Schudła 60 kilogramów. Na Instagramie zaprezentowała efekty imponującej metamorfozy
"Kocham swoje życie" - napisała w mediach społecznościowych Kinga Zawodnik. Influencerka z okazji 33. urodzin podzieliła się nie tylko refleksyjnym wpisem, ale i nowymi zdjęciami. Schudła 60 kilogramów i zaprezentowała efekty spektakularnej metamorfozy.

Spis treści:
- Trudna decyzja, wielka zmiana
- Kinga Zawodnik schudła 60 kilogramów. Pokazała, jak zmieniło się jej ciało
- Kinga Zawodnik szczerze o swojej diecie
- "Każda fałda to moja historia"
Trudna decyzja, wielka zmiana
Kinga Zawodnik postanowiła przypomnieć, jak kiedyś wyglądała. Prezenterka i influencerka po wielu latach zmagań z nadprogramowymi kilogramami postanowiła poddać się operacji bariatrycznej. Decyzja nie należała do najprostszych. Jednak dzięki zabiegowi, regularnej aktywności fizycznej i zbilansowanej diecie influencerce udaje się utrzymywać prawidłową wagę.
Efektami swojej metamorfozy co jakiś czas dzieli się w mediach społecznościowych. Najczęściej publikuje zdjęcia, które pokazują jej wygląd przed i po. W ten sposób stara się inspirować obserwatorów do zmian i dodawać im otuchy w walce o swoje zdrowie.

Kinga Zawodnik schudła 60 kilogramów. Pokazała, jak zmieniło się jej ciało
4 lutego Zawodnik świętowała 33. urodziny. Z tej okazji postanowiła podzielić się krótkim, ale refleksyjnym wpisem.
"Dziś świętuje swoje urodziny. Dużo przeszłam w swoim życiu i wiecie co teraz powiem ?Niczego nie żałuję. Kocham swoje życie. Jestem wdzięczna za każdy dzień i za to, że jesteście ze mną. Dziękuję" - napisała poruszona influencerka.
W sekcji komentarzy posypały się urodzinowe życzenia. Ale nie tylko.
"Szacun za odwagę i walkę o siebie! Wszystkiego najlepszego" - napisał jeden z internautów.
Kinga Zawodnik do wpisu dołączyła zdjęcie ukazujące spektakularną metamorfozę. Dzięki operacji udało się jej schudnąć 60 kilogramów.
Kinga Zawodnik szczerze o swojej diecie
Celebrytka w wielu wywiadach podkreślała, że operacja bariatryczna to nie droga na skróty, bo zabieg wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Obecnie może jeść niemal wszystko, ale w mniejszych ilościach. Nie je cebuli, unika słodyczy. Jak wyznała w rozmowie z Jastrząb Post, nie potrafi zrezygnować z szarlotki z lodami. Jednak na taki deser pozwala sobie jedynie od czasu do czasu.
"To nie jest tak, że teraz będę z czegoś rezygnować, po prostu jem wszystko, ale w małych porcjach. Nie chcę wpaść ze skrajności w skrajność czy odmawiać sobie przyjemności, które wcześniej sprawiały mi radość. Także wszystko w granicach zdrowego rozsądku" - powiedziała.
"Każda fałda to moja historia"
Z kolei w jednym z wpisów na Instagramie influencerka postanowiła się też podzielić gorzką refleksją.
"Widzicie mnie na co dzień zadowoloną, uśmiechniętą. Ale nie zawsze jest kolorowo. Wieczory są najgorsze. Ostatnio wewnętrznie jestem rozdarta. Ciężko jest mi zaakceptować swoje nowe ciało, ale cieszę się, że moje zdrowie idzie w dobrym kierunku. Ciężko jest mi zaakceptować fakt, że moja waga i ciało ciągle się zmienia" - wyznała.
"Ciężko jest mi zaakceptować, że większość osób postrzega mnie przez wygląd i słyszę "Kinga, jak Ty ładnie wyglądasz, jak Ty zeszczuplałaś" - wolałabym usłyszeć " cieszę się, że Ciebie widzę". (...). Każda blizna, rana, fałda to moja historia" - podsumowała.
Jeśli marzysz o lekkim, sprawnym ciele i większej energii na co dzień, nie czekaj na poniedziałek. Sprawdź na kobieta.interia.pl, jak krok po kroku wprowadzić zdrowe nawyki i znaleźć aktywność, która naprawdę cię wciągnie.










