Reklama

Reklama

Niebezpieczne związki z mediami

Pewnie zdarzyły się też nieprzyjemne historie.

Reklama

Beata Sadowska: Naomi Campbell wyrzuciła mnie i mojego fotografa z wywiadu.

Co jej powiedziałaś?

Beata Sadowska: Nic szczególnego - zapytałam o odwyk. To nie była jakaś tajemnicza historia wyssana z palca, sama wspominała o tym w "Vogue?. A jednak nagle dostała histerii, zawołała swoją asystentkę i szybko zakończyła rozmowę. Co ciekawe, wieczorem czekał mnie drugi akt przedstawienia. Na oficjalnej kolacji w weneckim pałacu każdy zaproszony dziennikarz mógł sobie zrobić zdjęcie z Naomi. Miałam jednak wrażenie, że spośród 200 gości ona widzi tylko mnie. Pomyślałam, że przesadzam, więc postanowiliśmy z fotografem zrobić test. Wykonałam dwa kroki w jej kierunku i nagle jak spod ziemi wyrosło dwóch ochroniarzy i przeniosło mnie dwa rzędy dalej. To było niesamowite.

Niezła historia.

Beata Sadowska: Mimo to ciągle uważam, że nie ma co przesadzać z czołobitnością w stosunku do gwiazd. To są normalni ludzie, których też czasem boli brzuch i mają brudne stopy, kiedy chodzą po plaży. Z drugiej strony, jeśli jakaś gwiazda w ciągu jednego dnia udziela 60 wywiadów, to nie dziwię się, że nie chce odpowiedzieć po raz 60. na to samo pytanie. Dlatego staram się nie zadawać głupich pytań i nie wyjść na totalną kretynkę. Chociaż - jak każdemu z nas - mnie też czasem odbijało i robiłam mało inteligentne rzeczy.

Podasz jakiś przykład?

Beata Sadowska: Jeszcze w liceum jechałam z koleżankami pociągiem do Zakopanego i miałyśmy się przesiąść na jakiejś stacji. Oczywiście ją przegapiłyśmy. Wpadłam wtedy na genialny pomysł, żeby wyrzucić nasze bagaże przez okno i wyskoczyć z pociągu. Kompletnie nie rozumiałam, dlaczego dziewczyny stukają się w czoło. Byłam szczeniacko głupia. To podobno przechodzi z wiekiem. Przynajmniej w teorii.

A w praktyce nie?

Beata Sadowska: Prowansja. Kilka lat temu. Skały nad jeziorem. Skakałam do wody z wysokości kilku pięter. Miejscowi też skakali, ale w butach, żeby zamortyzować uderzenie o taflę wody. A ja na bosaka... I podobno jestem inteligentna! Ha, ha, ha!

Więcej na stronach magazynu Dlaczego

Dowiedz się więcej na temat: niebezpieczeństwo | naomi campbell | beata | Beata Sadowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje