Stefania Kozłowska, znana publiczności jako Stenia Kozłowska, urodziła się 28 września 1936 roku w Rouvroy, we Francji. Ojciec przyszłej gwiazdy wyemigrował tam w poszukiwaniu lepszego życia.
Stenia od małego wykazywała zdolności artystyczne i ukończyła francuską szkołę baletową. W 1954 roku rodzina wróciła do Polski i zamieszkała w Warszawie, ale nie był to łatwy powrót - dziewczynka słabo mówiła po polsku i początkowo trudno jej było odnaleźć się w nowym środowisku. Wszystko zmieniło się, gdy w jej życiu pojawiła się muzyka.
Zobacz również: Łucja Prus: Gdy odeszła, żegnano ją piknikiem na łące
Stenia Kozłowska: "Polska Dalida" zdobywa sceny świata
Pewnego dnia Stenia zauważyła plakat z ogłoszeniem. Warszawska szkoła muzyczna szukała kandydatów, więc postanowiła spróbować swoich sił. Niestety, okazało się, że sekretariat zamknął już zapisy, ale przyszła gwiazda nie zamierzała rezygnować.
"Poszłam do sekretariatu i widocznie spodobałam się sekretarce, bo mnie zapisała. Zaraz potem wezwano mnie przed oblicze komisji egzaminacyjnej. Zaśpiewałam po francusku piosenkę Harry'ego Belafonte i zostałam przyjęta" - opowiadała na łamach magazynu "Retro".
Stefania Kozłowska ukończyła finalnie Wydział Piosenkarski Średniej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a następnie Studio Piosenkarskie PAGART-u "Pod Gwiazdami". Chwilę później zadebiutowała w audycji radiowej "Podwieczorek przy mikrofonie". Początkowo śpiewała jednak wyłącznie w języku francuskim.
Prawdziwy wielki debiut Steni miał miejsce na II Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1964 roku. Trzy lata później artystka zarejestrowała swoje pierwsze nagrania płytowe, a w 1968 roku, nakładem Pronitu, wydała debiutancki album pt. "Stenia". To z niego pochodzą takie utwory jak: "Gdybym ciebie nie poznała" oraz "Czy to walc", które artystka zaprezentowała w czerwcu tego samego roku podczas VI Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Pronit wydał także singel "Czy to walc" z utworem "Zorba" na stronie B. Krążek "Stenia" odniósł sukces i szybko przyniósł wokalistce ogólnokrajową popularność.
W 1969 roku Stenia Kozłowska zdobyła "Złoty Mikrofon" od Polonii amerykańskiej na VII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, na którym zaśpiewała utwór "Czy to walc".
Stenia Kozłowska koncertowała w Australii, Holandii, Szwecji, Czechosłowacji, ZSRR, Rumunii, USA czy Norwegii. Chętnie reprezentowała też Polskę na międzynarodowych festiwalach. Utwory "Do szczęścia blisko", "Czy to walc" czy "Daj mi świat" nuciła w pewnym momencie cała Polska.
W połowie lat 80. wydarzyło się jednak coś, co zmieniło całe jej życie.

Rozstanie z muzyką
Podczas trasy koncertowej w Australii wokalistka uległa poważnemu wypadkowi i cudem uszła z życiem.
"W drodze do Sydney - samochód wpadł w poślizg na plamie oleju, pół roku nie chodziłam - dotkliwie dokuczał mi kręgosłup" - wspominała w wywiadzie dla magazynu "Retro".
Przewartościowała swoje życie i w 1990 roku wycofała się z działalności estradowej.
Dla osób, które dobrze znały Stenię nie było to niespodzianka. Fani nie mieli jednak pojęcia, że artystka jest bardzo nieśmiała, występy przeraźliwie ją stresują, a obecność tłumu paraliżuje. Kozłowska walczyła z tremą, ale z marnym skutkiem.
"Byłam znużona ciągłymi podróżami po świecie" - przyznała też po latach w wywiadzie dla czasopisma "Fakt".
W tym samym wywiadzie dodała, że powody zdrowotne przelały jedynie czarę.
"Zrezygnowałam z estrady z powodów zdrowotnych. Ale tak naprawdę... nie znosiłam festiwali, na które ciągle mnie wysyłano. Byłam bardzo nieśmiała. Doszłam do wniosku, że skoro przestałam czerpać przyjemność z występów, to nie ma sensu, bym dalej śpiewała. Po co robić coś na siłę?" - opowiadała.
Wypadek unieruchomił artystkę na wiele miesięcy i zamknął ją w domu. Wtedy zaczęła projektować pluszowe zabawki, które spodobały się właścicielom paru warszawskich galerii. To był jednak zaledwie wstęp do nowego rozdziału jej życia.
Stenia Kozłowska: Od gwiazdy do bizneswoman
Gdy pluszaki odniosły sukces, Stenia postanowiła pójść o krok dalej i zaczęła projektować ubrania. Tak powstała marka odzieżowa Terranova, którą założyła razem z córką i zięciem. Przez dwadzieścia lat Kozłowska pełniła rolę wiceprezeski sieci i nigdy nie żałowała tego ruchu:
"Gdybym nie zajęła się biznesem, teraz pewnie klepałabym biedę. Za pierwszy longlpay dostałam równowartość dwóch średnich pensji. Żeby zarobić, musiałam grać przynajmniej piętnaście koncertów w miesiącu. Tantiemy za piosenki do tej pory dostałam tylko dwa razy!" - zdradziła w wywiadzie udzielonym "Retro".
Mimo to, w 1998 roku Stenia wróciła na krótko do śpiewania i wydała album "Super business woman", który spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem krytyków i fanów. Był to już jednak zaledwie epizod.
Dziś Stenia Kozłowska jest szczęśliwą emerytką, dumną mamą i babcią. Wierni fani "polują" czasem na nią w jednej z warszawskich pizzerii, którą prowadzi jej zięć.
Kozłowska wydała w sumie pięć pełnych płyt i pięć minialbumów. W 2009 roku została odznaczona Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Choć jej muzyczna przygoda trwała zaledwie 20 lat, dla wielu pozostaje wciąż jedną z największych gwiazd lat 60. i 70.
Zobacz również: Pola Raksa skończyła 85 lat i wciąż unika rozgłosu. Ma ważny powód
Kobieta.interia.pl to miejsce pełne pomysłów, emocji i sprawdzonych porad. Zostań z nami na dłużej i odkryj, co może cię zainspirować już dziś.










