast się odżywiać, obżerają się, albo popadają w drugą skrajność - niejedzenie. Nie trzeba codziennie jeść ziemniaków z sosem na śmietanie i kotleta z tłuszczu, można zjeść kuskus z orzechami i filet z kurczaka z patelni grillowej, polany cytryną, to jest zdrowe i od tego się nie tyje. Mnie fascynuje w kuchni to, że ma tak wiele możliwości - proste składniki można przeobrazić w pyszną kompozycję. Trzeba tylko wiedzieć, jak je połączyć i przyrządzić! Ludzie jedzą za mało warzyw. Nie doceniają bakłażana, kukurydzy, soczewicy, cukinii. To są wspaniałe warzywa, z których można wyczarować zdrowe pyszności. Od zawsze uwielbiałem warzywa, ale w Ameryce doceniłem je jeszcze bardziej. Może dlatego, że na początku wpadłem w wir fast-foodów i źle się z tym czułem. Moja żona jest wegetarianką, dlatego też warzywa są bardzo ważnym składnikiem naszej diety. A ciastko czekoladowe? jeśli jest dobre, nie za suche, zrobione z dobrej czekolady, z odpowiednim kremem, podane z dobrym winem, może być cudownym zwieńczeniem posiłku. O ile nie będziemy go jeść codziennie; we wszystkim trzeba znaleźć umiar.

Reklama

Opowiadasz o swojej kuchni z dużą pasją. Jeżeli gotujesz choć w połowie tak, jak grasz, to już rozpoczynam zabiegi o wproszenie się do ciebie na obiad.
- Serdecznie zapraszam! Uwielbiam gości. Jestem z natury domatorem. Wielką radość sprawia mi przebywanie w domu. W ogóle nie bawią mnie bary czy kluby. Może jest tak dlatego, że często poza domem jestem i mi go brakuje. Tak zostałem wychowany. W mojej rodzinie najważniejsze było żebyśmy byli razem. Tak jest też w moim domu. Wspólny posiłek jest tą częścią dnia, podczas której zwalnia się tempo, siada razem i rozmawia. To bardzo ważne. Ludzie, szczególnie w USA, kompletnie o tym zapominają.

Zaskoczyłeś mnie: więc ty też jesteś domatorem!
- Ty też masz domową naturę?

Dowiedz się więcej na temat: warzywa | publiczność | potrawy | marzenie | muzyka | szczęście | nagranie | Łukasz | USA | żona | Carnegie Hall | koncert

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje