Reklama

Reklama

Zakupy z Magdą Mołek

Dlatego utrzymuje Pani ten dystans?

Reklama

MM: Widocznie ja nie wysyłam takich sygnałów i w związku z tym nie jestem uwodzona. I bardzo dobrze, bo uważam, że jeśli ma się w domu wszystko to, co zaspokoja kobiece potrzeby, to nie ma się potrzeby bycia adorowaną.

Ma Pani prawdziwych przyjaciół?

MM: Tak i uważam, że jestem wielką szczęściarą, że mam takich ludzi.

Można mieć kilku przyjaciół? Czy przyjaciel to jest ta jedna jedyna osoba?

MM: Myślę, że można mieć kilku. Trzeba mieć przede wszystkim przyjaciela w swoim partnerze, mężu, żonie. To przyjaźń najważniejsza w życiu. Trzeba mieć przyjaciela także w rodzicach. To też jest bardzo ważne, bo ustawia nas fantastycznie na życie. I w końcu przyjaciela z zewnątrz, takie trzecie oko. Kogoś, kto nie jest z nami spokrewniony. Kogoś, kto jest zawsze obok, służy radą w sprawach rodzinnych, emocjonalnych.

Nie prowadzi Pani już "Dzień dobry TVN" z Jolantą Pieńkowską...

MM: Tak, nastąpiły zmiany, Jola prowadzi wydania codzienne, a ja bardzo chciałam zostać w weekendowych. Tym bardziej, że mam teraz nowy program " W roli głównej" emitowany w każdy wtorkowy wieczór w TVN Style, w którym przeprowadzam godzinne rozmowy z fantastycznymi ludźmi, w związku z czym nie byłabym w stanie godzić wszystkiego.

Nie lubicie się?

MM: To wymysł dziennikarzy.

Bo na wizji wyglądało to tak, jakbyście się czasami bardzo nie lubiły?

MM: To miał być pewien eksperyment. Miałyśmy budować ten żeński duet na zasadzie przeciweństw. No i się nie udał, bo szybko wyszło na jaw, że jesteśmy do siebie podobne (śmiech).

Stąd ta zmiana partnerów?

MM: Zmiana wynika z podziału pracy: Jola w tygodniu, ja w weekend.

Jaka jest Pani największa porażka?

MM: Moje pierwsze małżeństwo i rozwód.

A największy sukces?

MM: Na pewno przede mną. Cieszę się, że żyję świadomie, że wiem czego w życiu nie chcę.

Czym są dla Pani pieniądze?

MM: Myślę, że pieniądze są koniecznością, bez której świat by się załamał.

Pieniądze dają szczęście?

MM: Nie, absolutnie nie. Pieniądze dają luz, poczucie kontroli nad sytuacją.

I poczucie wolności?

MM: Nie, wolność jest czymś innym niż gruby portfel.

Miłość Pani życia?

MM: Mam nadzieję, że za 50 lat potwierdzę panu, że to była ta obecna.

Ma Pani ideały?

MM: Mam.

Dowiedz się więcej na temat: dystans | bilet | wolność | rzeczy | świat | szczęście | śmiech | ciało | Mołek | zakupy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje