Reklama

Reklama

Syn Edyty Górniak raczej nie będzie zdawał matury. A ona nie zamierza go zmuszać

"Dzieje się to, co miało się dziać" - powiedziała refleksyjnie Edyta Górniak na początku swojego ostatniego live’a, w którym poruszała wiele wątków związanych z naturą, bo nagranie zrobiła z okazji Dnia Ziemi, który był obchodzony 22 kwietnia. 

Jednak w swojej wypowiedzi nawiązała także do zbliżających się matur, które od 4 do 20 maja będą w tym roku pisać uczniowie ostatnich klas szkół średnich. 

Do tej grupy należy także syn piosenkarki Allan Krupa, który kończy w tym roku klasę mundurową w Liceum Ogólnokształcącym im. Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Urlach. 

Reklama

Dumna z syna mama wielokrotnie powtarzała w wywiadach, że jej syn spełnia swoje marzenie o karierze wojskowej, a ostatnio poinformowała, że Allan chciałby być snajperem.

Jednak to, czy nastolatek pójdzie na studia do Akademii Wojskowej, stoi pod wielkim znakiem zapytania. Jak bowiem zdradziła wokalistka, jej syn w tym roku raczej nie podejdzie do egzaminu maturalnego. 

"Jako mama powiedziałam Allanowi, że zostawiam decyzję jemu, czy chce podejść do matury i jeśli zdecyduje, że ten rok był za trudny, zbyt stresujący, żeby przyjąć wiedzę we właściwym zakresie, by oceniać jego poziom dojrzałości, bo to przecież egzamin dojrzałości, jeżeli nie będzie się czuł na siłach, to niech tego nie robi, ja nie będę wywierała na niego żadnej presji. Jeżeli będzie chciał do tego podejść za rok, może coś się zmieni, to spoko. (...) Pozostawiam tę przestrzeń Allanowi, myślę, że nie będzie podchodził do matury, nie chcę, żeby miał dodatkowe stresy, ten rok był bardzo trudny, a przecież jeszcze się nie skończył" - powiedziała piosenkarka.

W czasie tego samego nagrania Górniak zaapelowała także do rodziców innych maturzystów, by wzięli z niej przykład i decyzję o tym, czy przystępować do matury, zostawili swoim dzieciom, bo tylko one wiedzą, czy zdalne nauczanie pozwoliło im się do tego egzaminu odpowiednio przygotować. 

"Sugerowałabym też rodzicom, żeby nie wywierali takiej presji na naszych dzieciach, bo i tak to jest bardzo trudny sposób nauczania, edukacji, to się nie sprawdza, rozsypuje się. Ta wiedza, którą dzieci dzisiaj muszą przyjąć, jest prawie nie do zastosowania w dzisiejszych czasach. Rodzice powinni dodawać dzieciom otuchy, a nie wywierać presję" - przekonuje Górniak.

***
Zobacz również: 

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>     

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak | Allan Krupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje