Reklama

Reklama

Uprawiam sztukę mniejszą

Czy opisałeś już swoją wioskę?

Reklama

Adam Nowak: - Nie, jeszcze nie opisałem mojej wioski. Na początku lat dziewięćdziesiątych usiłowałem opisać to, co widzę w miejscu, w którym jestem, bo ja się wtedy nie do końca czułem zadomowiony gdziekolwiek. Dlatego powstał utwór "Talerzyk", który choć brzmi niepoważnie, to jednak był bardzo poważną próbą zarejestrowania tego, w którym miejscu życia się znajduję, jaki to jest czas, co widzę, i jakie są tego konsekwencje dla mnie.

To był "Talerzyk", a w utworze "Pod niebem pełnym cudów"...

Adam Nowak: - To było już później.

Tam ujawniasz, między innymi: "właśnie pod takim niebem/wciąż nie wiem czego nie wiem". Czy od tego czasu ten stan niewiedzy się zmienił? Czy on jest dalej inspirujący? Czy ogóle warto wiedzieć wszystko?

Adam Nowak: - Nie, no, to kompletnie nie jest atrakcyjne, żeby wiedzieć wszystko. Oczywiście, w ujęciu pragmatycznym warto chcieć wiedzieć wszystko, ale w ujęciu filozoficznym jest to kompletnie niemożliwe. W związku z tym, w każdym istnieje napięcie wyzwalane przez niemożność poznania wszystkiego, dotknięcia, zobaczenia, zbadania - z jednej strony, a chęć dogłębnego poznania, ze strony drugiej. Ale sam proces usiłowania dotarcia do istoty rzeczy, wniknięcia w tajemnicę struktury, za pomocą której funkcjonuje świat, takie dążenie uważam za obowiązek. Mimo, że niemożliwe jest poznanie absolutne, to trzeba to nadgryzać. Bez tego, bez próby opisania nieopisywalnego, po prostu nie można niczego odkryć, znaleźć ani opisać. Jakkolwiek mogło to dziwnie zabrzmieć, to jest moja odpowiedź na twoje pytanie.

W "Trudno nie wierzyć w nic" są takie zdania: "i byłem tym kim chciał bym był/ i żyłem jak chciał bym żył/ i byłem kim miałem być".

Adam Nowak: - To jest raczej pytanie , do Boga, tak sformułowane, żeby uniknąć znaków zapytania.

A moje pytanie do ciebie brzmi tak: gdybyś dostał jeszcze raz szansę wyboru swojej drogi życiowej, to zmieniłbyś coś zasadniczo, odrobinę, czy poszedłbyś jeszcze raz dokładnie po swoich tropach?

Adam Nowak: - Być może zacząłbym tę drogę wcześniej, gdyby była taka możliwość, ale pewnie popełniłbym więcej głupot, gdybym ją zaczął wcześniej cha, cha... Cóż, dostałem taką młodość i taki czas, do momentu, w którym zacząłem występować, żeby tych głupot nie popełnić aż tak wiele, ale to był trudny, mizerny i ciemny okres w moim życiu. Jednak, być może z tego powodu wszystko to, co teraz robię wygląda w taki a nie w inny sposób, bo jednocześnie jest to rodzaj, czy chęć spłacenia pewnego długu. Co jest dla samej sztuki niedobre, bo powinno tak być, że funkcjonując w tak zwanej sztuce, nawet jeśli jest to sztuka mniejsza, tak zwany artysta powinien się posługiwać tak zwanym czystym językiem, nie powinien być na niczyich usługach, nie powinien załatwiać swoich spraw, nie powinien być zwolennikiem żadnej ideologii, ani żadnej religii, powinien być czysty, bo poświęca się całkowicie sztuce... taki był manifest XIX wiecznych artystów, o ile dobrze pamiętam...

Dowiedz się więcej na temat: poezja | wiersz | świat | napięcie | rzeczy | teksty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje