Spis treści:
- Niebieska sukienka. Od niewinnego żartu do tanecznego przesądu
- Magda Tarnowska: "Nie wierzę w takie rzeczy"
- Co kryje się za niebieską suknią?
- Psycholog Małgorzata Ohme wyjaśnia
- Czy Mandaryna odczarowała niebieską sukienkę?
Niebieska sukienka. Od niewinnego żartu do tanecznego przesądu
"Niebieski kolor królewski" - jak mówi stare przysłowie. Dla uczestniczek Tańca z Gwiazdami kolor ten jednak owiany jest bardzo złą sławą. Z czasem zaczęto mówić nawet o klątwie. Wszystko zaczęło się w 14. edycji programu, kiedy w finale Roksana Węgiel - faworytka programu - wystąpiła w pięknej błękitnej kreacji. Niestety zajęła drugie miejsce.
Nic nie wskazywałoby jeszcze na klątwę, kiedy jednak tę samą suknię założyła również na finał kolejnej edycji Julia Żugaj. Ona również uznawana była za faworytkę, ale podobnie jak Roksana, zajęła drugie miejsce. Dwa przypadki - ta sama balowa suknia w błękitnym kolorze. To wystarczyło, aby w sieci pojawiły się wpisy o "klątwie niebieskiej sukienki".
Choć początkowo można było mówić o niewinnym żarcie widzów, klątwa zaczęła przechodzić na uczestniczki programu, które obawiały się przeklętej sukienki.
Magda Tarnowska: "Nie wierzę w takie rzeczy"
Klątwa niebieskiej sukienki umocniła się wśród uczestniczek w 16. edycji programu Tańca z Gwiazdami. To właśnie w niej Magdalena Tarnowska - partnerka Michała Barczaka - w jednym z etapów miała założyć tę samą niebieską sukienkę. Jak wspominała tancerka, na treningach podeszła do niej Julia Żugaj i ostrzegła ją przed niebieską sukienką.
W programie "Halo tu Polsat" Magdalena Tarnowska wspomniała to ze śmiechem. Mówiła, że nie wierzy w takie rzeczy i zdecydowała się założyć niebieską sukienkę. Co ciekawe, po swoim występie musiała opuścić program. Julia Żugaj we wpisie skomentowała to krótko "A mówiłam, nie daj się ubrać w niebieską sukienkę".
Co kryje się za niebieską suknią?
Komentarz Julii Żugaj szybko rozniósł się po sieci. Klątwa nabrała sił i co ciekawe rozszerzyła swoje działanie. W tej samej 16. edycji programu przegrane Magdy Narożnej, Oli Filipek i Magdy Mołek również przypisywano niebieskim sukienkom. Wszystkie uczestniczki jednak nosiły zupełnie inne suknie, które z przeklętym modelem wiązał już tylko jasnoniebieski kolor.
Uczestniczki zaczęły bać się wszystkich niebieskich sukienek. Kostiumolożka Martyna Łach odpowiedzialna za kostiumy w programie wyjaśniła, że kolor błękitny często wykorzystuje się podczas walca, ponieważ jest to kolor lekki i zwiewny, podobnie jak różowy czy biały. W rozmowie z RMF Martyna Łach przyznała, że uczestniczki bały się niebieskich sukienek, a Ada Borek nawet prosiła ją, aby nie dawała jej niebieskiej sukienki.
Klątwa niebieskiej sukienki zatem miała duży wpływ na same uczestniczki, wywoływała również presję na twórcach programu. Jak podaje Party.pl, finalistka 15. edycji Maffashion przyznała, że klątwa niebieskiej sukienki wpłynęła również na decyzję producentów. Zdecydowali oni, aby w finale edycji 16. programu Tańca z Gwiazdami wszystkie suknie miały kolor biały.
Psycholog Małgorzata Ohme wyjaśnia
Czy klątwa niebieskiej sukienki to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, czy jednak ma coś w sobie? Jej istnienie mogło rzeczywiście oddziaływać na uczestniczki. Mechanizm ten wyjaśniła psycholożka Małgorzata Ohme w programie "Halo tu Polsat".
Specjalistka wspomniała o atrybucji zewnętrznej, która mogła zadziałać w przypadku niebieskiej sukienki. Zgodnie z nią człowiek po niepowodzeniu może szukać przyczyny poza sobą - zamiast uznać, że zadecydowały np. oceny, technika, głosy widzów czy dyspozycja danego dnia. Łatwiej przypisać wynik konkretnemu zewnętrznemu czynnikowi. W tym przypadku może nim być sukienka.
Wiara w klątwę niebieskiej sukienki mogła przynieść dwa skutki. Zakładając niebieską sukienkę, uczestniczki mogły bardziej się stresować, co mogło prowadzić do błędów wpływających na ocenę. Z kolei unikając niebieskiej sukienki, miały poczucie kontroli i zyskiwały większą pewność siebie, że udało im się uniknąć pecha i zabezpieczyć przed porażką.
Jednym słowem, klątwa niebieskiej sukienki mogła w rzeczywistości wpływać na zachowania uczestniczek.
Czy Mandaryna odczarowała niebieską sukienkę?
Marta "Mandaryna" Wiśniewska postanowiła zmierzyć się z klątwą. W drugim odcinku 19. edycji programu Tańca z Gwiazdami zaprezentowała się w niebieskiej sukience. Wokalistka bardzo dobrze wiedziała, z czym się mierzy, ponieważ przed występem zwróciła się do widzów słowami: "Pamiętajcie tylko, że mam niebieską sukienkę, chciałabym ją odczarować".

Jej występ nie był idealny. Sędziowie mieli dużo do zarzucenia. Iwona Pavlović porównała jej ramę do "rozgotowanego makaronu". Para za swój występ jednak zdobyła 22 punkty i dalej jest w programie. Czy to oznacza, że niebieska sukienka została odczarowana? To pokażą następne odcinki programu.














