„Wspaniali ludzie”: poruszająca i inspirująca historia Marty

Ich prawdziwe historie mogłyby konkurować z losami bohaterów niejednego wzruszającego i podnoszącego na duchu hollywoodzkiego hitu. W nowym programie „Wspaniali ludzie” – emitowanym w soboty o godz. 21 w Czwórce – poznacie niezwykłe osoby, jakie stały się inspiracją i wsparciem dla innych, choć wielu z nich los nie szczędził trudnych doświadczeń.

Jedną z nich jest bohaterka pierwszego odcinka -  Marta Kornacka, aktorka i pasjonatka judo, która przeżycia z własnego niełatwego dzieciństwa przekuła na pozytywne działanie i pracę z wychowankami domu dziecka.   

Kiedyś potrzebowała pomocy, dziś pomaga sama

Pogodnej, pełnej energii młodej kobiecie chwilami łamie się głos, gdy mówi o swoich  rodzicach. Dorastała na jednym z najniebezpieczniejszych osiedli w Sosnowcu, gnieżdżąc się z matką w ciasnym, jednopokojowym mieszkaniu, w którym jedynym luksusem był  telewizor odbierający zaledwie trzy kanały.   

- Pochodzę z sosnowieckiego Juliusza, dzielnicy cieszącej się raczej złą sławą, bo zamieszkanej m.in. przez alkoholików i narkomanów. Siłą rzeczy wywarła ona na mnie i moje wychowanie jakiś wpływ. My byliśmy natomiast dość biedną rodziną. Gdy tata od nas odszedł, jedyną ucieczką były książki i sport, który trenowałam - wyznaje w programie Marta.

Mimo tego, że rodzice nie raz boleśnie ją zawiedli, ostatnią rzeczą, której by chciała jest pielęgnowanie w sobie żalu. Po latach  od odejścia ojca postanowiła odbudować z nim relację i dzisiaj są w bliskim kontakcie. Tata jest dla niej wsparciem i przykładem, że nie ma w życiu sytuacji, z których nie dałoby się podźwignąć. Gdy o nim opowiada, podkreśla że jest z niego dumna a w jej oczach pojawiają się łzy.

Dzisiaj Marta realizuje się na wielu polach - uprawia judo, tańczy towarzysko, gra w serialach -  ale spełnia się przede wszystkim jako wychowawczyni w domu dziecka.  Współpracuje tam z młodzieżą, z którą los,  podobnie jak z nią, nie obszedł się łaskawie. To dla niej więcej niż praca, o czym  świadczą emocje, jakich nie potrafi ukryć, gdy wspomina, jak jej podopieczni bywają traktowani przez bezmyślnych rówieśników.  

Jak mówi, nie ma wiele, ale wie, jak trudno jest nie mieć nic i jak wiele znaczy rozmowa,  zwykłe obcowanie,  okazanie dzieciom, że się je szanuje, kocha, wspiera i że widzi się w nich wartościowych ludzi. "Świata się nie zmieni ale jak jednej osobie się pomoże, to już jedną osobę się uratowało" - mówi Marta i przekonuje, że każdy z nas może zrobić coś wspaniałego dla innych. Można choćby  odwiedzić najbliższy taki ośrodek i zaoferować swoją pomoc.

W tym odcinku poznamy też podopieczną Marty, Paulinę - wspaniałą młodą kobietę, której czasem  trudno powstrzymać łzy, kiedy opowiada o tym co przeszła. Szok i dramat, jakim dla niej i pięciorga maluchów było odejście ojca.  Płacz matki i rodzeństwa, kiedy zabierano całą szóstkę do domu dziecka. Dzień, kiedy siłą odrywano od Pauliny zapłakaną najmłodszą siostrzyczkę, przerażoną że zostanie sama w ośrodku, gdy reszta rodzeństwa wyjdzie do szkoły. 

Trudno nie wzruszyć się, kiedy o takim bagażu doświadczeń mówi tak młoda dziewczyna, która potrafiła wybaczyć ojcu i która dalej musi walczyć o siebie, bo nieuleczalna choroba oczu nie ułatwia jej sytuacji na rynku pracy .

Poruszające wyznania Marty i Pauliny zobaczycie w pierwszym odcinku programu "Wspaniali ludzie" w sobotę o godz. 21:00 na antenie telewizyjnej Czwórki.

Program, który daje nadzieję

Wśród bohaterów programu - jakich poznamy w kolejnych odcinkach w soboty o godz. 21 w Czwórce - są  m.in.: wolontariusz, który przeszedł trudną drogę, by zerwać z życiem niebezpiecznego przestępcy, trzykrotny zdobywca Pucharu Świata w kolarstwie ręcznym, który mimo niepełnosprawności wychowuje czteromiesięczną córeczkę, architekt marzący o budowie papierowych domów czy  fizjoterapeuta, który wywalczył sobie staż w jednej z najbardziej utytułowanych drużyn koszykarskich NBA.

Każdy z nich jest niepowtarzalny ale łączy ich miłość do tego co robią i przekonanie, że nie można zrażać się przeciwnościami.

Być może dlatego tak łatwo znajdują wspólny język z gospodarzem programu, Mariuszem Węgłowskim, którego droga zawodowa także jest wyjątkowa. Były policjant i antyterrorysta, który poświęcił się aktorstwu i muzyce, zdobył sympatię milionów widzów dzięki głównym rolom w takich hitach Czwórki jak "Policjantki i Policjanci" i "Święty" czy udziałowi  w "Tańcu z gwiazdami". 

Mariusz i jego goście udowadniają, że warto walczyć  o marzenia i nigdy się nie poddawać, bo pasja i wytrwałość sprawiają, że nie ma przeszkód nie do pokonania i celów niemożliwych do osiągnięcia.  A to znaczy, że  każdy z nas może być  jednym z nich - wspaniałych ludzi.

Inspirujące przesłanie, słowa prosto z serca, czasem łzy, czasem zaskakujące wyznania, ale zawsze  ogromna dawka dobrej, pozytywnej energii  - to wszystko co sobotę o godz. 21 w programie "Wspaniali ludzie"  w Czwórce.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje